Witam, w ramach konkursu ESA na PFMRC wykonałem takie oto cudeńko:
Budowa
Model dzisiaj dotarł, i z racji piątku zacząłem trochę przy nim grzebać. A więc na początek części składające się na zestawik:
CZ.1 Budowa skrzydłaZaczęło się od przymiarek:


I po wstępnych przymiarkach pierwsze cięcie:

Trzeba było podciąć lotkę w miejscu mocowania stateczników pionowych.
Następnie zaokrąglanie stateczników, w ruch poszły nożyk do tapet i żelasko.


Skrzydła nabrały swojego charakterystycznego wyglądu poprzez dodanie zaokrąglonych wcześniej końcówek.


Do pełni szczęścia brakowało tylko stateczników pionowych:

Tak wyglądają przyłożone do siebie połówki skrzydeł:

A tak już sklejone ze sobą:

Podciąłem lotki w skrzydłach:


Nadszedł czas na usztywnienie skrzydła:
Wyciąłem nożykiem rowki

A następnie wkleiłem pręty węglowe 1,5mm




Dopasowałem skrzydło do kadłuba i wypełniłem rowek pośrodku



Czas zamontować serwa do skrzydeł:


CZ.2 Kadłub[]Kolejnym etapem podczas budowy jest zajęcie się kadlubem.
Zacząłem od zaokrąglania:






Pracując przy modelu zwróciłem uwagę na pewien zabawny detal a mianowicie co Wam to przypomina? :

Natomiast tutaj już kadłub potraktowany żelaskiem:

Wręgę też kiedyś trzeba było wkleić a więc:


Następną czynnością po zaokrąglaniu było mocowanie "wnętrzności"
W tym modelu będą umieszczone takie:

Zacząłem od silnika:

Aha! no i zapomniałem się pochwalić, że w tym modelu nie będzie standardowych kolektorów z EPP, tylko bardziej realistyczne wykonane przeze mnie ze słomek do napojów.




Reszta wyposażenia także znalazła swoje miejsce w kadłubie:
Regulator i odbiornik:

Pakiet:


No i ważna rzecz, drążenie klapki :


Skróciłem klapkę, na tyle ile mogłem aby swobodnie wkładać pakiet:

Tak jest wkładany pakiet:



A teraz mocowanie klapki. Zrobiłem to tradycyjnie według własnego sposobu tzn.:


Oraz mały szczegół, co by było podobnie do orginału:

CZ.3 Sklejanie w całość, malowanie etc.Tak to wygląda sklejone, brakuje jeszcze statecznika i wlotów powietrza ale to niebawem

[/size][/font][/size][/font]



Następną rzeczą do zrobienia było wycięcie wlotów powietrza i doklejenie ich do konstrukcji.
Tak to wyglądało podzczas pracy:


Wlot górny:


Wlot dolny:


A tak się prezentuje Curtiss z doklejonymi wlotami:


Dodałem też już oznakowanie na górnej
powierzchni skrzydła:






Malowanie
-Czyli to co lubię najbardziej.
Otwarłem farby, przygotowałem pędzle maskowanie i inne drobiazgi. Zakasalem rękawy i oto co wyszło:
Bez podziału blach:

[/size][/font][/font][/size]





Kierując się moimi kryteriami, czyli "Ma być ładnie i makietowo" - dorobiłem wyloty karabinów:

Tak prezentują się przyklejone do modelu:

Waga modelu wyszła całkiem fajnie bo niecałe 360 gram.
No i w końcu nadszedł
dzień oblotów:
Oto pilot ze swoimi maszynami:

No i w końcu wersja finalna Curtissa prezentuje się tak:



No i pierwsze próby oblotu





















No i stało się...




Model już odbudowany, po paru dniach zaczął nareszcie latać poprawnie
