Skieruję się chyba jednak w stronę budowy, mam poważne zastrzeżenia do trwałości silników szczotkowych. Po kilku godzinach latania mają problem ze startem. Wyraźnie szczoteczki szlag trafia. Oczywiście nie jest to jakiś ogromny mankament ale wymieniać silniczki co parę godzin to jakaś porażka. Spodziewałem się tego ale nie tak szybko

...Jeden silnik po zaledwie kilku godzinach po prostu "zdechł". Kupiłem co prawda nowe ale jeśli to tak będzie wyglądało to w ciągu roku wydam na nowe silniczki tyle, że kupię sobie 2 koptery i pół trzeciego.

Może nieco przesadzam, może to po prostu zbieg okoliczności ale rozebrałem ten upalony i okazało się, że te szczoteczki są baaaardzo delikatne.