Dzięki Panowie za zainteresowanie
Jest tak:
daaawno temu zakupiłem MC-14/15; mam do dziś, działa. Przekonałem się do JRa/Graupnera.
Dawno temu nabyłem SPEKTRUM Dx6i, eksploatowałem niezbyt intensywnie, z nadajnikiem oryginalnym, tajwańskimi, chińskimi - złego słowa nie mogę powiedzieć.
Ostatnio wsadziłem do Jaka-54, 2,055m z Great Planes z silnikiem Fuji 43ccm, no i właśnie... Raz, podczas uzbrajania i regulacji, serwa działały skokowo. OK, nie do końca przesunięty włącznik (jakim cudem?), bo przecież po wyłączeniu i ponownym włączeniu wszystko chodzi. Po kilku dniach wyczekiwania dobrej pogody - na lotnisko, oblatać gada. Wszystko śmiga, silnik ładnie się reguluje, ale co jest? serwo gazu nie chodzi, nic nie chodzi

Po wyłączeniu i włączeniu - działa. Bajka o dziewczynce i muzyce - O q... , coś tu nie gra.

To, co miałem do powiedzenie absolutnie nie nadaje się do druku.
MULTIPLEX zawsze był dla mnie radiem kultowym, toteż kupiłem, gdy nadarzyła się okazja. MC3030, z drugiej ręki, na instrukcji pieczątka RIKU. Nie używałem bo, primo, eksploatowałem Dx6i, secundo trochę inna filozofia, czyli, cytując Pawła, trzeba dużo wódki, żeby to rozgryźć.... Ale "się dało" i to na trzeźwo
Radio jest dwupasmowe, 35 MHz raczej nie będę używał, a na 2,4 GHz jest moduł SPEKTRUM. To i dobrze, bo odbiorników parę mam, ale... patrz post trzeci.
Oczywiście mogę wstawić inny moduł i dokupić tanich odbiorników, ale głupio puszczać w powietrze te parę kg i k nie będąc przekonanym o niezawodności radia. Można komuś sporą krzywdę zrobić, a i zwykłe wglebienie może być kosztowne.
Stąd moje pytanie o Cockpita. Mogę mieć nówkę poniżej 1,5k.
Co radzicie?