Hej,
Dzisiaj wycinałem z laminatów FR4 elementy ramy do nowego quadcoptera. Procedura postępowania była taka:
1. Rysunek z CADa wydrukowałem.
2. Wydruk nakleiłem na laminat.
3. Kluczowe miejsca nawierciłem wiertarką stołową. Jako że wszystkie mocowania mam na śruby M3, projekt zakładał od razu, że wszelkie nacięcia i otwory będą opierać się na okręgach średnicy 3mm z naniesionym na wydruku środkiem. W ten sposób wyszło mi jakieś 150 dziur do wywiercenia wiertłem 3mm i jedynie 10 innymi średnicami.
4. Za pomocą Dremela i tarczy tnącej wykonałem zadanie "połącz kropki" na powierconych uprzednio płytach.
Efekt oceniam na "dostateczny". Pozostały jeszcze poprawki pilnikami i nożykiem (np. wycięcie kilku szpar o szerokości mniejszej niż tarcza). Zaznaczam, że nie jestem pedantem i dla mnie działanie jest daleko ważniejsze od wyglądu, więc niejeden z Was pewnie poczułby się estetycznie znieważony oglądając moje dzieło

Najbardziej uciążliwe było oczywiście cięcie tarczą. Chmury brudzącego pyłu i fanaberie samego narzędzia, które przy 15k obrotów lubi sobie podskoczyć czy wyjechać poza kontur.
Zastanawiam się w jaki sposób mógłbym poprawić ten proces, żeby ułatwić sobie pracę lub poprawić końcowy efekt.
Wiem też, że dość popularne zrobiło się wycinanie na maszynach CNC, a konkretniej frezarkach. Nie udało mi się jednak znaleźć żadnej firmy oferującej takie usługi w sieci, a ludzie zaczepiani na forach milczą jak grób

Ktoś wie gdzie i za ile można takie wycinanki zamówić?