Ponieważ jakoś nie zrobiłem zdjęć całości, posłużę się kilkoma zdjęciami z "twarzoksiążki" Kolegi Marka Piotrowskiego min. z niesamowitej nocnej oceny statycznej




Rozbiórkę modelu zaczyna się od wyszarpnięcia figurki pilota z jego fotelem. Fotel trzyma się na sprężystej blaszce pracującej jako zaczep o belkę i magnesie w podłodze.



W zagłębieniu kokpitu jest teraz dostęp do pojedynczej śruby imbusowej łączącej niby-podłogę wklejoną do tylnej części modelu (kadłub i ogon) z belką połączoną z pudłem nośnym silnika. Widać białe 4-pinowe złącze łączące odbiornik min. z pakietem z przedniej części. Widać też główne serwo pociągające linki do skrętu skrzydeł. 24 kg uciągu. Gumki kasują luzy tych linek. Widać również lewą kieszeń dla bagnetu łączącego część centralną z tylną. A następnym zdjęciu obie kieszenie.





Druga część przykręcona do centralnej części kadłuba ze skrzydłami to owiewka. Niestety zapomniałem ją sfotografować oddzielnie. Dość powiedzieć, że aluminiowa blaszka, z której wyklepano owiewkę, trzeba było podlaminować od spodu, bo po wielokrotnym wyżarzaniu, wykuwaniu i tak w kółko była tak delikatna, że gięła się pod dotykiem palców. Poza do tym owiewka była przykręcona wkręcikami do drewnianej ramki, właściwie całego stelaża.
Dwa (po obu stronach aluminiowej owiewki na dole) wkręciki blokują owiewkę silnika nasuwaną z góry na dwie nasuwki.




Silnik właściwy jest obudowany od spodu atrapami cylindrów silnika rotacyjnego. Za nimi jest włącznik zasilania, przedłużacz do żarzenia świecy i rurka do tankowania.


Po zdjęciu owiewki nic więcej nie trzeba już odkręcać, żeby np. wyjąć silnik i cały zespół jego zasilania.



Silnik z pudłem wyciąga się do przodu po wykręceniu jednej śrubki łączącej tył kadłuba z belką wystającą z pudła zespołu silnika. Pudło jest ciasno spasowane z gniazdem.

Rozłożony model: kadłub ze skrzydłami, oddzielnie tył kadłuba ze statecznikami i wyjęty silnik ze swoim pudłem. Nie widać tu zdjętej owiewki

Zwrócę uwagę na błąd modelarza, który zauważyła komisja. W niewiadomy sposób obrócił końcówki płatów. I wyglądają jak w Wicherku. Bo skrzydła powinny być dłuższe na krawędzi spływu a krótsze na krawędzi natarcia.
Mocowanie silnika polega na wsunięciu na zdecydowany wcisk całego pudła, w którym, w przypadku spaliny, mieszczą się zbiornik paliwa i serwo przepustnicy pakiet i BEC.
cdn..