Teraz jest niedziela, 10 stycznia 2021, 21:11

Strefa czasowa: UTC + 1




Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 1 ] 
Autor Wiadomość
 Tytuł: Test systemu Fly-Dream 2,4 GHz IS-8F + IS-6R z www.abc-rc.pl
PostNapisane: niedziela, 30 maja 2010, 22:04 
Offline
modelarz

Dołączył(a): sobota, 20 marca 2010, 19:06
Posty: 939
Dzięki uprzejmości sklepu ABC-RC otrzymałem do testów zestaw produkcji Fly-Dream składający się z modułu nadawczego 2,4 GHz oraz współpracującego z nim odbiornika. Moduł pozwala w prosty sposób dostosować nadajnik 35 MHz do pracy w nowoczesnym i coraz bardziej popularnym systemie 2,4 GHz.

Produkty Fly-Dream dzięki sklepowi ABC-RC są nowością na naszym rynku, ale na świecie są dostępne od półtora roku. W swoim systemie 2,4 GHz Fly-Dream wykorzystuje metodę kodowania FHSS (Frequency-Hopping Spread Spectrum). Firma niedawno wprowadziła do sprzedaży 4 generację systemu, oznaczoną… V3. Wcześniej były V1, V1.2 oraz V2.

W ofercie Fly-Dream znajdziemy 2 typy modułów wymiennych: IS-8F do nadajników Futaba i Hitec oraz IS-8J do nadajników JR i Turnigy. Ponadto dostępny jest moduł w wersji KIT (DIY), oznaczony IS-8D, który może być zastosowany w nadajnikach bez wymiennego modułu lub gdy chcemy szybko przełączać się pomiędzy 2,4 GHz i 35 MHz. Wszystkie moduły są 8-kanałowe.

Do modułów dostępne są 3 rodzaje odbiorników, różniące się ilością kanałów: IS-4R, IS-6R i IS-8R.

Dokładne dane, opisy i zdjęcia produktów znajdziemy na stronie sklepu:
http://www.abc-rc.pl/
oraz na stronie producenta:
http://www.fd-rc.com/
Dodatkowo na stronie producenta można ściągnąć instrukcje oraz obejrzeć zdjęcia wnętrza urządzeń.

Produkty Fly-Dream są kolejną propozycją na popularnym, ale trudnym rynku budżetowych systemów 2,4 GHZ. Czy zdołają dorównać znanym markom? A może są lepsze?


Zestaw testowy
Do testów wybrałem moduł IS-8F, który będzie pracował w nadajnikach Hitec Eclipse 7 QPCM i Futaba 9CAP oraz 6-kanałowy odbiornik IS-6R, który zostanie zainstalowany w Easy Gliderze Pro i modelach halowych.

Zestaw zapakowany jest w niewielkie tekturowe pudełeczko z kolorowymi nadrukami. Elementy umieszczone są w wycięciach w twardej gąbce, więc o ich bezpieczeństwo w czasie transportu możemy być spokojni.

Załącznik:
FD01.jpg
FD01.jpg [ 110.99 KiB | Przeglądane 2945 razy ]


W skład zestawu wchodzi moduł, antena modułu, odbiornik, instrukcja oraz tzw. voltage protector.

Załącznik:
FD02.jpg
FD02.jpg [ 100.2 KiB | Przeglądane 2945 razy ]


Kluczowe elementy z bliska. Proszę się przyjrzeć i zapamiętać, bo więcej ich pokazywał nie będę! ;-)

Załącznik:
FD03.jpg
FD03.jpg [ 92.62 KiB | Przeglądane 2945 razy ]


Moduł
Obudowa modułu wykonana jest z ciemnego plastiku i sprawia solidne wrażenie. Na obudowie umieszczone są przyciski do bindowania i sprawdzania zasięgu, trójkolorowa dioda informująca o trybie pracy modułu oraz gniazdo anteny.
Aby moduł działał prawidłowo, w nadajniku należy ustawić modulację PPM. Z wszelkimi odmianami PCM moduł działał nie będzie!
Instalacja modułu jest trywialna: wyjmujemy stary i wkładamy nowy. Tu pojawiło się pierwsze, bardzo pozytywne zaskoczenie. Moduł ładnie wszedł na swoje miejsce i w tym momencie usłyszałem wyraźne kliknięcia zatrzasków. Gdy instalowałem oryginalny moduł Hiteca, nigdy nie byłem pewien, czy "wlazł" do końca i czy siedzi pewnie - zatrzasków nie było słychać i jak się dobrze nie podociskało, to można go było wyciągnąć bez zwalniania blokady.
Po włożeniu modułu przykręcamy antenę.

Załącznik:
FD04.jpg
FD04.jpg [ 107.61 KiB | Przeglądane 2945 razy ]


Po dokładnym przyjrzeniu się kręcimy nosem: antena mocno wystaje ze spodniej części radia. Przeszkadza to w wygodnym położeniu radia i transporcie w walizce - trzeba ją odkręcać. Niestety, jest to bolączka wszystkich wymiennych systemów-protez do 35 MHz.
Na szczęście jest też kilka rozwiązań tego problemu:
• przyzwyczaić się
• zastosować moduł typu KIT, choć to więcej pracy i ingerencja w nadajnik
• zastosować przedłużacz lub antenę z dłuższym kablem (np. produkcji Assana) i przenieść ją w inne miejsce.
Myślę, że zastosowałbym ostatnie rozwiązanie, montując antenę 2,4 GHZ w miejscu oryginalnej 35 MHz.

Załącznik:
FD05.jpg
FD05.jpg [ 74.07 KiB | Przeglądane 2945 razy ]


Odbiornik
6-kanałowy odbiornik IS-6R składa się z trwale połączonych dwóch płytek drukowanych, umieszczonych w tekturowym etui i przezroczystej koszulce termokurczliwej. Dzięki temu waży zaledwie 6,5 g!
Czerwona dioda świecąca informuje o trybie pracy urządzenia.
Odbiornik posiada dwie anteny o długości ok. 10 cm, z czego część aktywna (ta bez zewnętrznej izolacji) ma 33 mm. Anteny należy umieścić w modelu tak, by były oddalone od elementów metalowych i węglowych oraz były ustawione w miarę możliwości pod kątem 90° względem siebie. Druty anten są dosyć sztywne, ale zapobiega to ich złamaniu czy pęknięciu, co jest częstą bolączką innych systemów, natomiast zastosowanie części pasywnej pozwala na znalezienie odpowiedniego miejsca i wygodne ułożenie części aktywnych.
Bardzo pozytywnie zaskoczył mnie sposób zmiany trybu pracy odbiornika (np. do bindowania). W większości, nawet najdroższych systemów, robi się to za pomocą zworki wpinanej pomiędzy odpowiednie piny odbiornika. Bywa to kłopotliwe, zwłaszcza, gdy odbiornik mamy zainstalowany głęboko w modelu i jeszcze w pełni obsadzony wtyczkami. Do tego zworka w najmniej oczekiwanym momencie lubi się "zapodziać", a dodatkowe funkcjonalności trzeba potwierdzać machając drążkami nadajnika… W przypadku testowanego odbiornika zastosowano bardzo eleganckie rozwiązanie: przycisk V thumb. Jest to mikroprzełącznik umieszczony na płytce odbiornika. Aby go wcisnąć, wystarczy nacisnąć na obudowę odbiornika w miejscu oznaczonym stylizowanymi liniami papilarnymi i podpisanym V thumb. W momencie naciśnięcia czuć wyraźny klik. Fajne rozwiązanie! Proste i eleganckie.
Do tego wszystkie odbiorniki z oferty FD posiadają system failsafe! System ten, w momencie utraty sygnału z nadajnika, ustawia serwa i silnik na wcześniej zaprogramowane pozycje. Tę funkcję ma nawet najprostszy, 4-kanałowy odbiornik! Nie ma co prawda przycisku V thumb, tylko zwykłą zworkę, ale w przypadku tego modelu chodzi o jak najmniejszą masę - dedykowany jest do halówek i małych park flyerów. Z tego powodu ma też tylko jedną antenkę.

Załącznik:
FD06.jpg
FD06.jpg [ 93.55 KiB | Przeglądane 2945 razy ]


Bindowanie
czyli wiązanie odbiornika z nadajnikiem.
Najpierw należy uruchomić moduł w trybie bindowania, wciskając odpowiedni przycisk przy uruchamianiu nadajnika. Następnie w trybie bindowania należy uruchomić odbiornik korzystając z przycisku V thumb. Po chwili odbiornik odnajduje nadajnik i proces jest zakończony. Wszystko dokładnie opisuje instrukcja, a stan pracy modułu i odbiornika sygnalizuje odpowiedni sposób świecenia diod.
Bindowanie jest trwałe. Wystarczy je przeprowadzić raz. Znane są jednak przypadki odbiorników innych systemów, które po wyłączeniu i ponownym włączeniu nie potrafią połączyć się z nadajnikiem. Tutaj, wzorem najlepszych, proces przeprowadzamy raz i zapominamy - za to odbiornik pamięta, nawet nie włączany przez długi czas.
Znane są też przypadki trwałego rozbindowania odbiornika w czasie lotu, co jest brzemienne w skutkach, najczęściej dla modelu. W jednym z konkurencyjnych systemów problem występował losowo, w innym tylko w początkowej fazie eksploatacji.
W testowanym systemie, jak do tej pory nic takiego nie miało miejsca i nie spotkałem się z takimi przypadkami w sieci.


Failsafe
Jak wspomniałem wyżej, odbiornik wyposażony jest w funkcję failsafe. Działa ona w ten sposób, że po utracie sygnału z nadajnika odbiornik przez ok. sekundę zachowuje ostatnie ustawienia serw i obroty silnika, a gdy sygnał po tym czasie nie pojawi się ponownie, przestawia serwa i silnik w zaprogramowane wcześniej pozycje.
Programowanie ustawień failsafe jest banalnie proste. Do wejścia w tryb programowania tradycyjnie wykorzystuje się przycisk V thumb, następnie za pomocą nadajnika ustawia się żądane położenie serw i obroty silnika i zatwierdza je kolejnym naciśnięciem V thumb. Wszystko dokładnie opisuje instrukcja.
Poniżej przedstawiam film ilustrujący działanie systemu failsafe. Po utracie sygnału z nadajnika (czyli jego wyłączeniu) silnik zatrzymuje się, a serwa przechodzą w skrajne położenia, czyli tak, jak zaprogramowałem system. Po odzyskaniu sygnału (włączeniu nadajnika) odbiornik zaczyna normalną pracę.
Przy okazji proszę zwrócić uwagę, jak szybko odbiornik "łapie" sygnał nadajnika po jego ponownym włączeniu. Widać to zwłaszcza w ostatniej części filmu, gdy nadajnik jest odwrócony tyłem. Moduł zaczyna wysyłać sygnał, gdy zapala się zielona dioda. Po ułamku sekundy zaświeca się czerwona dioda odbiornika, potwierdzająca odbieranie sygnału i w tym momencie system zaczyna normalną pracę. Jest to rewelacyjny wynik! Większość konkurencyjnych systemów potrzebuje znacznie więcej czasu do zalogowania, a "wiodący" na rynku system potrzebuje do tego wręcz kilku sekund! Co znaczy dla modelu kilka sekund niekontrolowanego lotu, chyba nie muszę pisać? :P




Voltage protector
W odbiornikach 2,4 GHz bardzo niebezpieczne są chwilowe spadki napięcia zasilającego, spowodowane np. silnym obciążeniem kilku serw. Powoduje to reset odbiornika i konieczność ponownego "zalogowania", czyli odnalezienia sygnału nadajnika. Jak pisałem, w niektórych systemach trwa to nawet klika sekund.
Zapobieganie gwałtownym spadkom napięcia jest banalnie proste i tanie. Wystarczy kondensator elektrolityczny o pojemności kilku tys. uF, wpięty w obwód zasilający elektronikę modelu. To właśnie taki kondensator, z dolutowanym kabelkiem i wtyczką służącą do wpięcia w wolne gniazdo odbiornika, nosi tajemniczą nazwę voltage protector.
Niektórzy producenci sprzedają te zabezpieczenia za ciężką kasę jako opcjonalne wyposażenie, inni jedynie wspominają o konieczności ich stosowania, jeszcze inni nie piszą nic, a Fly-Dream dorzuca gratis do odbiorników 6 i 8 kanałowych. Mała rzecz, a cieszy. Oczywiście stosowanie voltage protectora w niewielkich modelach z mikroserwami mija się z celem, ale przy większych modelach z kilkoma silnymi serwami jest niezbędne.


Testy zasięgu
To chyba najciekawsza część testu, ale najmniej dokładna i na pewno dyskusyjna. Nie dysponuję sprzętem pomiarowym i nie jestem w stanie przeprowadzić precyzyjnego testu zasięgu w powietrzu, czyli w warunkach rzeczywistych. Dysponuję nogami i GPSem, więc mogę maszerować po ziemi, aż odbiornik straci zasięg i sprawdzić przebytą odległość. Jednak przy ziemi propagacja fal radiowych jest zupełnie inna niż w powietrzu. Jak to odnieść do rzeczywistych osiągów odbiornika w locie?
Postanowiłem posiłkować się wynikami pomiarów innego systemu oraz danymi producentów obu systemów.
W czasie testu nadajnik i odbiornik znajdowały się na wysokości ok. 1 m. W ich pobliżu pracowały telefony komórkowe, a przy nadajniku dodatkowo słuchawka bluetooth. Nie wpływało to na zasięg - dla porównania przerywaliśmy rozmowę. Za to nadajnik zakłócał słuchawkę BT, w efekcie czego dźwięk był przesterowany i niewyraźny. Na jakość połączenia GSM nadajnik nie wpływał.
Na mazowieckich równinach zasięg zestawu testowego kończył się po ponad 600 m. Ten sam zestaw na lotnisku Babice tracił zasięg po 500 m. Niby ogromna, pusta przestrzeń, ale wokół pełno osiedli, radiowa infrastruktura lotniskowa, wojsko. Zapewne więc mnóstwo śmieci w eterze - zaskakujące, ale jak się okazuje wpływających na zasięg.
W dokumentacji małego odbiornika 4 kanałowego IS-4R producent podaje zasięg przy ziemi 400 m i ponad 1 km w powietrzu. Dla testowanego IS-6R producent zasięgu przy ziemi nie podaje, ale skoro przy ziemi ma 500-600 m, to wydaje się, że bez problemu uzyska deklarowane ponad 1,2 km w powietrzu…
Dla porównania sprawdziłem na lotnisku Babice zasięg nadajnika JR DSX9 i odbiornika JR RD921 - jednocześnie z powyższym zestawem testowym. Jest to zupełnie inny system (DSSS) i w dodatku jedne z wyższych modeli w szeregu, ale zbliżonymi produktami konkurencji nie dysponowałem. Może to i dobrze, bo będzie bardziej bezstronnie :-) .
Zestaw JR osiągnął wynik 750 m, a w powietrzu osiąga ponad 1,6 km - czyli z proporcji znowu wychodzi podobnie.
Ciekawy, bo zupełnie inny jest sposób utraty zasięgu. W przypadku FD odbiornik zaczyna bardzo często tracić na chwilę zasięg, by po kilkunastu metrach stracić go całkowicie. W przypadku JR utrata zasięgu pojawia się sporadycznie. Nie sprawdziłem więc odległości całkowitej utraty zasięgu, bo mi się nie chciało tyle iść ;-) .


Eksploatacja
Ciężko napisać coś konstruktywnego, bo i co tu pisać? Po włożeniu modułu używa się nadajnika i odbiorników jak zawsze, tyle że z zaletami 2,4 GHz. Nie trzeba martwić się o wolny kanał, nie ma zakłóceń, nadajnik pracuje dłużej, bo moduł żre mniej prądu. Nieoczekiwanych sytuacji nie ma i bardzo szybko zapomina się, że ma się nowy system "pod maską" nadajnika, bo człowiek szybko przyzwyczaja się do dobrego. Gorzej z powrotem do 35 MHz :P .


Podsumowanie
Fly-Dream to bardzo ciekawa alternatywa dla popularnych, niedrogich systemów 2,4 GHz.
Pewnym ograniczeniem może być jedynie 8 kanałów w modułach, ale to jednocześnie determinuje grupę docelową. Raczej nikt nie będzie tego montował w wielkich, drogich, kilkumetrowych modelach! Za to do półtorametrowego akrobata, trenerka, szybowca lub parkflyera - czemu nie? 3 różne odbiorniki w ofercie pozwalają na dobór optymalnego rozwiązania.
System jest oficjalnie dystrybuowany przez polski sklep - ABC-RC - więc nie ma problemów z dostępnością, czasem dostawy i ewentualnym serwisem.
Polecam!


Góra
 Zobacz profil  
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 1 ] 

Strefa czasowa: UTC + 1


Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 1 gość


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
Skocz do:  

77,158,330 Wyświetlone Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL