Uprzejmie spieszę donieść, iż jedna strona jest już oklejona i naciągnięta.
Daleko jej od perfekcji, ale będę musiał się z tym pogodzić mając na uwadze dalsze postępy w budowie no i oczywiście swój budżet

Prasowałem metodą którą wskazał Sławek.
Dzięki wszystkim za pomoc !!!
- - - - - - - - - - - - - - - - -
EDIT: żeby nie było tak kolorowo i że odtąd "żyli długo i szczęśliwie", to napiszę jeszcze że miałem dłuższą przerwę w oklejaniu.
Czemu? No więc przy stateczniku pionowym (część przyklejona do kadłuba) miałem kolejne 4 podejścia...
Folia za każdym razem mi się ściągała, była pomarszczona, etc...
Odłożyłem więc dalsze prace na jakiś czas..
W ten poniedziałek zakupiłem opalarkę elektryczną i przez ostatnie 2 dni czyniłem próby / lekcje na sterze kierunku, który przez nieuwagę zrobiłem ze zbyt cienkiej balsy.
Opalarka kosztowała mnie 120 PLN, ma wyświetlacz LCD, w którym można ustawiać temperaturę co 10 stopni Celsjusza w zakresie od 50-650 stopni. Fajna sprawa.
Przydała się, chociaż stwierdziłem, że nie jest to niezbędny gadżet.
Zauważyłem, że wcześniej podczas oklejania za każdym prawie razem zbyt mało dawałem folii na brzegach balsy, zbyt niską temperaturą oklejałem, nie robiłem zakładek pod kątem 90 stopni na kolejną krawędź balsy.
W efekcie folia mając małą powierzchnię styczności na brzegach, podczas naprężania za każdym razem ściągała się i ponownie falowała.
Po porządnym oklejeniu brzegów nie ma tego problemu.
...może się w końcu nauczę...
