Teraz jest czwartek, 19 maja 2022, 20:07

Strefa czasowa: UTC + 1




Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 133 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1, 2, 3, 4, 5, 6, 7  Następna strona
Autor Wiadomość
 Tytuł: Re: SOPWITH CAMEL z "Balsa USA" w skali 1 : 4
PostNapisane: czwartek, 25 listopada 2021, 20:24 
Offline
modelarz
Avatar użytkownika

Dołączył(a): piątek, 1 kwietnia 2011, 21:44
Posty: 26
Wiek: 51
Lokalizacja: Jaworzno
Marku możesz coś więcej napisać jak robisz taki popychacz węglowy? Jaki drut tam stosujesz? Ta część w rurce jest gwintowana? Jak głęboko wpuszczona?

_________________
Pozdrawiam,
Paweł Mętelski


Góra
 Zobacz profil Wyślij e-mail  
 
 Tytuł: Re: SOPWITH CAMEL z "Balsa USA" w skali 1 : 4
PostNapisane: czwartek, 25 listopada 2021, 21:07 
Offline
modelarz
Avatar użytkownika

Dołączył(a): środa, 10 czerwca 2020, 08:34
Posty: 480
Wiek: 72
Lokalizacja: Kraków
Oczywiście, że mogę i z dużą przyjemnością podzielę się tą "wiedzą". Jak już napisałem wyżej, w zestawie były załączone rurki węglowe w ilości 6 szt. i wg mojej "narodowej" suwmiarki miały średnicę zewnętrzną 3mm, a otwór wewnątrz - 2mm. Co oczywiście nie jest prawdą, bo suwmiarka amerykańska pokazała by ich prawdziwe wymiary, w tych ich pogańskich calach, liczone. Do tych rurek załączone były nagwintowane pręty stalowe oraz snapy. Te "złote", z wyglądu. Snapy na gwint nakręciłem, pręty w rurki na sucho powsadzałem i dokonałem stosownych pomiarów, jak się to ma do kleconego modelu, czyli "choinki" i steru kierunku. Z drugiej zaś strony tych węglowych rurek powsadzałem kawałki najzwyklejszego drutu 2mm pozyskanego z takiego wieszaka, na jakim oddają jakaś kurtkę czy innego ciucha z pralni chemicznej, gdyż zawsze wychodziłem z założenia, że każdy materiał może mieć zastosowanie w moim hobby. No więc miałem 7 kawałków drutu ( 6 x 6 cm i jeden dłuższy do napędu "choinki" z serwa). Te idące do rurek nieco pogładziłem z jednej strony szmerglem, aby lekko mi weszły w ten amerykański wymiar, nie rozsadzając rurek, a drugą ich stronę nagwintowałem gwintownikiem M2 pod nasze "narodowe" snapy i było prawie po robocie. Następną czynnością było osadzenie wszystkich drutów w rurkach na żywicy i okręcenie ich płótnem szklanym, ale o tym już pisałem. Ostatnimi czasy zajmowałem się bardzo dorywczo zrobieniem otoczenia wyjścia popychaczy poza kadłub, ale to przy kolejnej okazji.



Wysłane z mojego SM-A025G przy użyciu Tapatalka

_________________
Pozdrawiam - Marek, użytkownik klejów do drewna.


Góra
 Zobacz profil Wyślij e-mail  
 
 Tytuł: Re: SOPWITH CAMEL z "Balsa USA" w skali 1 : 4
PostNapisane: czwartek, 25 listopada 2021, 21:50 
Offline
modelarz
Avatar użytkownika

Dołączył(a): piątek, 1 kwietnia 2011, 21:44
Posty: 26
Wiek: 51
Lokalizacja: Jaworzno
Dzięki Marku, pytam bo planuję w swoim trochę innym modelu wykonać właśnie takie rozwiązanie.

_________________
Pozdrawiam,
Paweł Mętelski


Góra
 Zobacz profil Wyślij e-mail  
 
 Tytuł: Re: SOPWITH CAMEL z "Balsa USA" w skali 1 : 4
PostNapisane: czwartek, 25 listopada 2021, 22:24 
Offline
modelarz
Avatar użytkownika

Dołączył(a): środa, 10 czerwca 2020, 08:34
Posty: 480
Wiek: 72
Lokalizacja: Kraków
Życzę sukcesu i miło Cię widzieć w tym gronie modelarskim, w którym można sobie w miarę beztrosko pozwolić na jakąś, mniej lub bardziej, zawoalowaną "żaluzję" i nikt Ci zaraz od "lewactwa" nie wygraża, ani nie daje "bana", równego wysłaniu Cię w publiczny (internetowy) niebyt. Wiem. Ty jesteś ponad tymi przyziemnostkami i tak trzymaj. Wysokich lotów z węglowymi popychaczami. I jak by co - pytaj. Nie ja, to ktoś prawdziwie kompetentny dobrej rady zawsze Ci udzieli.




Wysłane z mojego SM-A025G przy użyciu Tapatalka

_________________
Pozdrawiam - Marek, użytkownik klejów do drewna.


Góra
 Zobacz profil Wyślij e-mail  
 
 Tytuł: Re: SOPWITH CAMEL z "Balsa USA" w skali 1 : 4
PostNapisane: sobota, 27 listopada 2021, 00:22 
Offline
modelarz
Avatar użytkownika

Dołączył(a): niedziela, 26 grudnia 2010, 21:21
Posty: 2020
Wiek: 56
Lokalizacja: COLNE Lancashire U.K.
Chciałbym tylko wtrącić swoje "trzy grosze": przy wszelkiego rodzaju wklejaniu na żywicę drutu w rurki ( jak kolega MarekX napisał) dobrze jest drut w miejscu klejenia trochę potraktować pilniczkiem iglakiem robiąc kilka karbów. Ot tak aby nie miał ochoty po jakimś czasie się wykleić, poluzować i wysunąć.

_________________
Pozdrawiam Jarek


Góra
 Zobacz profil Wyślij e-mail  
 
 Tytuł: Re: SOPWITH CAMEL z "Balsa USA" w skali 1 : 4
PostNapisane: sobota, 27 listopada 2021, 01:12 
Offline
modelarz
Avatar użytkownika

Dołączył(a): środa, 10 czerwca 2020, 08:34
Posty: 480
Wiek: 72
Lokalizacja: Kraków
Z całą pewnością masz Jarku rację w tym, co piszesz i na pewno powinienem jedne i drugie końce drutów nieco podrapać. Wyszedłem jednak z takiego założenie, że jak samo przejście druta w rurkę potraktuję tym szklanym włóknem na żywicy, to będzie się to razem mocno kupy trzymało. I zakładam, że tak będzie, a siły tam działające są jedynie prostoliniowe, powiedzmy - posuwisto-zwrotne, czyli inaczej mówiąc: frakcyjne. A tak prywatnie mówiąc, kiedyś te ruchy bardzo lubiłem...




Wysłane z mojego SM-A025G przy użyciu Tapatalka

_________________
Pozdrawiam - Marek, użytkownik klejów do drewna.


Góra
 Zobacz profil Wyślij e-mail  
 
 Tytuł: Re: SOPWITH CAMEL z "Balsa USA" w skali 1 : 4
PostNapisane: sobota, 27 listopada 2021, 01:15 
Offline
modelarz
Avatar użytkownika

Dołączył(a): środa, 10 czerwca 2020, 08:34
Posty: 480
Wiek: 72
Lokalizacja: Kraków
Frykcyjne! Oczywiście ten mały skosnooki człowieczek z mego tel mi to po swojemu poprawił.

Wysłane z mojego SM-A025G przy użyciu Tapatalka

_________________
Pozdrawiam - Marek, użytkownik klejów do drewna.


Góra
 Zobacz profil Wyślij e-mail  
 
 Tytuł: Re: SOPWITH CAMEL z "Balsa USA" w skali 1 : 4
PostNapisane: sobota, 27 listopada 2021, 20:17 
MareX napisał(a):
...
Te idące do rurek nieco pogładziłem z jednej strony szmerglem, aby lekko mi weszły w ten amerykański wymiar, nie rozsadzając rurek, a drugą ich stronę nagwintowałem gwintownikiem M2 pod nasze "narodowe" snapy i było prawie po robocie. Następną czynnością było osadzenie wszystkich drutów w rurkach na żywicy i okręcenie ich płótnem szklanym, ale o tym już pisałem.
...


JarekF napisał(a):
Chciałbym tylko wtrącić swoje "trzy grosze": przy wszelkiego rodzaju wklejaniu na żywicę drutu w rurki ( jak kolega MarekX napisał) dobrze jest drut w miejscu klejenia trochę potraktować pilniczkiem iglakiem robiąc kilka karbów. Ot tak aby nie miał ochoty po jakimś czasie się wykleić, poluzować i wysunąć.

Zamiast "karbować" iglakiem można z rozpędu nagwintować też drugą stronę drutu jako opór naturze.


Góra
  
 
 Tytuł: Re: SOPWITH CAMEL z "Balsa USA" w skali 1 : 4
PostNapisane: niedziela, 28 listopada 2021, 18:43 
Offline
modelarz
Avatar użytkownika

Dołączył(a): środa, 10 czerwca 2020, 08:34
Posty: 480
Wiek: 72
Lokalizacja: Kraków
W więc, jak to przy niedzieli, słów kilka w temacie. A więc tak: na sterze wysokości zrobiłem dźwignie własnego pomysłu i takie, jak były w oryginale. Sztuk 4 , po dwie z każdej strony. Przykręciłem w miejscu, które też sobie wymyśliłem, nie pompy nauk, które już kiedyś, dobrych parę lat temu, ktoś fachowy był uprzejmy mi udzielić. Po spięciu ich z popychaczami, zacząłem je przesuwać tym ruchem frykcyjnym i wyszedł mi efekt tłoka na wale , osadzonego mimośrodowo. Jarzycie, w czym rzecz? Ster przechodząc przez pozycję 0 stwarzał spory opór, który następnie mijał, tak w górę, jak i w dół. No i wtedy mnie olśniło, czyli przypomniałem sobie udzielone mi dobre rady. Sprowadza się ona, tą rada, do stwierdzenia: otwór dźwigni mocujący snapa MUSI być dokładnie w miejscu środka zawiasów mocujących ten ster że statecznikiem poziomym. To samo dotyczy steru kierunku i mocowania napędu lotek. Dwie fotki to obrazujące, przed i po poprawieniu.



ObrazekObrazek

Wysłane z mojego SM-A025G przy użyciu Tapatalka

_________________
Pozdrawiam - Marek, użytkownik klejów do drewna.


Góra
 Zobacz profil Wyślij e-mail  
 
 Tytuł: Re: SOPWITH CAMEL z "Balsa USA" w skali 1 : 4
PostNapisane: niedziela, 28 listopada 2021, 19:01 
Offline
modelarz
Avatar użytkownika

Dołączył(a): środa, 10 czerwca 2020, 08:34
Posty: 480
Wiek: 72
Lokalizacja: Kraków
I żeby nie było, że się wymądrzam banalnymi oczywistościami, to: skoro dotarł szczęśliwie do mnie ten transport uzbrojenia, to trzeba go było pomalować. Wybrałem jednak lakier czarny, ale w pół macie i tak to sobie schło. A później skończyłem obudowę otworów u góry kadłuba, którymi będą wychodziły popychacze do dźwigni, o których wyżej wspomniałem. I oczywiście miało być "pomny", ale ktoś / ;-) / zamienił mi to na "pompy" i też dobrze.

ObrazekObrazek

Wysłane z mojego SM-A025G przy użyciu Tapatalka

_________________
Pozdrawiam - Marek, użytkownik klejów do drewna.


Góra
 Zobacz profil Wyślij e-mail  
 
 Tytuł: Re: SOPWITH CAMEL z "Balsa USA" w skali 1 : 4
PostNapisane: środa, 1 grudnia 2021, 16:42 
Offline
modelarz
Avatar użytkownika

Dołączył(a): piątek, 1 kwietnia 2011, 21:44
Posty: 26
Wiek: 51
Lokalizacja: Jaworzno
Dzięki Marku z miłe słowa :) To forum odwiedzam w miarę, ale mało pisuję nie tylko tutaj. Właśnie akurat byłem na etapie zmiany popychaczy, które mnie zadowalały i myślałem o takich węglowych. Jednak właśnie obawa przed połączeniem stali z węglem nie dawał mi spokoju. U siebie nagwintowałem drut w miejscu gdzie wchodzi do rurki i trochę za nią. Potem dokładnie jak Ty owinąłem tkaniną szklaną, to wszystko na epidianie. Dzisiaj po kliku dniach schnięcia sprawdzałem trzyma się wyśmienicie. Prędzej rurka pęknie niż to puści.

_________________
Pozdrawiam,
Paweł Mętelski


Góra
 Zobacz profil Wyślij e-mail  
 
 Tytuł: Re: SOPWITH CAMEL z "Balsa USA" w skali 1 : 4
PostNapisane: czwartek, 2 grudnia 2021, 18:57 
Offline
modelarz
Avatar użytkownika

Dołączył(a): środa, 10 czerwca 2020, 08:34
Posty: 480
Wiek: 72
Lokalizacja: Kraków
Taką dzisiaj przygodę modelarską miał dziadzio Marek.
Otóż już jakiś rok temu, z okładem raczej większym, nabyłem, jak dla mnie - okazyjnie, motorek OS Max 200 i coś tam, używany, ale ponoć mało, z przeznaczeniem dla tego wielbłąda, tu opisywanego. 32, 4 cm3, moc prawie 3 KM, super kompresja. Więc wziąłem ci ja motorek, już na hamowni do odpalania gotowy i po wszystkich wstępnych niezbędnościach, chciałem nim zakręcić przy pomocy takiego drobnego tajwańskiego ręcznego rozrusznika i co? Totalna kicha! Zawsze mi ten rozrusznik kręcił wszystkie moje dotychczasowe silniki, nawet tę nówkę sztukę Saito 36, kiedy go docierałem, a który siedzi w moim Po-2. Teraz ten rozrusznik nie chciał, nie miał powera, aby przejść przez GP i pokonać kompresję. Bez świecy, kręcił jak kto głupi, a ze świecą, ani duda, pardon, ani dudu. Zadzwoniłem oczywiście do mego Przyjaciela ze Sosnowca, z prośbą o radę i opinię i wyszło na to, że jednak mój rozrusznik jest zbyt słaby do tych 32 cm3 i trzeba zdobyć silniejszy, który z tą kompresją sobie poradzi. I tyle tej przygody, a przy okazji może ktoś z Kolegów coś poradzi w kwestii tego rozrusznika?



Wysłane z mojego SM-A025G przy użyciu Tapatalka

_________________
Pozdrawiam - Marek, użytkownik klejów do drewna.


Góra
 Zobacz profil Wyślij e-mail  
 
 Tytuł: Re: SOPWITH CAMEL z
PostNapisane: czwartek, 2 grudnia 2021, 20:16 
Offline
modelarz
Avatar użytkownika

Dołączył(a): środa, 5 października 2011, 11:39
Posty: 1414
Wiek: 55
Lokalizacja: Ełk
MareX napisał(a):
wyszło na to, że jednak mój rozrusznik jest zbyt słaby do tych 32 cm3 i trzeba zdobyć silniejszy, który z tą kompresją sobie poradzi. I tyle tej przygody, a przy okazji może ktoś z Kolegów coś poradzi w kwestii tego rozrusznika?



Wysłane z mojego SM-A025G przy użyciu Tapatalka

Ręką, to tylko 32cm. Mój kolega zapala 50-tki ręką. :lol:

_________________
Pozdrawiam Krzysiek


Góra
 Zobacz profil Wyślij e-mail  
 
 Tytuł: Re: SOPWITH CAMEL z "Balsa USA" w skali 1 : 4
PostNapisane: czwartek, 2 grudnia 2021, 20:35 
Offline
modelarz
Avatar użytkownika

Dołączył(a): środa, 10 czerwca 2020, 08:34
Posty: 480
Wiek: 72
Lokalizacja: Kraków
Krzysztofie!
Taż go ręką też do "zabolenia" traktowałem, nawet śmigło przestawiłem w stosowne miejsce, aby mnie nie uszkodziło, kiedy by się odezwał, i nic. Ja z doświadczenia "wierzę" w kręcenie rozrusznikiem, szczególnie wtedy, kiedy bestia długo nie była drażniona. A od "kopa" to mi zapala podkaszarka, tej, no wiecie, firmy - nie będę za darmo reklamował, którą zdecydowanie częściej używam, niż tych moich żarowych "samopałów". Ale tak to już jest. Na poletku stricte modelarskim i tym zielono-trawiastym pod krzakami.


Wysłane z mojego SM-A025G przy użyciu Tapatalka

_________________
Pozdrawiam - Marek, użytkownik klejów do drewna.


Góra
 Zobacz profil Wyślij e-mail  
 
 Tytuł: Re: SOPWITH CAMEL z "Balsa USA" w skali 1 : 4
PostNapisane: niedziela, 5 grudnia 2021, 22:10 
Offline
modelarz
Avatar użytkownika

Dołączył(a): środa, 10 czerwca 2020, 08:34
Posty: 480
Wiek: 72
Lokalizacja: Kraków
Pogoda dzisiaj prawie, że zimowa, więc zabawiłem się w malarza-artystę. Ten ostatni rzeczownik, to grubo na wyrost, ale malowałem w pełnym skupieniu. Przedmiotem malowania były "kulki" do mych kulkomiotów i w pierwszym kroku pomalowałem łuski, zwane też czasami gilzami, na śliczny ogólnowojskowy kolor zielony. Krokiem następnym było pomalowanie taśmy, w której te kulki się trzymały i były podawane do komory nabojowej i zamka. Kolor tej parcianej taśmy wymyśliłem sobie na beż lub kość słoniową, bo tak mi się wydawało za stosowne. Czubki kulek (???) czyli szpice, albo poprawnie - pociski, pomalowałem na miedziano, bo kiedyś widziałem szpice od kałacha w takim kolorze. Teraz szpice schną, więc nie ma na razie fotki, ale będzie.


ObrazekObrazek

Wysłane z mojego SM-A025G przy użyciu Tapatalka

_________________
Pozdrawiam - Marek, użytkownik klejów do drewna.


Góra
 Zobacz profil Wyślij e-mail  
 
 Tytuł: Re: SOPWITH CAMEL z "Balsa USA" w skali 1 : 4
PostNapisane: poniedziałek, 6 grudnia 2021, 12:38 
Offline
modelarz
Avatar użytkownika

Dołączył(a): środa, 10 czerwca 2020, 08:34
Posty: 480
Wiek: 72
Lokalizacja: Kraków
I w ten całkiem prosty sposób malowanie kulek skończone, a kulkomiotki już uzbrojone i gotowe do użycia. Sądzę, że na modelu będą się wspaniale prezentowały. Nieprawdaż, azaliż?

Obrazek

Wysłane z mojego SM-A025G przy użyciu Tapatalka

_________________
Pozdrawiam - Marek, użytkownik klejów do drewna.


Góra
 Zobacz profil Wyślij e-mail  
 
 Tytuł: Re: SOPWITH CAMEL z "Balsa USA" w skali 1 : 4
PostNapisane: sobota, 18 grudnia 2021, 17:55 
Offline
modelarz
Avatar użytkownika

Dołączył(a): środa, 10 czerwca 2020, 08:34
Posty: 480
Wiek: 72
Lokalizacja: Kraków
Pogoda w sumie dosyć mało zimowa, do spacerów nie zachęca, w powietrzu chmarami krążą jakieś obajtki czy inne omikrony, więc też kolejny etap klecenia mojego wielbłądka zacząłem. Wziąłem się za oklejanie tego zwierza (Camel to zwierzątko, a że ma być latający, tym lepiej) całkiem dla mnie nową folią Oracoverem zwaną. Do tej pory stosowałem folie Solartex, ale jako, że się raczej bezpowrotnie skończyły, więc zakupiłem, co wyżej. Biała, cienka, czyli prześwitujaca, ale wytrzymała. Najpierw zacząłem od lotek z obu płatów, bo i proste i przy jakimś błędzie mało folii by się zmarnowało. Okazało się, że okleja się tą folią znakomicie i zaryzykował bym twierdzenie, że jest lepsza od Solartexu, ale to może ponprostu ja się już lepiej "naumiałem" oklejać? Lotki wyszły mi nadspodziewanie dobrze, więc dzisiaj częściowo okleiłem oba płaty. Jutro może przy takiej samej ponurej pogodzie cd.

ObrazekObrazekObrazek

Wysłane z mojego SM-A025G przy użyciu Tapatalka

_________________
Pozdrawiam - Marek, użytkownik klejów do drewna.


Góra
 Zobacz profil Wyślij e-mail  
 
 Tytuł: Re: SOPWITH CAMEL z "Balsa USA" w skali 1 : 4
PostNapisane: poniedziałek, 27 grudnia 2021, 22:21 
Offline
modelarz
Avatar użytkownika

Dołączył(a): środa, 10 czerwca 2020, 08:34
Posty: 480
Wiek: 72
Lokalizacja: Kraków
A więc oklejałem i oklejałem, aż mi się folią skończyła. Tak to już zwykle jest. Co miłe i przyjemne, szybko się kończy. Zacząłem więc szukać w necie takiej samej folii i oczywiście znalazłem, tylko już po nowej cenie, ale nadal do zaakceptowania. Tym znalezionym sklepem był wszechstronny sklep Pana Radka, z którym też, składając zamówienie, miałem zaszczyt i przyjemność osobiście porozmawiać na tematy modelarskie, z naciskiem na "starocie" własnym sumptem klecone. Bardzo miła i przyjemna była ta rozmowa, a już trzeciego dnia po niej, zamówiona folią była u mnie. Miałem więc czym "nadal kontynuować", ale natychmiast pojawiło się maleńkie "ale". Otóż słownie w rozmowie ustalaliśmy, jaki też ten biały kolor folii ma być i tak poustalaliśmy, że okazało się już w praktyce, iż mój biały, to taki biały prześwitujący, a też zakupiony, to taki faktycznie biały mleczny i już prawie nic przez niego nie prześwituje. Na fotce to będzie widać, ale jak to mawiał mój śp. "wapniak" (młodzian się odezwał !), dla chcącego, nic trudnego. Więc po dokończeniu oklejania, złapałem się za spraya akrylowego, białego matowego, RAL 9010, dokładnie takiego, jak ta mleczna, zakupiona folią, i całość przepięknie pomalowałem. Maska antyomikronowa świetnie się przy tej czynności sprawdzała i fajnie. A kiedy już skrzydełka miałem jednolicie białe, to zabrałem się na zrobienie na dolnym płacie znaków przynależności państwowej tego "letadla". W tym to celu użyłem dwóch kolorków RAL, a to już używanego do malowania kółek podwozia, czerwonego 3020 (śliczny, sam z siebie - czerwony sygnałowy się nazywa) oraz niebieskiego 5010, taki podstawowy niebieski, który wydawał mi się najbardziej podobny do oryginału. I jak zrobiłem, tak postanowiłem (to z kolei odżywka mojego synka, tak kiedy miał ze 4 lata). Znaki są nawet nie tyle prześliczne, ale są teraz widoczne, a i na pewno takie będą na niebie, kiedy ten ptaszek kiedyś w przestworza się wzbije. No i kolejna fota. A skoro znaki na spodzie były gotowe, to i krok następny wypadało uczynić i nadać barwę górnej powierzchni dolnego płata. Rozmierzyłem całość i podzieliłem na stosowne kawałki, białość pozaklejałem i czerwonym poszprejowałem. Szybko, jak na akryl przystało, to sobie wyschło, i po zdjęciu osłon tak teraz jest. Jutro cd, chyba że mnie wena twórcza opuści, ale jestem dobrej myśli, bo też i co innego robić w taką zimnicę ?


ObrazekObrazekObrazekObrazekObrazek

Wysłane z mojego SM-A025G przy użyciu Tapatalka

_________________
Pozdrawiam - Marek, użytkownik klejów do drewna.


Góra
 Zobacz profil Wyślij e-mail  
 
 Tytuł: Re: SOPWITH CAMEL z "Balsa USA" w skali 1 : 4
PostNapisane: środa, 29 grudnia 2021, 17:36 
Offline
modelarz
Avatar użytkownika

Dołączył(a): środa, 10 czerwca 2020, 08:34
Posty: 480
Wiek: 72
Lokalizacja: Kraków
Wena jeszcze mnie nie opuściła i wczoraj część wierzchnią górnego płata pomalowałem. To ten półokrąg, prawie jak japońskie, wschodzące słońce. Dzisiaj dorabiałem do niego promienie i widać skrzydło przygotowane do ostatecznego malowania. To i pomalowałem. Szybko i po chwili było gotowe. Kiedy dobrze wyschło, zdjąłem taśmy lakiernicze i tak to teraz się ma. W końcowym efekcie będzie ten model wyglądał, jak współczesny dwupłatowy akrobat typu Pilatus, czy jakoś tak, ale tu uwaga, gdyby ktoś zapomniał początek tego tematu. Tak pomalowany samolot istniał i latał pod koniec I WW w jednej ze szkół pilotów myśliwskich i może nawet było ich więcej, bo ten jest "DIMPS III", więc mógł być też I, II, a może i IV ? Kto to teraz, po ponad stu latach wie?... Tak, czy inaczej, w odniesieniu do swego (tego samolotu) czasu, było to bardzo oryginalne (wg mnie, oczywiście) i niecodzienne malowanie i właśnie dlatego się na nie zdecydowałem. Barwy "tradycyjne", nawet te, w jakich wystąpił jedyny Camel w wojsku polskim, użyty podczas wojny z bolszewią, były takie "normalne", a te raczej takie nie są. I o to mi.in. w tej zabawie chodzi...

ObrazekObrazekObrazek

Wysłane z mojego SM-A025G przy użyciu Tapatalka

_________________
Pozdrawiam - Marek, użytkownik klejów do drewna.


Góra
 Zobacz profil Wyślij e-mail  
 
 Tytuł: Re: SOPWITH CAMEL z
PostNapisane: środa, 29 grudnia 2021, 18:29 
MareX napisał(a):
...
Tak, czy inaczej, w odniesieniu do swego (tego samolotu) czasu, było to bardzo oryginalne (wg mnie, oczywiście) i niecodzienne malowanie i właśnie dlatego się na nie zdecydowałem. Barwy "tradycyjne", nawet te, w jakich wystąpił jedyny Camel w wojsku polskim, użyty podczas wojny z bolszewią, były takie "normalne", a te raczej takie nie są. I o to mi.in. w tej zabawie chodzi...
...


Absolutnie popieram sposób myślenia w tej zabawie.
Pięknie Ci to wychodzi :!: :D


Góra
  
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 133 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1, 2, 3, 4, 5, 6, 7  Następna strona

Strefa czasowa: UTC + 1


Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 1 gość


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
Skocz do:  

94,350,263 Wyświetlone Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL