Witam Kolegów,
To może i ja dorzucę kilka słów od siebie.
Temat maszynki w zasadzie wyczerpuje forum CNC. Tam można dowiedzieć się wszystkiego, jak i zebrać informacje o poszczególnych elementach do jej budowy.
Moja maszynka to samoróbka, ale budowana przez człowieka mającego już trochę doświadczenia w temacie. Wyszło sporo taniej niż za chińską, czy z polskiej firmy zawodowo budującej plotery ale też nie mało. Przy polu roboczym 1100 x 550 x 200, prowadnicach podpartych i śrubach kulowych trzeba się liczyć z wydatkiem około 10 tys. złotych. I to wszystko na silnikach krokowych 3Nm/3A, choć z w miarę sensownymi sterownikami ( M-542) na każdej z osi.
Płytę główną (matherboard) mam ze sklepu Akcesoria CNC i choć pewnie zrobię im reklamę, polecam ją z czystym sumieniem. Koszt płyty SSK-MB2 jest moim zdaniem do przełknięcia bo taka płyta kosztuje 90zł. Ja jako nie elektronik, nie informatyk i niezbyt dobrze władający jęz. angielskim, poradziłem sobie nie tylko z jej instalacją ale też z jej konfiguracją. Tu muszę znowu pochwalić sklep Akcesoria CNC, gdzie udzielono mi szybko i fachowej pomocy w momencie gdy miałem z tym problem. Gorzej z cenami sterowników silników, ale tutaj akurat jest w czy wybierać. Jak napisałem ja mam M-542, które nie są najtańsze, ale nie są też jedyne.
Co do programu sterującego NC. Z czystym sumieniem polecam Mach 2/3. Sam program warto kupić bezpośrednio u producenta (175$) choć kupując w Polsce drożej (760zł) dostaniemy wersją nieco spolszczoną. Jest to sporym ułatwieniem, ale nie jest konieczne. Zresztą spolszczenie można dokupić osobno, a i tak wyjdzie taniej. No chyba że potrzebujemy faktury. Przy zakupie Macha kupujemy licencję do obu wersji więc w zasadzie pisze się Mach 2/3 bo po własnych eksperymentach wybiera się to co lepiej chodzi czy bardziej się podoba. Ja na początku miałem dylemat który wybrać, bo nikt mnie nie oświecił , że nie ma problemu z wyborem wersji. Program (a w zasadzie plik licencyjny) jest sprzedawany z programem LazyCAM który do większości zastosowań (mam na myśli frezowanie 2D) powinien wystarczyć. Więcej o LazyCAM’ie nie powiem bo choć posiadam, to go nie używam. Trochę o nim można poczytać na forum cnc, ale raczej w kontekście problemów które mają z nim inni.
A co do samego używania 2D – wcale nie musi być tak łatwo jak się wydaje. Otóż, z własnego doświadczenia wiem, że funkcja mostkowania jednak BARDZO się przydaje, a oznacza to że zadowoli nas dopiero 2.5D a z tym tak jak i z 3D nie jest już tak różowo.
Jeśli chodzi o same programy CAM o których coś mogę powiedzieć, cóż, jedno jest pewne: im program jest lepiej zintegrowany z programem CAD tym mniej problemów ma później użytkownik. Na pewno świetnie współgrają pary Solidedge/EdgeCAM, czy Rhino3D/RhinoCAM. W tym drugim wypadku RhinoCAM jest po prostu wtyczką „plug-in’em” do zasadniczego programu którym jest Rhino3D. Jest tylko jedno „ale”, ceny tego softu idą już w grube tysiące złotych i są raczej niedostępne dla przeciętnych użytkowników. Dla amatorów CNC pozostają te darmowe lub te tańsze programy ale niestety mają one szereg wad. Wtedy nieodzowne staje się poszukiwanie wiedzy w internecie. Zresztą trzeba wiedzieć, że jeśli chodzi o zamianę linii kreślonej na ścieżkę narzędzia są dwie drogi: jedna to różnego rodzaju soft interpretujący bezpośrednio pliki .lpt czy .dxf i generujący od razu rozkazy dla silników – tak się dzieje głównie w ploterach laserowych. A druga droga to pośrednictwo tzw. G-kodów. To drugie oznacza to, że dany program CAM zamienia nasz plik graficzny na znormalizowane rozkazy (G-kody) a te są dopiero przez program sterujący zamieniane na rozkazy dla silników. Kupując Macha2/3 zawieramy mariaż z G-kodami. Jest to o tyle fajne, że można używać później wielu programów CAM i o tyle wkurzające, że od początku musimy się martwić o tzw. Postprocesor do Macha2/3. Ale to na początku, później jak się już dobrze wkurzymy to taki postprocesor napiszemy (a właściwie skonfigurujemy) sami

Osobiście jestem posiadaczem dwóch takich programików pseudo CAM: Bmp2CNC i SimpyCAM. Obydwa programiki są produkcji firmy MR Soft. Pierwszy zamienia bitmapy na G-kody, drugi próbuje to samo robić z plikami .dxf i innymi. Piszę próbuje, bo różnie mu to wychodzi. Jest też masa innego softu o którym można poczytać na wspomniany forum CNC. Pewnie są też i inne fora, nie mniej jednak najcenniejsze będzie nasze własne doświadczenie które z czasem zdobędziemy.
Przez moment w wątku była dyskusja o komputerach. Ja mając już podjętą decyzję co do płyty (sterowanie przez port ltp) zdecydowałem się na osobny komputer do sterowania maszyną. Z wielu powodów. Pierwszy to cena, ale zasadniczy powód jest taki że specjalnie dedykowany komputer pod maszynę to podstawa jej stabilnej pracy. Na komputerze sterującym powinno być minimum innego softu. U mnie jest tylko Mach oraz Bmp2CNC i SimplyCAM. Komputer to stara maszyna biurowa, z zintegrowaną kartą sieciową. Dużo lepsza niż wymagania samego Macha ale kosztowała poniżej 300zł. Myślę że tu nie ma co oszczędzać jeżeli ryzykiem ma być zmarnowanie iluś tam godzin pracy maszyny oraz materiału czy freza. Mam tu na myśli głównie sytuacje gdy rozkazy sterujące i wszelkie z tym związane szykany i wymogi generuje komputer, a tak jest gdy używamy tańszych płyt np. wspomnianej SSK-MB2. Gdy płyta jest z górnej półki, ona generuje rozkazy a wtedy połączenie z komputerem może być nawet sieciowe. Ale to inna bajka bo ceny takich urządzeń zaczynają się od 2000zł i do sterowania amatorskim ploterem do drewna nikt ich nie stosuje.
I to tyle ode mnie w temacie frezarki. Jeżeli coś jest niejasne lub zawile napisane to przepraszam. Dopiero od kilku miesięcy zgłębiam zagadnienia CAD/CAM/NC i wiele jeszcze jest do poznania, ale jeżeli będę mógł coś pomóc to nie ma sprawy.