|
Dylematy powracania do hobby po rocznej przerwie są paskudne. Najpierwej naszkicuję problem jaki mnie trapi. Chcę posiąść nową aparaturę. Miałem ja w swojej modelarskiej karierze mx12, ale kanałów brakło, więc na jr 9xII się przesiadłem. Zakłóceń moc odczuwszy na futabę fg12 FASST żem zamienił. Futaba niestety poszła w obce ręce w zamian za gratyfikację pieniężną, bo takie czasy cienkie nastały. W Jr podobało mi się menu i problemów z radiem nie miałem żadnych, ale irytował brak dowolnego przypisywania przełączników. Fg12 mógł przypisywać przełączniki dowolnie i całkiem fajne opcje miał, ale niestety popsuł się był po kilku miesiącach. Trafiwszy do serwisu naprawion był, ale w obcych rękach teraz ponownie stare swoje psoty wyczynia, więc zaufanie moje Futaba straciła. Ad meritum Zrobiłem rozeznanie rynku i stwierdziłem, że docelową moją platformą będzie modulacja DMSS z JR o ile w końcu wypuszczą coś poza teoretycznie dostępnym xg7. Jednakże do latania w pogodne dni teraz przyda mi się jakaś aparatura.
Podstawowym wymaganiem jest jej atrakcyjność do odsprzedaży, bo i tak docelowo będę wsiadał na DMSS. Mile widziany podświetlany wyświetlacz, bo w fg12 strasznie doskwierał jego brak. Kanałów 7+, bo jeszcze heli zdarza mi się latać. Raczej pulpitowe paskudy odpadają. Nie ufam za grosz modulacji DSM2, szczególnie po kilku testach w laboratorium radiokomunikacji mojej alma mater.
Przychodż mi do głowy obecnie 3 aparatury - Futaba c10, Sanwa sd10g i Aurora. Dlatego też prośzę kolegów posiadających wspomniane(i może jakieś pominięte, ale spełniające założenia) o opinie o swoim sprzęcie.
_________________ Pozdrawiam Paweł
|