karlem napisał(a):
No to ja będę ten wredny
Wykonania, pilotażu, etc. nie czepiam się, bo i nie ma czego

.
Rozumiem, że to ulubiony schemat malowania twórcy, atrakcyjny i taki "narodowy", ale makieta, to makieta: jest dostępne malowanie w polskich barwach; na ile prawdziwe, to osobny temat...
Obawiam się, że żaden SE-5A nie występował w takim malowaniu.
Temat malowania modelu był omawiany szeroko na pfmrc gdzie temat głównie prowadziłem. Bazą do malowania był samolot w wykonaniu dla Australii (cały srebrny) choć na zdjęciu wygląda jak biały. Na ten "podkład" nanosiłem moje pomysły. Numer boczny i szachownice to akcent polski ponieważ dwa samoloty SE 5a brały udział w wojnie z Bolszewikami. Inne napisy robione raczej pod oglądających model ( że SE 5a z Lublina itp....).
Masz 100% racji, że taki samolot nie istniał w rzeczywistości ma on tylko pewne elementy historyczne. Nie planowałem robić mojego esiaka jako makiety, kolejnego zielonego klona. Chciałem mieć samolot oryginalny, ale nawiązujący do historii wywołujący jakieś emocje wśród oglądających. I chyba tak się stało, części Kolegów model się bardzo podoba, inni zarzucają mu że nie jest makietowy. Ale i jedna i druga grupa zwraca jednak na model uwagę a o to mi chodziło.
Robiłem model głównie dla swojej przyjemności i przyjemności latania.
Dziękuję wszystkim Kolegom za krytykę, uznanie i ciepłe słowa

Pozdrawiam serdecznie
Piotr