Witam.
Dzisiaj byłem polatać EGP. Jeden pakiet - weteran, 1650mah WOW-RC 35C po około 70-100cyklach. ( Do dzisiaj zero problemów
odpukać )
Drugi Turnigy 1600mah 20-30C - max. 30 cyklów. Oba latały z powodzeniem w EGP (ostatnio zimą). Dziś oba po wyjęciu z modelu, po lotach, minimalnie mi spuchły - pierwszy raz.
WOW-RC po ostygnięciu wrócił, jako tako, do wymiarów. Natomiast Turnigy dopiero po 2 godzinnej wizycie w zamrażarce, jednak nadal czuć na nim minimalną 'poduszkę'. Nie oszczędzałem modelu... maksymalne obroty, szybowanie, maksymalne obroty, szybowanie itd. Ale nie było to pierwszy raz, a nigdy nic nie puchło.
Czy to już kres pakietów i powinienem je zostawić do łagodniejszych zastosowań ? Czy mogę bez strachu dalej używać w EGP ? napięcie po lataniu było na każdym od 3.6V do 3.8V na celę.
edit. Zapomniałem napisać jaki silnik - Ray C3530/14
