Teraz jest niedziela, 10 stycznia 2021, 21:11

Strefa czasowa: UTC + 1




Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 6 ] 
Autor Wiadomość
 Tytuł: Jak upaliłem nadajnik...
PostNapisane: środa, 25 czerwca 2014, 18:48 
Offline
modelarz
Avatar użytkownika

Dołączył(a): piątek, 7 maja 2010, 18:38
Posty: 1014
Wiek: 51
Lokalizacja: Tarnowskie Góry
W poprzednim wątku doszedłem do tego, że kiepski pakiet jest odpowiedzialny za wariowanie napięcia w moim JR x-347.
Zamówiłem więc nowy pakiet, tym razem LiFePO4, szmery bajery balancery.
Żeby iść z postępem i w ogóle.
W nowym pakiecie wtyczka JR, ale taka nowa, biała, nie ciemnoszara jak w starych JR-ach, inna też w kształcie.
(btw do tej pory nie udało mi się znaleźć informacji, jak się stara wtyczka JR nazywa ani kto ją produkował).
2 razy sprawdziłem, jak się podłączało pakiet, gdzie + a gdzie -...

I co? I oczywiście podłączyłem na odwrót, zgodnie z którymś prawem Murphye'ego.
Kolejne prawo Murphy'ego też zadziałało, a jakże.
Szybki bezpiecznik 3A poszedł z dymem, ale wcześniej poszło coś jeszcze żeby na pewno się przepalił... :twisted:

Generalnie nadajnik umarł, więc zrobiłem sekcję zwłok.
Nie pierwszy raz zresztą, parę lat temu musiałem wymienić kwarc procesora na nowy, cięty na zamówienie.
W trakcie badania okazało się, że padł stabilizator 5V dla logiki nadajnika oraz tranzystor w stabilizatorze 6V dla modułu FM.
Pierwszy wymieniłem, drugi wylutowałem (FrSky i tak z niego nie korzysta).
Po poskładaniu i resecie nadajnik ożył i wygląda na to, że ma się dobrze i pożyje kolejne lata.
Potem menu serwisowe, ustawienia, kalibracja itp.

Korzystając z okazji wywaliłem wlutowaną na stałe bateryjkę 3V zastępując ją gniazdem na standardowe CR2032.
I wlutowałem nowe gniazdo pakietu, to współczesne białe.
Są szanse, że błąd się nie powtorzy :D

_________________
Pozdrawiam
Michał


Góra
 Zobacz profil Wyślij e-mail  
 
 Tytuł: Re: Jak upaliłem nadajnik...
PostNapisane: środa, 25 czerwca 2014, 19:40 
Offline
Administrator
Avatar użytkownika

Dołączył(a): sobota, 20 marca 2010, 17:16
Posty: 6583
Wiek: 38
Lokalizacja: Czechowice-Dziedzice
Jak ja to mówię dobry fachowiec to taki co sp....niczy, to później i tak sam naprawi ;) hmm czy zamiast tego "bezpiecznika" wlutowałeś diodę zaporowo ? bo po co taki bezpiecznik ... co musi się pół radia wypalić aby się przepalił.

_________________
To bzykanie coś oznacza. Takie bzyczące bzykanie nie bzyka bez powodu.

pozdrawiam Marcin


Góra
 Zobacz profil Wyślij e-mail  
 
 Tytuł: Re: Jak upaliłem nadajnik...
PostNapisane: środa, 25 czerwca 2014, 21:55 
Offline
modelarz
Avatar użytkownika

Dołączył(a): piątek, 7 maja 2010, 18:38
Posty: 1014
Wiek: 51
Lokalizacja: Tarnowskie Góry
Nie dałem diody.
Po pierwsze mi się nie chciało :)
Po drugie LiFe ma 9.9V, zwykła dioda zje mi z tego jakieś 0.7V i niewiele zostanie do alarmu w nadajniku ustawionego na 9V.
Chyba że dać ją nie w kierunku przewodzenia tylko jakoś inaczej.
Zostawię jak jest, teraz już zasadniczo nie ma możliwości wpięcia pakietu na odwrót.

Problem był w tym, że poprzednie gniazdo straciło kiedyś swoją obudowę, która umożliwiała wpięcie wtyczki tylko w jednej pozycji i zostały dwa gołe piny. Pakietu i tak nie wyjmowałem bo ładowałem przez gniazdo w nadajniku.
Nowy pakiet ma złącze JST EHR-2 stosowane w nowych JR-ach (i bodajże Spektrumach też) więc dałem do nadajnika odpowiednie gniazdo i teraz wszystko pasuje.

_________________
Pozdrawiam
Michał


Góra
 Zobacz profil Wyślij e-mail  
 
 Tytuł: Re: Jak upaliłem nadajnik...
PostNapisane: czwartek, 26 czerwca 2014, 07:38 
Offline
Moderator
Avatar użytkownika

Dołączył(a): poniedziałek, 22 marca 2010, 09:07
Posty: 1682
Wiek: 53
Lokalizacja: Tarnowskie Góry
To tak się tylko wydaje, że niby już wszystko pasuje, że odpowiednie gniazdo, że się nie da.
Daj no mi tego Twego JR-a na dwa dni, tfu na dwie minuty :)

_________________
..:: Modelarstwo to nie kółko różańcowe - tu trzeba myśleć ::..
Najnowsze nowości u mnie : http://www.motylasty.blogspot.com , no i oczywiście -http://www.motylasty.pl


Góra
 Zobacz profil Wyślij e-mail  
 
 Tytuł: Re: Jak upaliłem nadajnik...
PostNapisane: czwartek, 26 czerwca 2014, 07:42 
Offline
modelarz
Avatar użytkownika

Dołączył(a): piątek, 13 kwietnia 2012, 14:28
Posty: 2194
Wiek: 55
Lokalizacja: Szczytniki
Zabezpieczenie można zrobić z diodą i bezpiecznikiem, ale można i z mosfetem.
http://www.edw.com.pl/pdf/w08_01/38_02.pdf

_________________
Pozdrawiam Jurek


Góra
 Zobacz profil Wyślij e-mail  
 
 Tytuł: Re: Jak upaliłem nadajnik...
PostNapisane: czwartek, 26 czerwca 2014, 08:46 
Offline
modelarz
Avatar użytkownika

Dołączył(a): piątek, 7 maja 2010, 18:38
Posty: 1014
Wiek: 51
Lokalizacja: Tarnowskie Góry
gjery, dzięki za linka. Przyjrzę się temu rozwiązaniu.
Jeśli to ma rzeczywiście mały spadek napięcia to w większości JRów (w moim na pewno) można skalibrować woltomierz żeby pokazywał napięcie na pakiecie w miarę zgodne z prawdą.

Tomek, Ty się lepiej nie zbliżaj do baterii w nadajnikach.
Nie będę pokazywał palcem, kto pierwszy zaczął zabawę w upalanie JR-ów :lol:

_________________
Pozdrawiam
Michał


Góra
 Zobacz profil Wyślij e-mail  
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 6 ] 

Strefa czasowa: UTC + 1


Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 1 gość


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
Skocz do:  

77,158,152 Wyświetlone Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL