Od jakiegoś czasu chodzi mi po głowie myśl, aby nauczyć się laminować. W zasadzie nigdy nie laminowałem (naprawdę laminowałem 2 razy - raz pęknięty pojemnik od malaksera, a drugi raz łączenie połówek skrzydeł w pierwszym moim modelu), więc jestem świeży i podatny na najlepsze praktyki. Najbardziej zależy mi na nauce laminowania pozytywowego - pokrywanie ładną lustrzaną warstwą styropianowych rdzeni i ewentualnie kadłubów, choć z biegiem czasu zapewne będę chciał nauczyć się laminowania w formie negatywowej, włącznie z wytwarzaniem formy z kopyta oraz przygotowywaniem modeli 3D do frezowania na frezarce CNC. Z tego co zdążyłem się zorientować, to laminowanie nie jest tanim hobby, szczególnie w trakcie nauki, gdzie czasem się coś nie udaje.
Dysponuję agregatem z lodówki i pomyślałem, że może by wykorzystać go do odsysania powietrza w metodzie laminowania w worku. Zapewne sam agregat to nie wszystko i potrzebny byłby jeszcze wyłącznik podciśnieniowy, jakiś manometr oraz zbiornik na próżnię. Powstałaby taka niewielka pompka próżniowa. Czy do laminowania w worku potrzeba
Coś tam poczytałem w sieci
http://www.ecoteamlublin.republika.pl/laminowanie.htmli wynika z tego, że żeby laminować, potrzeba:
- rdzeń styro razem z negatywem
- żywica epoksydowa z utwardzaczem
- tkanina, np. szklana
- worek na całość, np duży worek na śmieci (zapewne są lepsze sposoby, profesjonalne worki, ale ponoć worki też się sprawdzają)
- folia do delaminażu (czy dzięki temu powierzchnia będzie lustrzana, czy jedynie gładka?)
- tkanina oddychająca
- antyadhezyjna folia porowata
- ssawka na wężyk podciśnienia
- pompa próżniowa (może da się wersję minimum, np bez zbiornika, albo wyłącznika? nie mam aż takiego warsztatu, żeby spawać, gwintować itp.).
Na start chciałbym zalaminować rdzenie skrzydełka około 190 cm rozpiętości wycięte na styroploterze CNC. Od czego zacząć? Widziałem gdzieś u nas fajny temat Krzyśka Utopii o laminowaniu, muszę znaleźć i zaczytać jeszcze raz.
PS.
jutro przeczytam jeszcze raz i usunę wszystkie błędy i głupoty
