Chłopaki dzięki za rady.
Kalin dzięki za wypowiedź, nie ma to jak usłyszeć opinie od prawie rówieśnika.
A tak gwoli ścisłości to mój syn ma już 21 lat i studiuje na PWr.
Fakt on jest jakby nie mój, to znaczy jest jakiś wyrodny, bo ojciec normalny (studiował 6 lat) matka normalna (studiowała 9 lat) a ten średnią za zeszły rok miał 5,5 (wyżej nie można jakby co).
A co do Bartka to mój młody przyjaciel, niestety chłopak po bardzo trudnym roku - w zeszłym zmarł mu ojciec na nowotwór

(ale to już chyba gdzieś pisałem). Chłopak w ostatniej klasie podstawówki odreagowywał stres (to moja opinia) przestał się uczyć i strasznie się buntował, a złe towarzystwo przepełniło czare goryczy.
poza tym chłopak szukał swojego miejsca na ziemi. Skakał z kwiatka na kwiatek, czyli modelarstwo, treningi w piłkę, potem znów coś nowego czyli jeździectwo. Teraz jest trochę lepiej bo się uspokoił i tak strasznie nie stawia, poznał kumpla i na razie jest dobrze.
Niestety wymagania w gimnazjum są inne niż w podstawówce i musi się też przez kilka tygodni do tego przyzwyczaić.
Ja oczywiście nie skapitulowałem jeszcze i jak troche się zadomowi w nowej szkole to wyciągne go na latania. Będziemy sami pogadamy i zobacze co w trawie - duszy chłopakowi siedzi.