Kolega Maciej przypomniał mi wczoraj że dzisiaj w Pile odbędą się zawody w Aircombacie. Za blisko mojego miejsca zamieszkania abym tego nie obejrzał. Tym bardziej że jest to dyscyplina bardzo widowiskowa. Co prawda obejrzałem tylko pięć walk z IIWW ale i one dostarczyły niezapomnianych wrażeń

.
Na zaproszenie kolegów z Piły przyjechali koledzy z Wrocławia,Koszalina, Świdwina ( przepraszam tych których nie wymieniłem ). Spotkałem kolegów których znałem z innych lotnisk modelarskich jak również tych których gościliśmy u siebie w Złotowie. Z racji tego że jest to dyscyplina bardzo ,,urazowa,, modeli było bardzo dużo. W tych kilku walkach wióry sypały się z nieba gęsto co świadczy o zaciętości starć.
Byłem pod wielkim wrażeniem szybkich napraw polowych, ale szczególnie podziwiałem kunszt pilotów jak również ich wolę walki i ambicję. W jednym z lotów pilot spóźnił się z unikiem, jego model nie tylko stracił tasiemkę ale również ster wysokości

. Mimo tego pilot dalej walczył

. Mało tego, kiedy reszta zawodników się wykruszyła i za przeciwnika miał tylko jeden model dalej atakował. Upór i zaciętość doprowadziła do tego że wykonał piękny atak i obciął przeciwnikowi tasiemkę. Ale to nie spowodowało przerw w ataku. Parędziesiąt sekund później modele się zderzyły w powietrzu i model który wydawało się że jest bez szans jako ostatni opadł na ziemię. Pilot został nagrodzony wielkimi brawami.












Jeden z kolegów zaprezentował model Łosia w locie, niestety nie wiem czy model brał udział w walkach.

Jeden z gospodarzy - Paweł.

Organizatorzy przygotowali dla uczestników spotkania poczęstunek, którego zapach niejednemu z widzów narobił apetytu
Niestety nie mogłem być do końca ale może ktoś jeszcze uzupełni relację z tego spotkania.