RcClub.eu
https://rcclub.eu/

Odrzutowiec dla Wnusi.
https://rcclub.eu/viewtopic.php?f=32&t=6889
Strona 1 z 1

Autor:  Stema [ środa, 5 lutego 2014, 15:35 ]
Tytuł:  Odrzutowiec dla Wnusi.

Nie dostała wnuczka Swifta, powód został opisany w Mini Swift, a już w marcu jej urodziny.
Zupełnie przypadkowo zobaczyłem w sklepie z zabawkami takie pudełko: To nie jest reklama, ale jak pokazać Wam jak to wygląda, gdyby ktoś chciał tego szukać?
Na wszelki wypadek zasmaruję nazwę firmy.
Załącznik:
S5000001.JPG
S5000001.JPG [ 85.48 KiB | Przeglądane 6857 razy ]

Młody sprzedawca poinformował mnie, ze "to lata" i Niemcy świetnie się tym bawią. Musiałem obejrzeć i pozwolił mi otworzyć pudełko pozaklejane taśmami/plombami.
Materiał to jakiś EPP? bardzo starannie wszystko wykonane i zapakowane. Zapłaciłem 35 zł i przywiozłem do domu.
Załącznik:
S5000010.JPG
S5000010.JPG [ 163.16 KiB | Przeglądane 6857 razy ]

W pudełku kadłub, drugie mniejsze pudełko ze skrzydłem i statecznikiem i kilka zgrzanych torebek z osprzętem.
Jest wnętrze kabiny z pilotem i dysze silnika:
Załącznik:
S5000006.JPG
S5000006.JPG [ 133.21 KiB | Przeglądane 6857 razy ]

Bardzo przejrzysta instrukcja montażu i bardzo prawidłowa instrukcja dokonania oblotu, w tym po polsku, naklejki i odznaka Pilota:
Załącznik:
S5000004.JPG
S5000004.JPG [ 147.12 KiB | Przeglądane 6857 razy ]

Tę odznakę będę musiał wyjąć niestety, no bo jak przypiąć Wnusi po oblocie gdy Stefek nie ma, a już dawno swojego Foxa oblatał?
Po złożeniu tak wygląda:
Załącznik:
S5000002.JPG
S5000002.JPG [ 147.66 KiB | Przeglądane 6857 razy ]

Wszystko bardzo dobrze spasowane i z rozmysłem zaprojektowane.
Łatwiej było złożyć niż potem rozebrać mimo, że celowo bardzo lekko wszystkie elementy wciskałem. Nic nie trzeba kleić.
Na kadłubie jest wyraźnie uformowane gniazdo dla owiewki, którą w ramach rozwoju latorośli Tata lub Dziadek czy kto tam jeszcze będzie mógł z młodym modelarzem wykonać na swój dowolny kształt, a my na tym forum wiemy jak to zrobić.
Wtedy pilotowi będzie można zdjąć rękawiczki.
Jest jeszcze wersja malowania na czarno z innymi elementami akcentów w tej samej cenie, ale ja dla dziewczynki wybrałem ten.

Wymiary modelu:
Rozpiętość: 505 mm [profil wklęsło wypukły]
Długość: 460 mm
Nie ważyłem.

PS: dopisałem rodzaj profilu

Autor:  Artu [ środa, 5 lutego 2014, 15:44 ]
Tytuł:  Re: Odrzutowiec dla Wnusi.

Stema napisał(a):
Nie dostała wnuczka Swifta, powód został opisany w Mini Swift, a już w marcu jej urodziny.

Moje również :mrgreen: Napisz jeszcze gdzie kupiłeś to cudeńko :roll:

Autor:  Stema [ środa, 5 lutego 2014, 16:01 ]
Tytuł:  Re: Odrzutowiec dla Wnusi.

W sklepie Lego na Tamce Nr 37 prawie róg z Kruczkowskiego.
Artur, ale chyba nie zagonisz Dzieci żeby Ci owiewkę wytłoczyły :?:

ED: gdybyś się pytał o ten model to nie jest to produkt Lego.

Autor:  kecaj [ środa, 5 lutego 2014, 19:59 ]
Tytuł:  Re: Odrzutowiec dla Wnusi.

Witam. Dla chętnych te 35,-pln to dość atrakcyjna cena ;)
Proszę wpisać w przeglądarkę: Szybowiec Fire Flyer - zobaczycie dopiero cenę :shock:
Przykładowy link: http://www.smyk.com/playmobil-szybowiec-fire-flyer-5215-klocki,p1067103734,zabawki-gry-dla-dzieci-p

Autor:  Artu [ środa, 5 lutego 2014, 20:28 ]
Tytuł:  Re: Odrzutowiec dla Wnusi.

Stema napisał(a):
ED: gdybyś się pytał o ten model to nie jest to produkt Lego.

A gdybyś był jeszcze kiedyś w okolicy tego sklepu, to nabył byś go drogą kupna dla mnie :roll:
Był bym wdzięczny :D

Autor:  Stema [ środa, 5 lutego 2014, 21:08 ]
Tytuł:  Re: Odrzutowiec dla Wnusi.

Artur, jaki kolor?
Jutro podjadę i kupię.

Autor:  Artu [ środa, 5 lutego 2014, 22:08 ]
Tytuł:  Re: Odrzutowiec dla Wnusi.

Stefan, powiedział bym "wsio ryba", ale po przygodzie na Mazurach, już boje się używać tego określenia... :mrgreen:
Sorry za OT, ale jak mi się już przypomniało... to wiecie, rozumiecie... jak tego nie zapisze, to ta wredna pani skleroza mi ukradnie :lol:
A było to tak:
Dawno, dawno temu, jak jeszcze uprawiałem piesze wędrówki (były takie czasy w latach 70-tych poprzedniego stulecia :D), to podczas jednej z takowych, gdy zaliczaliśmy kolejne jeziora na Mazurach, ale na piechotę była taka sytuacja.
Zbliżał się wieczór, a my już nieco wykończeni marszem, szukaliśmy jakiegoś campingu, coby przed zmrokiem rozstawić namioty i się jakoś ogarnąć na noc. Z naprzeciwka zbliżały się ku nam dwie miejscowe (chyba... ale wnioskowaliśmy po ubiorze) dziewoje. Zwróciliśmy się więc do nich z pytaniem:
- gdzie w najbliższej okolicy znajdziemy jakieś pole namiotowe ?
na co otrzymaliśmy odpowiedź w formie pytania:
- ale jakie pole namiotowe ? Bo jest ich kilka...
i wtedy właśnie wyrwało się z mojej gardzieli, cytowane wcześniej:
- wsio ryba
po chwili zastanawiania się, i wymianie spojrzeń pomiędzy sobą, jedna z dziewoi całkiem poważnym głosem odpowiedziała:
- nie no ,takiego to nie ma w tej okolicy...
Tak jak stałem, tak usiadłem na asfaltowej drodze, nie zdążywszy nawet zdjąć plecaka z ramion :lol: :lol: :lol:

Reasumując, Stefanie jakikolwiek dla chłopaka, bo córka jakoś nie wykazuje zainteresowania...

Autor:  Stema [ czwartek, 6 lutego 2014, 16:32 ]
Tytuł:  Re: Odrzutowiec dla Wnusi.

Artur - masz załatwione :mrgreen:
Załącznik:
Artur.JPG
Artur.JPG [ 74.96 KiB | Przeglądane 6703 razy ]

Miewasz kursy do Warszawy?
Daj znać na PW kiedy i jak chcesz odebrać.

Jacek ma rację, że to atrakcyjna cena.
Sprzedawca poznał mnie i powiedział, że dobrze zrobiłem kupując drugi model dzisiaj bo nie długo będzie dużo większa cena. Zbliża się Dzień Dziecka.
Okazuje się, że prowadzą też sprzedaż wysyłkową.
Jeśli ktoś z Kolegów chce skorzystać z tej okazji to zanotowałem: http://www.zabawki.wnd.pl
tel:511-615-072

Autor:  Artu [ czwartek, 6 lutego 2014, 19:34 ]
Tytuł:  Re: Odrzutowiec dla Wnusi.

Stefan, serdecznie dziękuję w imieniu mojego niesfornego syna :D
Co do odbioru, to pewnie będę w okresie ferii kilka dni w Stolnicy, to się jakoś zgadamy...

Autor:  Stema [ czwartek, 6 lutego 2014, 20:16 ]
Tytuł:  Re: Odrzutowiec dla Wnusi.

OK.

Autor:  Stema [ czwartek, 20 lutego 2014, 15:39 ]
Tytuł:  Re: Odrzutowiec dla Wnusi.

Cześć Artur.
Kiedy kończą Ci się ferie :?: :D

Autor:  Artu [ czwartek, 20 lutego 2014, 17:27 ]
Tytuł:  Re: Odrzutowiec dla Wnusi.

2 marca ;) Jak nie zagraca Tobie za bardzo, to niech jeszcze po leżakuje :mrgreen:
A jeśli chodzi o kasę, to podaj na PW namiary i zrobię przelew :D

Autor:  Stema [ czwartek, 20 lutego 2014, 17:59 ]
Tytuł:  Re: Odrzutowiec dla Wnusi.

Nie ma sprawy.
Rozliczymy się przy spotkaniu.

Mam jeszcze i pamiętam o Twoich szpilkach.
Będzie okazja zwrócić.

Autor:  Artu [ piątek, 21 lutego 2014, 09:14 ]
Tytuł:  Re: Odrzutowiec dla Wnusi.

Stema napisał(a):
Nie ma sprawy.
Rozliczymy się przy spotkaniu.

Jak nie ziści się spotkanie w Wieliszewie, to być może podjadę do Was w niedzielę do Urszulina (jeśli ktoś będzie :roll:)

Stema napisał(a):
Mam jeszcze i pamiętam o Twoich szpilkach.
Będzie okazja zwrócić.

To Masz zdecydowanie lepszą pamięć niż ja (:) bo nie mam bladego pojęcia, o jakie szpilki chodzi :roll: :nieufny:
Chodzę raczej na płaskim obcasie :mrgreen: :lol:

Autor:  Stema [ piątek, 21 lutego 2014, 11:22 ]
Tytuł:  Re: Odrzutowiec dla Wnusi.

Te szpilki raczej Cię nie podwyższą, ale utrzymają namiot przed odlotem na wietrze.

Autor:  Stema [ czwartek, 13 marca 2014, 19:16 ]
Tytuł:  Re: Odrzutowiec dla Wnusi.

Dzisiaj Wnusia dostała prezent.
Jest szczęśliwa i nie rozstaje się z nim. Mimo, że skończyła dopiero 3 latka potrafi się już z nim obchodzić i nie psuje.
Tu procentuje nauka przy starszym bracie (5 lat)
Nie mogliśmy iść jednak na górkę na oblot, bo sytuacja w między czasie się trochę skomplikowała.
Stefek zachorował na wirusowe zapalenie mózgu. Syn spędził z nim trzy tygodnie w szpitalu, ale od zeszłego czwartku są już w domu. Ja dowoziłem im codziennie do szpitala co trzeba i posiłki. Stefek oświadczył, że "nie jada szpitalnego jedzenia", a Grzesiek też musiał się jakoś odżywiać.
Dzisiaj po wręczeniu prezentu Stefek pomógł jej go złożyć, Tata nakleił naklejki, ale potem pojechaliśmy do szpitala na kontrolne badanie. Chciałem z nimi pojechać. Synowa została i poszła z Dziewczynkami na spacer.

Wcześniej, w czasie jego leczenia w szpitalu opowiedziałem Stefkowi o prezencie dla Jadzi i poprosił, żebym przywiózł i mu pokazał. Nie było wyjścia. Tak mu się modelik spodobał, że musiałem mu go zostawić. Wracając do siebie kupiłem dla Jadzi drugi, ten czarny jak dla Syna Artura i tego dzisiaj Jadzia dostała. ( Artur, kiedy Syn ma te urodziny? Zdążysz odebrać?)

W sobotę wpadłem do nich, a Jadzia już widziała nowy model i wiedziała, że dostanie taki, w innym kolorze, w urodziny. Myślała, że przyjechałem właśnie na tę okoliczność. Rozpłakała się i musiałem tłumaczyć, że jest sobota, a Ona ma urodziny w czwartek.
"Płaczu, płaczu", ale poczekam, oświadczyła.

Dzisiaj wszystko w porządku.
Stefek zerkając na modelik Jadzi postawiony przy jego modeliku na wszelki wypadek powiedział: "lubię czerwony kolor".
Najważniejsze, że wszyscy są zadowoleni.

Pozostała jeszcze sprawa koloru Odznaki Pilota z zestawu.

Musiałem Mu przypiąć w szpitalu tę odznakę do koszulki. Następnego dnia, gdy mu powiedziałem, że kupiłem ten drugi zestaw dla siostry natychmiast zapytał o kolor odznaki w zestawie. Otworzyłem pudełko w domu. Powiedziałem Stefkowi następnego dnia, że jest srebrna.
Tylko króciutki uśmiech pojawił się w jego kącikach ust.
Dzisiaj przypiąłem Jadzi tę Srebrną Odznakę.

Mam Srebrną Odznakę Pilota, powiedziała z godnością, ale jestem Pilotem Pierwszej Klasy.
Szkoda, że nie miałem ze sobą kamery.
Może jutro coś nakręcę.

Autor:  fest [ czwartek, 13 marca 2014, 20:23 ]
Tytuł:  Re: Odrzutowiec dla Wnusi.

A poeta śpiewał, że w życiu piękne są tylko chwile, aż mnie za gardło złapało. Ile się będę musiał jeszcze namęczyć żeby zostać dziadkiem.

Strona 1 z 1 Strefa czasowa: UTC + 1
Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group
http://www.phpbb.com/