Teraz jest niedziela, 10 stycznia 2021, 20:41

Strefa czasowa: UTC + 1




Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 82 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1, 2, 3, 4, 5  Następna strona
Autor Wiadomość
 Tytuł: Re: Moje pierwsze próby zabawy z heli
PostNapisane: środa, 20 maja 2015, 22:38 
Online
Moderator
Avatar użytkownika

Dołączył(a): sobota, 20 marca 2010, 17:47
Posty: 6142
Wiek: 49
Lokalizacja: Józefów (ten koło Błonia)
Zapomnij, nie chce mi się. Ale skoro jesteś adwokatem innych sam to zrób.
Bij pianę dalej.
Wychylasz się tylko po to by ją bić pod pretekstem bronienia innych. To już kolejna taka sytuacja z Twoim udziałem.
Ja staram się latać bezpiecznie i sam do tego dotarłem, tzn odrobina wysiłku, a nie tak wsie na tacy. Poszukać, poczytać.

_________________
Pozdrawiam Adam


Góra
 Zobacz profil Wyślij e-mail  
 
 Tytuł: Re: Moje pierwsze próby zabawy z heli
PostNapisane: środa, 20 maja 2015, 22:51 
Offline
modelarz
Avatar użytkownika

Dołączył(a): wtorek, 6 marca 2012, 18:41
Posty: 6635
Wiek: 71
Lokalizacja: Warszawa
Graffi_25 napisał(a):
O... DOTARŁO ... teraz wykasuj mój post i zacznijmy tłumaczyć Leszkowi czym grozi jego NIEWŁAŚCIWE zachowanie i podejście do modelu klasy 600 i wszyscy będą szczęśliwi.
Właśnie to był mój CEL.

Wszystko już Leszkowi Janek wytłumaczył:
Finidi napisał(a):
Jest kilka rzeczy do poprawy. (1) Przydałoby się jeszcze podsypać trochę piasku, heli lubi, jak jest duża zadyma. (2) Do tego kabla, warto przymocować jakąś kotwicę, będzie lepiej łapał trawę, co zdecydowanie ułatwi zawis. (3) Żona powinna podejść zdecydowanie bliżej z kamerą, bo jest jeszcze dużo miejsca w kadrze. (4) Jak chcesz dobrze widzieć zachowanie heli podczas startu, to powinieneś podejść na tyle blisko, żeby się pochylić i być w osi wału głównego. Skarpetki ok, ochronią przed odcięciem palucha wirnikiem ogonowym.

_________________
Pozdrawiam Stefan.


Góra
 Zobacz profil Wyślij e-mail  
 
 Tytuł: Re: Moje pierwsze próby zabawy z heli
PostNapisane: środa, 20 maja 2015, 23:00 
Offline
modelarz
Avatar użytkownika

Dołączył(a): czwartek, 11 grudnia 2014, 18:38
Posty: 225
Wiek: 39
Lokalizacja: Chełmek
Strasznie mnie drażni, jak ktoś myli brak wiedzy z głupotą i brakiem wyobraźni. Jak wyobraźnia nie działa, to może suche fakty. W heli klasy 600 przy maksymalnych obrotach łopaty na końcach uzyskują prędkość rzędu 690km/h i wagę w środku ciężkości ok 300 kg.
Mówisz kolego graffi, że przez ludzi przemawia zazdrość, bo chłop po tygodniu kupił droższego helika? To powiem Ci, że lepiej dla niego i reszty rodziny będzie, jak zostanie filatelistą i kupi od razu klaser za 10 000zł. Chyba, że ubezpieczył żonę na 2 000 000 i teraz na nią poluje, a forum traktuje jako część alibi dla prokuratora.

_________________
Pozdrawiam
Janek


Góra
 Zobacz profil Wyślij e-mail  
 
 Tytuł: Re: Moje pierwsze próby zabawy z heli
PostNapisane: środa, 20 maja 2015, 23:01 
Offline
modelarz
Avatar użytkownika

Dołączył(a): poniedziałek, 19 marca 2012, 11:26
Posty: 1552
Wiek: 56
Lokalizacja: Peterborough, UK
Osa napisał(a):
Ciekawe jak jeden czy drugi by się zachował gdyby taki jak Leszek stanął obok z Was na tym etapie "wyszkolenia" z radiem w ręce i próbował startu jak na filmie. Spaliną klasy 600. No?


Ja bym albo gościa za szmaty z pola ściągnął a w ostateczności poszedł bym gdzie czułbym się bezpiecznie.

_________________
Pozdrawiam
RobUk
HyperBipe 900, AMBeR III "Experience", Spitfire MKIIb, Sbach342, White Sheep 480 Quad, RoboFlat 270, AOKFly 230, Realacc 210
"Nie ważne jak zaczynasz, ważne jak ... kończysz ..." 3W Kasta


Góra
 Zobacz profil Wyślij e-mail  
 
 Tytuł: Re: Moje pierwsze próby zabawy z heli
PostNapisane: środa, 20 maja 2015, 23:10 
Offline
modelarz
Avatar użytkownika

Dołączył(a): niedziela, 4 marca 2012, 15:19
Posty: 115
Wiek: 41
Lokalizacja: Łuków
Stema napisał(a):
Graffi_25 napisał(a):
O... DOTARŁO ... teraz wykasuj mój post i zacznijmy tłumaczyć Leszkowi czym grozi jego NIEWŁAŚCIWE zachowanie i podejście do modelu klasy 600 i wszyscy będą szczęśliwi.
Właśnie to był mój CEL.

Wszystko już Leszkowi Janek wytłumaczył:
Finidi napisał(a):
Jest kilka rzeczy do poprawy. (1) Przydałoby się jeszcze podsypać trochę piasku, heli lubi, jak jest duża zadyma. (2) Do tego kabla, warto przymocować jakąś kotwicę, będzie lepiej łapał trawę, co zdecydowanie ułatwi zawis. (3) Żona powinna podejść zdecydowanie bliżej z kamerą, bo jest jeszcze dużo miejsca w kadrze. (4) Jak chcesz dobrze widzieć zachowanie heli podczas startu, to powinieneś podejść na tyle blisko, żeby się pochylić i być w osi wału głównego. Skarpetki ok, ochronią przed odcięciem palucha wirnikiem ogonowym.


Tłumaczę teraz ja co wyżej wytłumaczone:
1. Leszek nie startuj z piachu bo szkoda sprzętu, łożyska i inne podzespoły jak pewnie zdajesz sobie sprawę z tego jako mechanik samochodowy nie będą pracować w takich warunkach zbyt długo.
2.Pochowaj i umocuj wszystkie luźne i wystające elementy bo zaczepienie nimi o trawę skończy się glebą i połamaniem łopat w najlepszym wypadki.
3.Postaraj się zabezpieczyć i odsunąć od śmigłowca jak najdalej osoby postronne, to tylko maszyna która zawodzi i może zrobić krzywdę innym :) no chyba że żona Ci dokucza :)
4.Jak startujesz zrób krok w tył z podobnych względów jak w punkcie 3. a co do skarpetek w klapkach to podobno są niemodne :P.

Pozdrawiam
Dobranoc


Góra
 Zobacz profil Wyślij e-mail  
 
 Tytuł: Re: Moje pierwsze próby zabawy z heli
PostNapisane: środa, 20 maja 2015, 23:11 
Online
Moderator
Avatar użytkownika

Dołączył(a): sobota, 20 marca 2010, 17:47
Posty: 6142
Wiek: 49
Lokalizacja: Józefów (ten koło Błonia)
To dopisz jeszcze, że zawsze lataj przed sobą i nie dopuść by ktokolwiek stał pomiędzy Tobą, a modelem.
I możesz iść spać.

_________________
Pozdrawiam Adam


Góra
 Zobacz profil Wyślij e-mail  
 
 Tytuł: Re: Moje pierwsze próby zabawy z heli
PostNapisane: środa, 20 maja 2015, 23:22 
Offline
modelarz
Avatar użytkownika

Dołączył(a): niedziela, 4 marca 2012, 15:19
Posty: 115
Wiek: 41
Lokalizacja: Łuków
Osa napisał(a):
Wychylasz się tylko po to by ją bić pod pretekstem bronienia innych. To już kolejna taka sytuacja z Twoim udziałem.


HAHA nawet kolega nie pamięta za co mnie wywalił z forum ... przypomnę, za brak odpowiedniego zdjęcia więc pisanie takich bzdur jak wyżej nie dość że kłamliwych i cytuję " BIJĄCYCH PIANĘ" tak poważny facet powinien sobie darować.


Góra
 Zobacz profil Wyślij e-mail  
 
 Tytuł: Re: Moje pierwsze próby zabawy z heli
PostNapisane: środa, 20 maja 2015, 23:24 
Online
Moderator
Avatar użytkownika

Dołączył(a): sobota, 20 marca 2010, 17:47
Posty: 6142
Wiek: 49
Lokalizacja: Józefów (ten koło Błonia)
No widzisz jaką masz zawodną pamięć.
Gdybyś się wtedy nie bawił w adwokata to nikt by nie zwrócił uwagi, że masz nieregulaminowy avatar. Trzeba było siedzieć cicho wtedy.
Teraz też masz jeden z najgorzej niepasujących do regulaminu avatrów. Dla mnie to nabijanie się z regulaminu i tyle. (: avatar z wyraźną fotografią własnej twarzy *)
Raz Cię wywaliłem, drugi raz zostawiam komu innemu. :lol:

Pamiętam to dość dokładnie tamtą sytuację (Artur Kielak itp.) :lol: Tylko nie rozumiem, kto i z jakiego powodu Cię przywrócił.

_________________
Pozdrawiam Adam


Góra
 Zobacz profil Wyślij e-mail  
 
 Tytuł: Re: Moje pierwsze próby zabawy z heli
PostNapisane: środa, 20 maja 2015, 23:27 
Offline
modelarz
Avatar użytkownika

Dołączył(a): wtorek, 6 marca 2012, 18:41
Posty: 6635
Wiek: 71
Lokalizacja: Warszawa
Graffi_25 napisał(a):
Tłumaczę teraz ja co wyżej wytłumaczone:
1. Leszek nie startuj z piachu bo szkoda sprzętu, łożyska i inne podzespoły jak pewnie zdajesz sobie sprawę z tego jako mechanik samochodowy nie będą pracować w takich warunkach zbyt długo.
2.Pochowaj i umocuj wszystkie luźne i wystające elementy bo zaczepienie nimi o trawę skończy się glebą i połamaniem łopat w najlepszym wypadki.
3.Postaraj się zabezpieczyć i odsunąć od śmigłowca jak najdalej osoby postronne, to tylko maszyna która zawodzi i może zrobić krzywdę innym :) no chyba że żona Ci dokucza :)
4.Jak startujesz zrób krok w tył z podobnych względów jak w punkcie 3. a co do skarpetek w klapkach to podobno są niemodne :P.

Pozdrawiam
Dobranoc

Tak, jestem pewny, że wszyscy tak jak Ty to zrozumieli.

_________________
Pozdrawiam Stefan.


Góra
 Zobacz profil Wyślij e-mail  
 
 Tytuł: Re: Moje pierwsze próby zabawy z heli
PostNapisane: środa, 20 maja 2015, 23:29 
Offline
modelarz
Avatar użytkownika

Dołączył(a): poniedziałek, 19 marca 2012, 11:26
Posty: 1552
Wiek: 56
Lokalizacja: Peterborough, UK
Daliście chłopakowi do myślenia i mam nadzieję, że weźmie sobie do głowy i serca te wszystkie uwagi. Ja wiem, że specjalistów nie brakuje (patrz tu:



ale i tak bym się cykał stać w pobliżu) najwyraźniej kolega czuje się bardzo pewnie i bezpiecznie a może nawet ma "cyberdynowy szkielet" więc takie łopatki mu nie straszne co najwyżej skórkę skaleczy :)
U mnie sam dzwięk silnika powoduje chęć szybkiego oddalenia, z daleka też dobrze widać :):)
Dzieci natomiast najbezpieczniej czułbym się na twoim miejscu gdyby znajdowały się za pancerną szybką jeśli chciałbyś jeszcze usłyszeć to namolne "Taaaatooooo";)

_________________
Pozdrawiam
RobUk
HyperBipe 900, AMBeR III "Experience", Spitfire MKIIb, Sbach342, White Sheep 480 Quad, RoboFlat 270, AOKFly 230, Realacc 210
"Nie ważne jak zaczynasz, ważne jak ... kończysz ..." 3W Kasta


Ostatnio edytowano środa, 20 maja 2015, 23:31 przez RobUk, łącznie edytowano 1 raz

Góra
 Zobacz profil Wyślij e-mail  
 
 Tytuł: Re: Moje pierwsze próby zabawy z heli
PostNapisane: środa, 20 maja 2015, 23:30 
Offline
modelarz
Avatar użytkownika

Dołączył(a): czwartek, 11 grudnia 2014, 18:38
Posty: 225
Wiek: 39
Lokalizacja: Chełmek
Minimalna bezpieczna odległość, to 5 metrów. Co nie znaczy, że z 10 go źle widać. Każdy metr, to dużo mniejsze prawdopodobieństwo, że dostaniesz w łeb, jak coś pójdzie nie tak.
Kolejna sprawa jest taka, że z większej odległości patrzysz na helika, jako całość, a nie w jeden punkt (np. kabine). Jest to bardzo pomocne w dalszej nauce zawisu bokiem i przodem do siebie.

_________________
Pozdrawiam
Janek


Ostatnio edytowano środa, 20 maja 2015, 23:36 przez Finidi, łącznie edytowano 2 razy

Góra
 Zobacz profil Wyślij e-mail  
 
 Tytuł: Re: Moje pierwsze próby zabawy z heli
PostNapisane: środa, 20 maja 2015, 23:34 
Offline
modelarz
Avatar użytkownika

Dołączył(a): poniedziałek, 19 marca 2012, 11:26
Posty: 1552
Wiek: 56
Lokalizacja: Peterborough, UK
Wiesz co Janek, ja mam takiego "niby" helika elektryka 9053 (zabaweczka) ale mimo, że to maluch to wolę się trzymać od niego z daleka :)
Nauczyło mnie tego ..."auć" ... jak oberwałem po łapach. Gdybym miał większego ... dzisiaj byłbym na ręcie ...... inwalidzkiej:)

_________________
Pozdrawiam
RobUk
HyperBipe 900, AMBeR III "Experience", Spitfire MKIIb, Sbach342, White Sheep 480 Quad, RoboFlat 270, AOKFly 230, Realacc 210
"Nie ważne jak zaczynasz, ważne jak ... kończysz ..." 3W Kasta


Góra
 Zobacz profil Wyślij e-mail  
 
 Tytuł: Re: Moje pierwsze próby zabawy z heli
PostNapisane: środa, 20 maja 2015, 23:35 
Offline
modelarz
Avatar użytkownika

Dołączył(a): niedziela, 4 marca 2012, 15:19
Posty: 115
Wiek: 41
Lokalizacja: Łuków
Chyba jednak nie do końca wszyscy, skoro nie wszyscy Macie świadomość tego co robicie pisząc w taki a nie inny sposób i nie do końca zdajecie sobie sprawę że ciąży na Was 100% odpowiedzialność nie za to co piszecie tylko za to jak zostało zrozumiane przez czytelnika i jakie emocje w nim wywołaliście tym co piszecie.


Góra
 Zobacz profil Wyślij e-mail  
 
 Tytuł: Re: Moje pierwsze próby zabawy z heli
PostNapisane: środa, 20 maja 2015, 23:51 
Offline
modelarz
Avatar użytkownika

Dołączył(a): poniedziałek, 19 marca 2012, 11:26
Posty: 1552
Wiek: 56
Lokalizacja: Peterborough, UK
Nie można ponosić odpowiedzialności za to, że ktoś czegoś nie rozumie albo źle rozumie. Jeśli 100 osób rozumie a jeden nie to jak tego jednego traktować ??
Można próbować mu tłumaczyć, objaśnić, poprowadzić "za rączkę" żeby zrozumiał itd a co jeśli w dalszym ciągu nie zrozumie ?
Każdy ma prawo interpretować to w indywidualny sposób. To jak z poezją :)

Odpuść.

_________________
Pozdrawiam
RobUk
HyperBipe 900, AMBeR III "Experience", Spitfire MKIIb, Sbach342, White Sheep 480 Quad, RoboFlat 270, AOKFly 230, Realacc 210
"Nie ważne jak zaczynasz, ważne jak ... kończysz ..." 3W Kasta


Góra
 Zobacz profil Wyślij e-mail  
 
 Tytuł: Re: Moje pierwsze próby zabawy z heli
PostNapisane: środa, 20 maja 2015, 23:53 
Offline
modelarz
Avatar użytkownika

Dołączył(a): poniedziałek, 19 marca 2012, 11:26
Posty: 1552
Wiek: 56
Lokalizacja: Peterborough, UK
... masz fajny Spitfire ... budowałeś czy kupiłeś ?

_________________
Pozdrawiam
RobUk
HyperBipe 900, AMBeR III "Experience", Spitfire MKIIb, Sbach342, White Sheep 480 Quad, RoboFlat 270, AOKFly 230, Realacc 210
"Nie ważne jak zaczynasz, ważne jak ... kończysz ..." 3W Kasta


Góra
 Zobacz profil Wyślij e-mail  
 
 Tytuł: Re: Moje pierwsze próby zabawy z heli
PostNapisane: czwartek, 21 maja 2015, 00:05 
Offline
modelarz
Avatar użytkownika

Dołączył(a): środa, 25 marca 2015, 15:07
Posty: 65
Wiek: 52
Lokalizacja: Szczecin
Ok, właściwie wszystko zostało powiedziane - napisane na temat tego zdarzenia.

A ja trafiłem przez przypadek na ten filmik:
https://www.youtube.com/watch?v=Dr8oRBhEAjQ

Tak jakoś skojarzyło mi się to z tym tematem, czy ktoś wydając pozwolenie na takie loty bierze pod uwagę wszystkie niebezpieczeństwa jakie wiążą się z takim lataniem?
Na tym filmie dopiero widzę jak pilot naraża się na przeciążenia, jaki to wysiłek i jak dużo ryzykuje.
Ostatnio to chyba było w Warszawie w 2007 jak w SU-35 spadło 2 pilotów z powodu przeciążenia?

To jest niesamowite jak taka maszyna potrafi latać z prędkości 2 Mach-y i również z prędkością około 100km/h (przynajmniej samochodem można było go wyprzedzić) a następnie z takiej żółwiej prędkości wystrzelić pionowo w górę prawie jak rakieta. To jest moc, to jest zabawa!!! (to nie filmie tylko w realu widziałem).

A wy tu mówicie o przyziemnych sprawach że komuś może rękę obciąć, no może i co z tego.
Wracają do nieszczęsnego kolegi Leszka, niedoświadczony bagatelizuje pewne sprawy i nie jest świadomy zagrożeń (to znaczy jest świadomy ale na swój sposób), ale z drugiej strony niektórzy demonizują co powoduje efekt zupełnie odwrotny.

To tyle moich przemyśleń.


Góra
 Zobacz profil Wyślij e-mail  
 
 Tytuł: Re: Moje pierwsze próby zabawy z heli
PostNapisane: czwartek, 21 maja 2015, 07:06 
Offline
Administrator
Avatar użytkownika

Dołączył(a): sobota, 20 marca 2010, 17:16
Posty: 6583
Wiek: 38
Lokalizacja: Czechowice-Dziedzice
Bogda66, Graffi_25 coś dla was pewnie nie czytaliście bo po co , przecież Was to nie dotyczy ?

http://www.fakt.pl/w-usa-helikopter-zab ... 235,1.html

_________________
To bzykanie coś oznacza. Takie bzyczące bzykanie nie bzyka bez powodu.

pozdrawiam Marcin


Góra
 Zobacz profil Wyślij e-mail  
 
 Tytuł: Re: Moje pierwsze próby zabawy z heli
PostNapisane: czwartek, 21 maja 2015, 07:56 
Offline
modelarz
Avatar użytkownika

Dołączył(a): środa, 25 marca 2015, 15:07
Posty: 65
Wiek: 52
Lokalizacja: Szczecin
Meloow napisał(a):
Bogda66, Graffi_25 coś dla was pewnie nie czytaliście bo po co , przecież Was to nie dotyczy ?



No i znowu próbujesz podgrzać atmosferę?
Nie bardzo rozumiem, czy chcesz nas do czegoś przekonać?

Jarek


Góra
 Zobacz profil Wyślij e-mail  
 
 Tytuł: Re: Moje pierwsze próby zabawy z heli
PostNapisane: czwartek, 21 maja 2015, 08:21 
Osa napisał(a):
Ok. Jestem chamem i mówię WYPAD*. Nie będę tolerował ubliżania innym użytkownikom.

Cytując klasyka "czemu tak późno" :roll: :mrgreen:

Osa napisał(a):
Artu miałeś rację nie dotarło.

A nie mówiłem :lol:

I do wszystkich obrońców uciśnionych: Na innym forum również ostrzegałem o "nie właściwym podejściu do kosiarki", ale tam również nie dotarło do Jego "umysłu".


Góra
  
 
 Tytuł: Re: Moje pierwsze próby zabawy z heli
PostNapisane: czwartek, 21 maja 2015, 09:07 
Offline
modelarz
Avatar użytkownika

Dołączył(a): poniedziałek, 19 marca 2012, 11:26
Posty: 1552
Wiek: 56
Lokalizacja: Peterborough, UK
bogda66 napisał(a):
Meloow napisał(a):
Bogda66, Graffi_25 coś dla was pewnie nie czytaliście bo po co , przecież Was to nie dotyczy ?



No i znowu próbujesz podgrzać atmosferę?
Nie bardzo rozumiem, czy chcesz nas do czegoś przekonać?

Jarek


On nie podgrzewa atmosfery, pokazuje tylko jak w skrajnych przypadkach może się to skończyć jeśli nie zachowasz podstawowych zasad bezpieczeństwa.

_________________
Pozdrawiam
RobUk
HyperBipe 900, AMBeR III "Experience", Spitfire MKIIb, Sbach342, White Sheep 480 Quad, RoboFlat 270, AOKFly 230, Realacc 210
"Nie ważne jak zaczynasz, ważne jak ... kończysz ..." 3W Kasta


Góra
 Zobacz profil Wyślij e-mail  
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 82 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1, 2, 3, 4, 5  Następna strona

Strefa czasowa: UTC + 1


Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 1 gość


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
Skocz do:  

77,152,381 Wyświetlone Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL