Grannyboy dorwal sie do Gym-Stara
Ale mnie Adam op... tańcuje. Wszak mówił pytaj.
Na ostatnim spotkaniu w hali mówiłem, że model sklejony.
Kadłub wyszedł jak powinien. Nie ma co pokazywać.
Skrzydło skleiłem zgodnie z instrukcją, zawias z UHU i.t.p.
Nie zrobiłem zawiasów dobrze. Teraz bym zrobił inaczej, lepiej.
Najgorzej wyszło z wklejeniem dźwigara. Rżnąłem tę szparę na płaskownik i skalpelem i nożykiem i cienkim brzeszczotem. To EPP nie poddaje się tak jak balsa, czy inne normalne modelarskie materiały.
Już to przechodziłem przy okazji, chyba, wykonywania kadłuba do FunStrzębia. Co ja się nadziwiłem i wewnętrznie nakląłem jak to się źle obrabia
Zapomniałem o tej nauczce.
Wlazł mi wreszcie ten płaskownik dostatecznie dopasowany.
Umieściłem skrzydło na szklanej tafli.
Wypełniłem tę szparę CA i włożyłem ten dźwigar.
Zgodnie z instrukcją
Załącznik:
Porażka.JPG [ 120.06 KiB | Przeglądane 4385 razy ]
i nawet przykryłem drugą szybą i obciążyłem niestety innymi ciężarkami.
Może to spowodowało, że po paru dniach gdy chciałem podnieść skrzydło z tej szyby nie dało się.
Ile ja się go naodrywałem. CA przeciekł na szybę. Nie sądziłem że to się lepi do szkła.
Teraz jego góra wygląda jak gdyby stado afrykańskich mrówek przeszło po trasie dźwigara.
Załącznik:
H.JPG [ 109.52 KiB | Przeglądane 4385 razy ]
W dodatku jakoś go powyginało. To, sądzę, da się jakoś wyrównać zastrzałkami z prętów.
Zastanawiam się, czy nie zrobić nowego skrzydła no bo jak z takimi wżerami poleci?
Aż mi wstyd.
Na zdjęciach to wygląda dużo lepiej niż w rzeczywistości.
Pewnie takie wycięcie na dźwigar teraz bym kombinował zrobić jakoś "na gorąco" np. drutem odpowiednio włożonym do lutownicy.
Adam.
Poradź mi coś.