RcClub.eu
https://rcclub.eu/

Nasz warsztat czyli modelarnia
https://rcclub.eu/viewtopic.php?f=28&t=3697
Strona 3 z 5

Autor:  darek_op [ niedziela, 2 grudnia 2012, 11:31 ]
Tytuł:  Re: Nasz warsztat czyli modelarnia

No w końcu i ja mam swój kącik. :shock: proszę sie tylko nie nabijać z tapety :mrgreen: Pomieszczenie jest z odzysku :D był to pokój córki która zmieniła adres pobytu :D :nieufny:
Dorobiłem większy blat do biurka i dodatkowe półeczki nad nim, co by było gdzie ustawiać manele :D

Załącznik:
DSC_0133.JPG
DSC_0133.JPG [ 184.64 KiB | Przeglądane 7356 razy ]


Składowisko części samolotów :shock:
Załącznik:
DSC_0134.JPG
DSC_0134.JPG [ 208.1 KiB | Przeglądane 7356 razy ]

Trzeba to teraz jakoś sensownie zorganizować, a dzisiaj mnie jakoś wena twórcza opuściła :mrgreen: i nie mam pomysłu co dalej

Autor:  Motylasty [ niedziela, 2 grudnia 2012, 12:25 ]
Tytuł:  Re: Nasz warsztat czyli modelarnia

A o mnie mówią, że jestem "gupi jak tapeta w motylki" :)
Super miejsce Darek, ciepełko, przy oknie.
Wykładzinę z podłogi zdjąć, zamontować do blatu wiertarkę, szlifierkę, szafeczki napakować narzędziami, na szafę zgrzewka depronu, zawsze to pod ręka będzie.
Naśmiecić na podłogę i koniecznie tabliczka z zakazem wstępu osobom postronnym, znaczy córce i żonie.
W miejsce laptopa mała lodówka, zawsze to złocisty napój pod ręką będzie, aczkolwiek tu do końca nie wiem i nie jestem pewien, gdyż nie używam.

Autor:  Stema [ niedziela, 2 grudnia 2012, 18:28 ]
Tytuł:  Re: Nasz warsztat czyli modelarnia

No to nie próżnowałeś dzisiaj. Modelarnia wreszcie gotowa.
Czy będzie tam ktoś sprzątał? Wiesz, pytam bo chodzi o to czy będziesz mógł potem coś znaleźć. Jeśli nikogo do sprzątania nie wpuścisz to zawsze wiesz gdzie co jest.
Ja mam tak i wszystko pod ręką.
Załącznik:
S5000001.JPG
S5000001.JPG [ 116.47 KiB | Przeglądane 7304 razy ]

Załącznik:
S5000002.JPG
S5000002.JPG [ 139.61 KiB | Przeglądane 7304 razy ]

Załącznik:
5000002.JPG
5000002.JPG [ 155.9 KiB | Przeglądane 7304 razy ]


Teraz wiem dlaczego to urządzanie modelarni trwało aż od lipca.
I tak szybko te wszystkie szlaczki na ścianach wymalowałeś.

Autor:  Andrzej_P [ niedziela, 2 grudnia 2012, 19:25 ]
Tytuł:  Re: Nasz warsztat czyli modelarnia

Darku, to kiedy zaczynasz bałaganić, znaczy się kiedy uroczysta inauguracja modelarni?

Autor:  darek_op [ niedziela, 2 grudnia 2012, 20:25 ]
Tytuł:  Re: Nasz warsztat czyli modelarnia

od wtorku mam tydzień urlopu :mrgreen: :shock:

Autor:  Artu [ niedziela, 2 grudnia 2012, 21:00 ]
Tytuł:  Re: Nasz warsztat czyli modelarnia

Małe OT, ale...
Stefan, coś wspominałeś o problemach z sercem (:)

Obrazek

Nie to żebym się chwalił, ale ja jestem już po dwóch zawałach i rzuciłem to świństwo...

Autor:  karlem [ niedziela, 2 grudnia 2012, 21:55 ]
Tytuł:  Re: Nasz warsztat czyli modelarnia

No, i jeszcze mnie przekonaj, że cudownie się czujesz i nie możesz zrozumieć, jak do tej pory mogłeś być tak głupi... :lol:
Nie palę, chwilowo, od 18VI1996, i nikt mi nie wmówi, jakie to cudowne.
Paliłem ok. 50 Extra-Mocnych, bez filtra, dziennie i było mi z tym dobrze...Przez ponad 30 lat.
Przeziębiłem się (w czerwcu :shock: ) i przez trzy dni miałem ok. 40 stopni gorączki, nie jadłem, nie piłem i NIE PALIŁEM...ja, który wstawałem w środku nocy, zeby wypalić ze dwa, trzy..
Zaproponowałem swej dozgonnej, tzn. memu szczęściu dozgonnemu, że, może, zrobimy ekperyment i rzucimy palenie...
I tu wyszła na jaw jej arogancja i zadufanie:
-Jak ty, to, ja na pewno!
Pali do dziś... Babska logika: "No, bo przecież nikt nie widzi, więc co tam jeden dymek..."
Ale mi, Q...A, ta poranna kawa za cholerę nie smakuje tak, jak kiedyś, kiedy wypalałem do niej ze 3-4 ...
Na pewno nie pozostało to dla zdrowia obojętne - nie kaszlę, zadyszka odeszła w zapomnienie...
Tylko po co to uczucie straty czegoś istotnego, rwa mać :evil:

Autor:  Artu [ niedziela, 2 grudnia 2012, 22:15 ]
Tytuł:  Re: Nasz warsztat czyli modelarnia

karlem napisał(a):
No, i jeszcze mnie przekonaj, że cudownie się czujesz i nie możesz zrozumieć, jak do tej pory mogłeś być tak głupi... :lol:...
...Tylko po co to uczucie straty czegoś istotnego, rwa mać :evil:

Tak całkowicie sie nie "uwolniłem", tylko przeszedłem na "jaśniejszą stronę" niemocy, czyli ePapierosa, i wdycham opary gliceryny z dodatkiem nikotyny...
Ale stopniowo zmiejszam dawkę tego ostatniego i mam nadzieję na całkowite "wyzwolenie" :)

Autor:  Stema [ poniedziałek, 3 grudnia 2012, 18:10 ]
Tytuł:  Re: Nasz warsztat czyli modelarnia

Artu napisał(a):
Nie to żebym się chwalił, ale ja jestem już po dwóch zawałach i rzuciłem to świństwo...

Po pierwszym poważnym ostrzeżeniu trzy lata temu przy pełnych możliwych badaniach powiedzieli mi, że już były co najmniej dwa. Wtedy wytrzymałem ponad dwa tygodnie bez palenia, ale w trzecim tygodniu z rozsądku wróciłem do nałogu. Może gdyby nie trzeba było pracować, jakiś pełny luz to bym rzucił.
W zeszłym roku i teraz o podobnej porze znowu kłopoty. Cały czas jestem na odpowiednich prochach. Moja Pani Doktor wie, że popalam i już machnęła na to ręką.
Wiem, że jestem nie rozsądny.
Synów odchowałem, obaj już po trzydziestce i żaden nie pali.

Autor:  karlem [ poniedziałek, 3 grudnia 2012, 18:11 ]
Tytuł:  Re: Nasz warsztat czyli modelarnia

Szczerze powiem, że łatwo nie było. Po kilku miesiącach, nawet latach ciągnęło mnie strasznie.

Autor:  kesto [ poniedziałek, 3 grudnia 2012, 18:29 ]
Tytuł:  Re: Nasz warsztat czyli modelarnia

a ja tam nie palę już..... od jakichś 46 lat :D , a co. Jak byłem młodym szczawiem, to koledzy śmieli się ze mnie, że nie palę czyli dzieciak jestem, a oni już popalali czyli - dorośli. Dzisiaj już im tak do śmiechu nie jest :twisted:
P.S chyba śmiecimy w temacie

Autor:  Stema [ poniedziałek, 3 grudnia 2012, 18:37 ]
Tytuł:  Re: Nasz warsztat czyli modelarnia

Nie śmiećmy Darkowi.
On jakiś czas temu przeszedł na te elektryczne i nie musi popielniczki używać.
Firanka w oknie jego pięknej modelarni nie zżółknie.

Autor:  darek_op [ czwartek, 6 grudnia 2012, 13:16 ]
Tytuł:  Re: Nasz warsztat czyli modelarnia

Ja palę e-papierosa juz trzy miesiące i nie ciągnie mnie do zwykłych. Teraz czuje jak śmierdza te zwykłe i raczej do nich nie wrócę :D

Coraz bardziej mi się podoba mój kącik :shock: nawet duże skrzydło prawie sie mieści na stole :shock:
Załącznik:
DSC_0140.JPG
DSC_0140.JPG [ 177.04 KiB | Przeglądane 7123 razy ]


Czy ktos ma jakis pomysł na przechowywanie modeli :shock: Chciałem to duże skrzydło powieśić na ścianie , ale nie mam pomysłu jak to zrobić :oops:

Autor:  gjery [ czwartek, 6 grudnia 2012, 16:29 ]
Tytuł:  Re: Nasz warsztat czyli modelarnia

Cytuj:
Chciałem to duże skrzydło powieśić na ścianie , ale nie mam pomysłu jak to zrobić :oops:

Specjalnie poszedłem do garażu i fotki machnąłem. W domu tego nie trzymam bo by nie było za bardzo gdzie, garaż jest mój i tam nikt się nie przypieprza do modeli że leżą wszędzie poroz....ane, (porozwalane) ;)
Załącznik:
1.JPG
1.JPG [ 132.58 KiB | Przeglądane 7100 razy ]
Załącznik:
2.JPG
2.JPG [ 116.74 KiB | Przeglądane 7100 razy ]

Załącznik:
3.JPG
3.JPG [ 153.33 KiB | Przeglądane 7100 razy ]
Załącznik:
4.JPG
4.JPG [ 180.74 KiB | Przeglądane 7100 razy ]

Załącznik:
5.JPG
5.JPG [ 95.28 KiB | Przeglądane 7100 razy ]

Autor:  cali [ czwartek, 6 grudnia 2012, 16:38 ]
Tytuł:  Re: Nasz warsztat czyli modelarnia

Są różne sposoby ale np. skrzydła i inne lżejsze modele ja wieszam pod sufitem na linkach naciągniętych na przeciwległych ścianach tak jak sznury do prania. Wszystko zależy czy pomieszczenie ma odpowiednią wysokość a u Ciebie widzę chyba standart czyli ok.2,6m. Wieszasz sobie na takiej wysokości aby dosięgnąć rękami stojąc na podłodze i spokojnie nie zawadzisz głową.
Zapomniałem dodać żeby rozstaw linek był taki aby model leżał na skrzydłach bliżej kadłuba.

Autor:  Stema [ czwartek, 6 grudnia 2012, 17:54 ]
Tytuł:  Re: Nasz warsztat czyli modelarnia

Jeżeli masz na ścianach dostatecznie dużo miejsca to tak, na gwoździku.
Załącznik:
Gwoździk.JPG
Gwoździk.JPG [ 49.38 KiB | Przeglądane 7068 razy ]

Kiedyś tak wieszałem wszystkie swoje modele jeden pod drugim i następne w linii obok.
Można tak do samej podłogi. Dzieci w domu nie masz to nie popsują.
Modele z śmigłem ciągnącym oczywiście dziobem do góry. :mrgreen:
Załącznik:
Gwoździk 2.JPG
Gwoździk 2.JPG [ 18.56 KiB | Przeglądane 7067 razy ]

Nie jest dobrze opierać modele na skrzydłach pod ścianą lub kłaść je na skrzydłach na kołkach czy linkach. W zmiennych temperaturach mogą się wyginać i nieodwracalnie zmieniać swoje parametry. Można też podwieszać na lince, ale też w podobny sposób jak na ścianie, ale ty wysoki jesteś i puki jest miejsce na ścianach tak wieszaj.

Autor:  Darek62 [ sobota, 12 stycznia 2013, 23:56 ]
Tytuł:  Re: Nasz warsztat czyli modelarnia

Specjalnie poszedłem do garażu i fotki machnąłem

Super niezła kolekcja modeli
i problem rozwiazany. Co do palenia ja od kiku lat pozostaje cznnym przy grylu

Autor:  marek_c4 [ piątek, 1 marca 2013, 11:30 ]
Tytuł:  Re: Nasz warsztat czyli modelarnia

A ja przesiaduję w takiej szafie hahaha:

Obrazek Obrazek

ale nie narzekam ;)

Autor:  YaneQopter [ piątek, 1 marca 2013, 16:52 ]
Tytuł:  Re: Nasz warsztat czyli modelarnia

Boże..., jak ja wam zazdroszczę waszych mini-modelarni ;)
Mieszkam w bloku. Piwnica zagracona różnymi "dziadami". Ramki do kopterków obrabiam i składam w pokoiku 2,60x1,80m a ile gadania słyszę i biadolenia to głowa mała :D

Fajnie macie... :cry:

Autor:  wojcio69 [ piątek, 1 marca 2013, 16:57 ]
Tytuł:  Re: Nasz warsztat czyli modelarnia

Janku skąd ja to znam :D

Strona 3 z 5 Strefa czasowa: UTC + 1
Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group
http://www.phpbb.com/