Witam serdecznie !!
Ja również o TGY 9, ale trochę z gorszej strony....
Mianowicie... zj***ł się
Zacznę od początku. Kupiłem sobie interface USB

Cieszyłem się jak dziecko gdy dotarł do domu, ale....
nie działał 
Po wielu próbach i pomocy życzliwych ludzi, którzy mają dużo cierpliwości, udało się !!
W zasadzie chodziło o kolejność przy podłączaniu:
1. wyciąg moduł
2. wsadź kabel
3. włącz
Tak czy siak, interface działał bez problemu bo latałem sobie na symulatorze razem z synem.
I tu UWAGA !! Bez żadnych kombinacji, zmian czy zmiany ustawień, podłączam się następnego dnia i....
nie działa Zaczynam się bawić. Na początek ustawienia Windy -> panel sterowania -> kontroler gry. NIC !! Zero efektu.
Nie działa....
Tak samo jak na początku, więc myślę że to może ta kolejność podłączania i zaczynam się bawić...
Tu zaznaczę, że na włączonym nadajniku wkładałem moduł (myślę że to ważne - efekty niżej)
Po około 45 min zabawy, poddałem się.
Nie działa... Ale coś mnie tknęło i chciałem sprawdzić czy to gó**o w ogóle działa fizycznie.
Podłączam akumulator w modelu, ruszam drążkami... coś szarpło
Kilka kolejnych ruchów drążkami i AMBA !!
Nie działa....
Stery powykręcało jak Emily Rose w trakcie ataku, zero reakcji na drążki, KONIEC...
nie działa Wyłączam wszystko, peto na uspokojenie, podłączam raz jeszcze i nawet nie musiałem ruszać drążkami. Od razu stery swoje a drążki nawet nie tknięte.
Nie działa....W akcie desperacji nawet wyłączyłem router

Także....
nie działa
Następnego dnia wpadłem na kolejny świetny pomysł. Ale niestety nie udało się zbindowanie odbiornika....
nie działaWymiana na inny odbiornik i....
nie działaJa obstawiam moduł nadawczy, ale chciałbym zapytać o opinie kolegów i mądrzejszych ode mnie
Za każdą okazałą pomoc oraz podsunięte pomysły i rozwiązania - z góry dziękuję !!
Pozdrawiam
Chomik
P.S. Jeżeli to miało być w innym temacie to proszę Modów o podziałkę. Nie chciałem zakładać trzydziestego tematu o TGY