No widzisz, a mnie gość wciska na upartego, że to moja wina, że goldy są za małe, bo gdzieś się niby jeden przydymił, itd. Najpierw zaczął mi wciskać, że do tego silnika, to za duże śmigło. Ja mu na to, że tej konfiguracji z palca nie wyssałem, tylko jest to sprawdzony zestaw, na którym wiele osób lata. To zaczął mi wciskać, że musiała nastąpić przerwa na którejś z faz podczas pracy silnika w skutek czego poleciał regulator. Też mnie to zdziwiło, bo tego goldy cholernie ciasno wchodziły (nie było mowy o przerwie), dodatkowo każdy przewód zaizolowany a całość spięta tak, żeby nie miała prawa się poruszyć. A w ogóle, to silnik pracował w domu może na maks 50% i to jeszcze co chwila sprawdzałem czy regulator i silnik się nie grzeją. Po prostu w pewnym momencie coś jakby strzeliło, silnik się zatrzymał, a z regulatora poszedł dymek.
Niestety, jest to walka z wiatrakami, wiadomo serwis ma zawsze rację i tylko szuka pretekstu żeby się wymigać, a sklep to
MODELARNIA.PL - składnica modelarskaNajgorsze jest to, że specjalnie kupiłem lekko przewymiarowany regulator trochę lepszej firmy (do tej pory za taką uważałem Pulso) wydałem 300zł i w ciągu kilkunastu minut poszła kasa z dymem. A mogłem mieć w tej cenie prawie dwa Tyrnigy Plush 80A. Ehh tak to jest jak człowiek chce za dobrze

Jak odeślą mi regulator to wkleję zdjęcia. Najbardziej mnie zastanawia, to że jeśli faktycznie jeden z goldów jest przydymiony od wewnątrz, to co spowodowało taką sytuację. Silnik mówią, że sprawdzali i jest ok, zresztą w domu pracował bez zarzutów. Niestety z elektroniki jestem raczej zielony. I teraz zastanawiam się czy przy nowym regulatorze zlutować silnik z regulatorem na stałe, czy faktycznie dać goldy 4mm (3,5mm są podobno do maks 60A, a ten silnik z tym śmigłem i pakietem osiąga maksymalnie ok. 70A). Będę wdzięczny za wszelkie sugestie, bo nie chciałbym znowu wtopić kolejnej kasy.