Witam! Mój pierwszy model na którym rozpoczynam naukę to lama v4 35mhz

Wznoszenie i opadanie oraz lądowanie mam już w miarę opanowane, na działce umiem polatać dopóki pakiet nie siądzie. Zdecydowałam się na wymianę łopat na xtreme (podczas normalnego latania na stockowych flybar się odpiął i uderzył w górne śmigła, co skutkowało wyłamaniem się kawałka)
Więc do rzeczy. Podczas jednej z pierwszych prób latania na nowych piórach zdarzyła się głupia sytuacja. Przy próbie zatoczenia koła śmigła uderzyły o siebie, a model spadł z wysokości około dwóch metrów na trawę.

Efekt? Przód plastikowej obudowy pękł chyba w 5 miejscach

Do innych fatality należą: pęknięty plastik do którego przykręcone są śmigła (wybaczcie nieprecyzyjny język, jestem w sumie żółtodziobem) w miejscu śrubki.
Moje pytanie brzmi: co powinnam zrobić żeby odratować mój model?

Czy uchwyt łopat można skleić zwykłym 'super glue' i czy wpłynie to jakoś na pracę modelu? Co powinnam dokupić żeby dało się latać z łopatami extreme? Słyszałam coś o przedłużonym wale głównym, ale szukając w sklepach z częściami xtreme ma jego dwa rodzaje.
Dodatkowo: Mam zamiar dokupić ogon karbonowy ogon ESL403 gdyż nie ufam już stockowej plastikowej obudowie + kabinę xtreme. Czy będzie to dobry pomysł? Z góry dziękuje za odpowiedzi
