Teraz jest niedziela, 10 stycznia 2021, 21:38

Strefa czasowa: UTC + 1




Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 19 ] 
Autor Wiadomość
 Tytuł: Oklejanie Oracoverem
PostNapisane: czwartek, 22 lipca 2010, 09:25 
Ja chciałbym opisać kilka swoich spektakularnych sukcesów w okejaniu modelu folią.

Wczoraj po raz pierwszy to robiłem - wybrałem mały kawałek na początek - ruchomą część statecznika pionowego od Katany Xlite 1120mm...Myślę: przecież to nic wielkiego.

...

...

Odmierzyłem kawałek jaki wydawało mi się, że wystarczy, odkleiłem podkład, żelazko (zwykłe) nastawiłem na jedną kropkę.
Zacząłem prasować po głównych krawędziach. Następnie nastawiłem na dwie kropki i próbowałem ją naciągnąć.
Próbowałem, bo przypaliła się, ściągnęła się z krawędzi i musiałem ją oderwać.
Zmiąłem i wyrzuciłem. Zostało trochę kolorowego kleju na stateczniku.
Wrrrrrrrrrr

Następnie wyciąłem drugi kawałek, chcąc okleić obie strony jednym kawałkiem folii.
Myślę - będzie już tylko lepiej (optymista)...
Przykleiłem z jednej strony nie próbując jeszcze naciągać, sprawdzam jak leży druga i ... okazało się, że od góry zabrakło kawałka folii, który musiałbym sztukować...
(O Dżizusie)

Wyciąłem więc już w zdenerwowaniu wielgachny kawał folii, który musiał wystarczyć (okazało się, że ledwo, ledwo)
Przykleiłem, zawinąłem i zaczynam grzać żelazkiem z jednej strony. Po przeciągnięciu po kilku krawędziach, sprawdzam i ... okazało się, że ciepło przykleiło też część folii z drugiej strony....była krzywo i trochę się pomarszczyła....
Chciałem jeszcze odratować i odkleić, ale oczywiście odkleiła się z klejem i została przezroczysta dziura.

&^$^&%%$$^ !!!!
&%&$%#%$$ !!!

Na statecznik, który nie jest duży zużyłem więc ok 0,6 M2 folii.....
Dobrze, że nie wziąłem się za kadłub....

Zen, człowieku Zen !

Dziś obudziłem się i doszedłem do wniosku, że należało przyklejać każdą ze stron osobno.

Tyle rewelacji na dziś.


Góra
  
 
 Tytuł: Re: Oklejanie Oracoverem
PostNapisane: czwartek, 22 lipca 2010, 10:23 
Offline
modelarz
Avatar użytkownika

Dołączył(a): niedziela, 21 marca 2010, 16:41
Posty: 19
Wiek: 28
Lokalizacja: Moskorzew
Witam , dołączam link , który znalazłem gdzieś na forum , napewno się przyda .

Oklejanie folią

_________________
Hitec Optic 6 to najlepsze radio na świecie ! :)


pozdrawiam Tomek


Góra
 Zobacz profil Wyślij e-mail  
 
 Tytuł: Re: Oklejanie Oracoverem
PostNapisane: czwartek, 22 lipca 2010, 13:11 
Offline
Moderator
Avatar użytkownika

Dołączył(a): wtorek, 11 maja 2010, 21:15
Posty: 7094
Wiek: 51
Lokalizacja: Śrem
Witam
Popatrz też tutaj
http://www.youtube.com/watch?v=1G4Qfv_Zcl4

_________________
Pozdrawiam - Wojciech; POL - 7728
Jantar Themisto; Jantar Magic; Futaba 8FG
FILMY


Góra
 Zobacz profil Wyślij e-mail  
 
 Tytuł: Re: Oklejanie Oracoverem
PostNapisane: czwartek, 22 lipca 2010, 13:18 
Offline
modelarz
Avatar użytkownika

Dołączył(a): środa, 31 marca 2010, 08:00
Posty: 3701
Wiek: 70
Lokalizacja: Pabianice
Szybki prawie jak Sławek...

_________________
Pozdrawiam
karol


Góra
 Zobacz profil Wyślij e-mail  
 
 Tytuł: Re: Oklejanie Oracoverem
PostNapisane: czwartek, 22 lipca 2010, 15:17 
Obejrzałem wszystkie filmy... na katanę kupiłem 2,1 m2 i chyba będę musiał jeszcze dokupić :):):)

Dziś podejście nr 4...


Góra
  
 
 Tytuł: Re: Oklejanie Oracoverem
PostNapisane: czwartek, 22 lipca 2010, 15:39 
Offline
modelarz
Avatar użytkownika

Dołączył(a): poniedziałek, 21 czerwca 2010, 19:44
Posty: 411
Wiek: 25
Lokalizacja: Augustów
Ja też dziś oklejałem folią oracover EASYCOAT i wyszło całkiem nieźle. Jak narazie miałęm jedno leciutkie zwichrowanie ale już jest naprostowane. Zaraz lece oklejać drugą połowkę skrzydła od kolibra.

_________________
Pozdrawiam, Paweł


Góra
 Zobacz profil Wyślij e-mail  
 
 Tytuł: Re: Oklejanie Oracoverem
PostNapisane: czwartek, 22 lipca 2010, 16:06 
Offline
modelarz
Avatar użytkownika

Dołączył(a): sobota, 3 kwietnia 2010, 19:10
Posty: 1682
Wiek: 47
Lokalizacja: Braniewo
Ja robię w ten sposób, że najpierw wykonuję szablon z papieru (najlepiej tego zabezpieczającego folię) elementu, który będę oklejał, z niewielkim zakładem. Zakład jest na grubość steru, statecznika lub tyle żeby wyglądało estetycznie, nie trzeba było po oklejeniu odcinać, a jak już to minimalnie. Takim sposobem mam znikomą ilość odpadów i nic mi się nie poklei przez przypadek. Tak okleiłem swoją Katanę 1,4 i jestem na prawdę zadowolony z efektu końcowego. Pracy dwa razy więcej, ale jak przykleję szablon do folii, to przynajmniej linia cięcia jest idealna. Przykładam do elementu, przyłapuję w kilku miejscach a reszta już sama wychodzi.

_________________
moja strona firmowa: https://gprofi.pl


Góra
 Zobacz profil Wyślij e-mail  
 
 Tytuł: Re: Oklejanie Oracoverem
PostNapisane: czwartek, 22 lipca 2010, 17:00 
Offline
modelarz
Avatar użytkownika

Dołączył(a): poniedziałek, 21 czerwca 2010, 19:44
Posty: 411
Wiek: 25
Lokalizacja: Augustów
Właśnie dokończyłe oklejanie skrzydełek od kolibra. I jak na pierwszy raz to zdaje mi się że wyszło ok. Co do szablonów to ja je robiłem z gazety.

Więc NIE TAKA FOLIA STRASZNA, JAK JĄ PRASUJĄ :lol: :lol: :lol:

_________________
Pozdrawiam, Paweł


Góra
 Zobacz profil Wyślij e-mail  
 
 Tytuł: Re: Oklejanie Oracoverem
PostNapisane: czwartek, 22 lipca 2010, 21:53 
Właśnie jestem po kolejnych 2 próbach...

Chyba zajmę się bierkami. Wyjdzie taniej i mniej nerwów.

Tym razem na statecznik zużyłem tylko tyle folii jaka była jego powierzchnia. Dociąłem lekko na zakładkę zgodnie z radą Piotra_G.
Co wyszło źle?

Najpierw przykleiłem brzegi, ładnie założyłem. Folia pomiędzy była leciutko falująca (jeszcze przed jej naciągnięciem).
Potem zwiększyłem lekko temperaturę i delikatnie przeciągałem żelazkiem po folii - naciągała się nawet ładnie. Tyle tylko że na kilkanaście sekund. Potem znów wychodziły lekkie marszczenia (a chciałem żeby to naprawę super estetycznie wyglądało) więc znów przeciągałem. A ta znów to samo....

Jak się przyjrzałem, to okazało się, że naciągając się folia ściągała zaprasowane brzegi.
Czyli zdaje się, że je słabo przykleiłem. Zbyt niska temperatura czy trzeba było dłużej odczekać?

Mówiąc szczerze byłem .... zły, delikatnie rzecz ujmując.
Mam dosyć.


Góra
  
 
 Tytuł: Re: Oklejanie Oracoverem
PostNapisane: czwartek, 22 lipca 2010, 22:12 
Offline
modelarz
Avatar użytkownika

Dołączył(a): sobota, 3 kwietnia 2010, 19:10
Posty: 1682
Wiek: 47
Lokalizacja: Braniewo
Temperaturę to chyba miałeś ciut za wysoką, skoro aż Ci brzegi pościągało. Naprężałeś folię mając oklejoną jedną stronę czy obydwie? Ja zostawiam naprężanie na sam koniec, przynajmniej jak coś się delikatnie przesunie, to mogę odkleić folię i przyłapać ponownie bez ryzyka że mi zabraknie na krawędzi. Oklejając lotki, stateczniki i stery, zadbałem o odpowietrzenie wypalając w balsie niewielkie otworki.

Na pierwszy model kryty folią, wybrałem sobie Wilgę 2000. Tam to była jazda, szczególnie zwykłym żelazkiem. Do oklejenia Katany kupiłem modelarskie.

_________________
moja strona firmowa: https://gprofi.pl


Góra
 Zobacz profil Wyślij e-mail  
 
 Tytuł: Re: Oklejanie Oracoverem
PostNapisane: piątek, 23 lipca 2010, 05:36 
Napiszę jak to robię na przykładzie kwadratu. Docinam kawałek folii z marginesami 10mm czasem większymi. przykładam folię na element i przyklejam na jednej kropce w żelazku jeden narożnik , potem przyklejam drugi po przekątnej lekko naciągając palcami folię. Potem przyklejam trzeci narożnik a na końcu znowu lekko naprężając folię przyklejam czwarty. Następnie przyklejam folię pomiędzy narożnikami. 8 punktów przyklejenia starczy w tym momencie. Odwracamy całość i kałdziemy najlepiej na szybie . Jeżeli element ma 6 mm wysokości to przykładamy do naszego elementu listwę sosnową 6mm ale może być i 5mm i odcinamy wzdłuż niej skalpelem nadmiar folii, ten zabieg przeprowadzamy z każdego brzegu. odwracamy element folią do góry i dostawiamy żelazko na jednej kropce do krawędzi oklejanego elementu pod kątem 45st czyli prasujemy tylko krawędzie konstrukcji. Kolejny etap to przyklejanie zakładek. Ustawiamy żelazko na 1,5 kropki i prasujemy wszystkie zakładki do konstrukcji. Teraz ważna uwaga. Jeżeli mamy problem z nadmiarem folii grożącej pomarszczeniem się foli podczas naciągania ustawiamy żelazko na 2 kropki i zbliżamy je do powierzchni oklejanego elementu na odległość około 5-10mm. Folia napnie się i teraz dopero bierzemy kartkę i na takiej samej temperaturze prasujemy przez nią folię. Nie zostawiamy przyłożonego żelazka w jednym miejscu tylko je przesuwamy od jednej strony do drugiej , pomiędzy prasowaniami odejmujemy kartkę i sprawdzamy jakość. Element podczas tej akcji powinien leżeć na twardym podłożu. Co nam daje kartka ? ( parę osób krytykowało ten sposób). Nie trzeba być intelektualistą żeby wysnuć proste wnioski. Po pierwsze folia nie klei sie do żelazka podczas prasowania, po drugie obniża delikatnie temperaturę pomiędzy żelazkiem a folią, po trzecie jak mamy przypalone żelazko to cały syf zostaje na kartce no i po czwarte kartka nie zostawia po sobie wygniecionej gramatury jak ma to miejsce przy prasowaniu przez szmatkę. Zwykłe żelazko ma tą przewagę nad modelarskim że ma dużą powierzchnię stopy i trudniej zagnieść miękką czy średnią balsę podczas prasowania np, stateczników. Ściaganie zakładek podczas prasowania to zbyt małe zakładki lub/i zbyt wysoka temperatura żelazka podczas naciagania folii , zmarszczki powstają w wyniku zbyt luźno przyklejonej folii podczas klejenia jej do kontstrukcji.


Góra
  
 
 Tytuł: Re: Oklejanie Oracoverem
PostNapisane: piątek, 23 lipca 2010, 07:26 
Po pierwsze ogromne dzięki za pomoc !!!!

Brzegi oklejałem żelazkiem nastawionym na jedną kropkę.
Potem (niestety bez kartki) naciągałem na dwóch kropkach. Delikatnie przesuwałem żelazkiem i folia się naprężała.
Chyba było mimo wszystko za gorące, bo przyklejona wcześniej folia na brzegach zaczęła również miejscami robić "bąble" i ostawać od balsy. Pewnie dlatego w następstwie naciągania folii zaczęło ściągać zakładki.

Martwi mnie jeszcze to, że na balsie zostało miejscami trochę kleju z folii.
Zastanawiam się czy jego nadmiar nie powoduje "ślizgania" się przyklejonej folii. Nie mogłem niestety go usunąć.

Poza tym ciekawy jestem czy pobiję jakiś niechlubny rekord w zużyciu folii na oklejanie modelu.
Macie taki?

P.S. Dziś - oczywiście jak tylko uda mi się dojść do równowagi psychicznej :):):) - kolejne zmagania.


Góra
  
 
 Tytuł: Re: Oklejanie Oracoverem
PostNapisane: piątek, 23 lipca 2010, 15:24 
Offline
modelarz
Avatar użytkownika

Dołączył(a): piątek, 26 marca 2010, 18:28
Posty: 275
Wiek: 38
Lokalizacja: Czechowice-dziedzice/Hämeenlinna Suomi
Bąble powstałe na balsie ja przekłuwam szpilką i zaprasowuję na 2 kropkach(najlepiej przez kawałek bawełny lub tak Jak Sławekmod kartki)

_________________
Diabeł nosi pumpy i pentagramy na portkach ;) gg12112436


Góra
 Zobacz profil Wyślij e-mail  
 
 Tytuł: Re: Oklejanie Oracoverem
PostNapisane: piątek, 23 lipca 2010, 15:44 
Offline
Moderator
Avatar użytkownika

Dołączył(a): niedziela, 21 marca 2010, 09:34
Posty: 4878
Wiek: 49
Lokalizacja: Plewiska
przy oklejaniu bąble powoduje rozgrzewające się powietrze wewnatz płata.
Wiele osób zapomina że pomiędzy żebrami powinno być ujście ciśnienia czyli jeśli mamy pełne żeberka to trzeba wykonać w nich mały otworek .
No i nie oklejamy hermetycznie całego płata w jednym przejściu

_________________
Pozdrawiam Krzysiek


Góra
 Zobacz profil Wyślij e-mail  
 
 Tytuł: Re: Oklejanie Oracoverem
PostNapisane: piątek, 23 lipca 2010, 18:35 
Przyznam się bez bicia że zacząłem robić zdjecia podczas oklejania funtany żeby przybliżyć mój sposób na tą czynność ale po kilku fotkach odpuściłem. Nie da się jednocześnie trzymać żelazka, oklejanego elementu i aparatu. Może kiedyś się za to wezmę....


Góra
  
 
 Tytuł: Re: Oklejanie Oracoverem
PostNapisane: piątek, 23 lipca 2010, 20:08 
Offline
Administrator
Avatar użytkownika

Dołączył(a): sobota, 20 marca 2010, 17:16
Posty: 6583
Wiek: 38
Lokalizacja: Czechowice-Dziedzice
Sławek bo lepiej byłoby gdybyś ustawił statyw i nakręcił filmik a między klatkami jakieś opisy itp.

_________________
To bzykanie coś oznacza. Takie bzyczące bzykanie nie bzyka bez powodu.

pozdrawiam Marcin


Góra
 Zobacz profil Wyślij e-mail  
 
 Tytuł: Re: Oklejanie Oracoverem
PostNapisane: piątek, 23 lipca 2010, 20:56 
Offline
modelarz
Avatar użytkownika

Dołączył(a): sobota, 20 marca 2010, 23:45
Posty: 608
Wiek: 46
Lokalizacja: Warszawa
slawekmod napisał(a):
Nie da się jednocześnie trzymać żelazka, oklejanego elementu i aparatu. Może kiedyś się za to wezmę....

E tam Sławku takie gadanie - wierzymy w Ciebie - kto jak kto ale Ty dasz radę i jak znam życie jeszcze dodatkowo stopą będziesz wycinać następny kawałek folii :mrgreen: ;)

_________________
Pozdrawiam
Sebastian


Góra
 Zobacz profil Wyślij e-mail  
 
 Tytuł: Re: Oklejanie Oracoverem
PostNapisane: sobota, 24 lipca 2010, 22:19 
Dziś niestety nie dałem rady nic okleić - cały dzień malowałem pokój i jestem padnięty.
Ale jutro... może w końcu jakiś mały sukces... przydałby się jeśli kiedyś miałbym skończyć tę Katanę!

Zdjęć nie robiłem, bo kiedyś Sławek tak wszystko dokładnie opisał, że szkoda powielać temat.
Ale JEŚLI skończę, ,to zamieszczę kilka zdjęć modelu. Przed oblotem, bo znając siebie różnie może być :):):)

A te bąble - u mnie nie mogły być spowodowane ciśnieniem, bo oklejałem tylko jedną stronę statecznika. Druga była nieoklejona.
Pewnie temperatura.

A na filmikach człowiek używał taką fajną grzałkę do folii. Czadowa. Próbowałem suszarką, ale nie grzeje zbyt mocno.

No to do jutra !


Góra
  
 
 Tytuł: Re: Oklejanie Oracoverem
PostNapisane: niedziela, 25 lipca 2010, 10:52 
Uprzejmie spieszę donieść, iż jedna strona jest już oklejona i naciągnięta.

Daleko jej od perfekcji, ale będę musiał się z tym pogodzić mając na uwadze dalsze postępy w budowie no i oczywiście swój budżet :)
Prasowałem metodą którą wskazał Sławek.

Dzięki wszystkim za pomoc !!!

- - - - - - - - - - - - - - - - -

EDIT: żeby nie było tak kolorowo i że odtąd "żyli długo i szczęśliwie", to napiszę jeszcze że miałem dłuższą przerwę w oklejaniu.

Czemu? No więc przy stateczniku pionowym (część przyklejona do kadłuba) miałem kolejne 4 podejścia...
Folia za każdym razem mi się ściągała, była pomarszczona, etc...
Odłożyłem więc dalsze prace na jakiś czas..

W ten poniedziałek zakupiłem opalarkę elektryczną i przez ostatnie 2 dni czyniłem próby / lekcje na sterze kierunku, który przez nieuwagę zrobiłem ze zbyt cienkiej balsy.

Opalarka kosztowała mnie 120 PLN, ma wyświetlacz LCD, w którym można ustawiać temperaturę co 10 stopni Celsjusza w zakresie od 50-650 stopni. Fajna sprawa.
Przydała się, chociaż stwierdziłem, że nie jest to niezbędny gadżet.

Zauważyłem, że wcześniej podczas oklejania za każdym prawie razem zbyt mało dawałem folii na brzegach balsy, zbyt niską temperaturą oklejałem, nie robiłem zakładek pod kątem 90 stopni na kolejną krawędź balsy.
W efekcie folia mając małą powierzchnię styczności na brzegach, podczas naprężania za każdym razem ściągała się i ponownie falowała.

Po porządnym oklejeniu brzegów nie ma tego problemu.

...może się w końcu nauczę... :)


Góra
  
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 19 ] 

Strefa czasowa: UTC + 1


Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 1 gość


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
Skocz do:  

77,164,659 Wyświetlone Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL