Teraz telegraficzny skrót
Właśnie wróciliśmy ... szybka kąpiel dla regeneracji i szybka relacja..
W piątek nie daliśmy rady dojechać razem z BeeGee-sem...
Ale piknikowcy którzy dotarli z tego co nam wiadomo mieli "obowiązkowe" zajęcie w stylu integracja grupowa po namiotach

Obowiązkowość zajęć integracyjnych wymusiła ulewa...
Sobota rozpoczęła się mglisto...ale szybko dzień się pięknie wypogodził i zaczęło naprawdę palić słońce .
Bardzo wysoka frekwencja . To cieszy bo impreza z roku na rok się rozwija.
Dotarł na miejsce Karlem wraz z kolegą Heniem - przesympatyczni ludzie ! Ale Karlem to oszust .... no niestety bo na awatarze jest kto inny a przyjechał jakiś "młokos" bez brody
Dotarł Milo z piękniejszą połową..... Dotarł też Baxter z rodziną .
Miejsce jak to określono- "zadu-pie" straszne ...-nie bójmy się tego słowa ale w tym jest jego urok.
Działo się w powietrzu całą sobotę oj działo ..szybowce , elektroszybowce , masa wszelakiego planktonu piankowego .
Makiety i to wielkie nawet.
Plan uknuty przez naszego kolegę Grzesia wypalił . Przed oficjalnym rozpoczęciem odebrałem podstępem megafon organizatorowi
Piotrkowi Pindralowi.Wszystko na szybko i na wariata .
Podziękowaliśmy organizatorowi za to że po raz 10 bez przymusu poświęcając swój czas , energię i czego nie ukrywamy też własne pieniądze
Piotr Pindral robił wszystko by impreza się odbyła .
Piotrek troszkę

był zaskoczony ...
Razem z nami ujawnił się też z podziękowaniami Pan Marek Hlebowicz - Redaktor Naczelny miesięcznika RC Przegląd
Modelarski !
W ten sposób podziękowaliśmy organizatorowi za 10 lat jego wkładu w organizację wspólnej imprezy.
Plan dnia był następujący
-wolne loty z porządkiem wg regulaminu imprezy
- konkursy
- wolne loty
-ognisko ( integracja..)
Niedziela już pod znakiem zmiennej pogody z chwilowymi mocnymi opadami .
plan dnia :
-wolne loty
- konkurs lotów na celność lądowania
-wolne loty
Generalnie wszystko wspaniale
jest jedno ale....
ZNOWU ZNALEŹLI SIĘ RÓWNI I RÓWNIEJSI Tyle razy było proszone o depozyt nadajników o pilnowanie kanałów itd...
Ale zawsze znajdą się czarne owce które muszą "tylko" podregulować silnik "tylko coś sprawdzić..."
"Tylko" sobie wystartują za plecami wszystkich ....
Od dawna wiadomo że nawet 2,4GHz nie jest gwarantem bezpieczeństwa !
Ja zawsze innych modelarzy traktuje z szacunkiem i moje osobiste przekonanie jest takie że inni są lepsi niż ja....
Tyle tylko że miedzy pilotem a modelem jest jeszcze na drodze zawodna technika , zakłócenia , pogoda, kaprysy sprzętu..
Bycie debeściakiem się kończy gdy model spada i robi szkody.A wtedy sprawca często szuka wymówek że ktoś że coś..
Regulamin imprezy mówił wyraźnie iż nie ma latania nad ludźmi ,startów poza strefą lotów i że pilot nie może przebywać w innym miejscu niż wyznaczone przez organizatora . To jest wszystko tylko dla wspólnego dobra .
Jak widać nie wszyscy z nas to zrozumieli .
Rozmowy uczestników po pewnych incydentach przyniosły jeden wniosek -wspólny dla rozmówców...
Wnosimy w kolejnych latach o bezdyskusyjne natychmiastowe wypraszanie z imprezy modelarzy którzy łamią regulamin .W imieniu kilkudziesięciu modelarzy biorę na siebie nawet publiczną odpowiedzialność za te słowa .
Gadanie "nie po to jechałem tyle kilometrów żeby sobie nie polatać" jest zachowaniem dziecka z przedszkola .
Mówimy NIE takim zachowaniom.Chodzi o zdrowie i życie wielkiej grupy osób .
W ub roku nie było takich sytuacji .Tu nie chodzi o to by wymieniać z imienia czy nazwiska tych "odważnych " bo każdy z nas czasem coś zgrzeszy i odstawi numerek,,, niech sami pomyślą co było by gdyby...
Czas skończyć z kozactwem bo kozacy wyginęli wraz z carską Rosją...
Uważasz się za modelarza na poziomie to dostosuj swoje zachowania do wymogów imprezy !
Jak to nie pomoże - cóż chyba pozostanie nam publiczne piętnowanie....