Teraz jest czwartek, 19 maja 2022, 20:20

Strefa czasowa: UTC + 1




Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 133 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1 ... 3, 4, 5, 6, 7  Następna strona
Autor Wiadomość
 Tytuł: Re: SOPWITH CAMEL z "Balsa USA" w skali 1 : 4
PostNapisane: środa, 29 grudnia 2021, 19:16 
Offline
modelarz
Avatar użytkownika

Dołączył(a): środa, 10 czerwca 2020, 08:34
Posty: 480
Wiek: 72
Lokalizacja: Kraków
Stefanie!
Wcale nie tak pięknie, bo na tej ostatniej fotce tego nie widać, i może to dobrze, ale normalnie, w tym miejscu, musiał bym użyć bardzo wielu gwiazdek, aby oddać swoje emocje. Otóż klejąc niby najlepsze taśmy lakiernicze, dociskając ich brzegi, a nawet podgrzewając opalarka i stosując napylanie lakierem delikatnie i pionowo do malowanej powierzchni, i tak farba podciekła pod taśmę i linia rozgraniczenia kolorów nie jest idealna, jak spod linijki. Nie wiem, co źle robię, ale jestem mocno w....y, co też ostatnio coraz częściej mi się zdarza. Ten problem jest spokojnie do usunięcia, ale to kolejne godziny pieprzenia się z czymś, co od początku powinno być prawidłowo zrobione. Może to faktura płótnopodobna samej folii? A może po prostu modelarz, jak z tej koziej dudy, trąbka...? Jutro będę "nadal doskonalił" ten temat.



Wysłane z mojego SM-A025G przy użyciu Tapatalka

_________________
Pozdrawiam - Marek, użytkownik klejów do drewna.


Góra
 Zobacz profil Wyślij e-mail  
 
 Tytuł: Re: SOPWITH CAMEL z
PostNapisane: środa, 29 grudnia 2021, 20:05 
Offline
modelarz
Avatar użytkownika

Dołączył(a): poniedziałek, 20 maja 2013, 11:21
Posty: 160
Lokalizacja: Murowaniec (ok. Bydgoszczy)
MareX napisał(a):
[...] napylanie lakierem delikatnie i pionowo do malowanej powierzchni, i tak farba podciekła pod taśmę [...]

A gdzieś czytałem, że powinno się malować (pryskać) od strony zamaskowanej. Wtedy niby nie podcieka... Tak wyczytałem... :oops:

_________________
Pozdrawiam
Jerzy


Góra
 Zobacz profil Wyślij e-mail  
 
 Tytuł: Re: SOPWITH CAMEL z "Balsa USA" w skali 1 : 4
PostNapisane: czwartek, 30 grudnia 2021, 00:29 
Otóż jest Marku stara metoda na miękkie pokrycia.
Linie ciągnie się grafionem, takim największym, najgrubszym z kompletu cyrkli przy linijce kilka razy, tak aby powstała linia o grubości (3-4 mm) na którą da się nakleić po wyschnięciu taśma (dobra taśma :!: )
Potem już można "psikać" do środka, czy malować miękkim pędzlem ręcznie i po wyschnięciu odklejamy taśmę i krawędzie są jak trzeba.
Tak można malować wszystko, nawet litery rejestracji bo kiedyś nie było folii przylepnej, na której można wydrukować obecnie wszystko i przykleić.
Pasy również.

Załącznik:
0na.jpg
0na.jpg [ 70 KiB | Przeglądane 2317 razy ]

Teraz spróbuj każdą krawędź "przejechać" farbą grafionem.
Powinno wyrównać.


Góra
  
 
 Tytuł: Re: SOPWITH CAMEL z
PostNapisane: poniedziałek, 3 stycznia 2022, 19:00 
Offline
modelarz
Avatar użytkownika

Dołączył(a): środa, 5 października 2011, 11:39
Posty: 1414
Wiek: 55
Lokalizacja: Ełk
MareX napisał(a):
Stefanie!
Otóż klejąc niby najlepsze taśmy lakiernicze, dociskając ich brzegi, a nawet podgrzewając opalarka i tak farba podciekła pod taśmę



Wysłane z mojego SM-A025G przy użyciu Tapatalka

Zastosuj taśmę Tamiya Masking Tape.

_________________
Pozdrawiam Krzysiek


Góra
 Zobacz profil Wyślij e-mail  
 
 Tytuł: Re: SOPWITH CAMEL z "Balsa USA" w skali 1 : 4
PostNapisane: poniedziałek, 3 stycznia 2022, 21:36 
Offline
modelarz
Avatar użytkownika

Dołączył(a): środa, 10 czerwca 2020, 08:34
Posty: 480
Wiek: 72
Lokalizacja: Kraków
Dzięki Krzysztofie. Już kupiłem tej firmy papierową. Nie wiem, czy to ta, bo była jeszcze jakaś plastikowa. Będę ćwiczył na usterzenie a górny płat poprawiałem mini pędzelkiem i jakoś (;-) ) niby wyszło. Wkurzające srogo są takie bzdury, które zakłócają bezsensownie akt tworzenia...

Wysłane z mojego SM-A025G przy użyciu Tapatalka

_________________
Pozdrawiam - Marek, użytkownik klejów do drewna.


Góra
 Zobacz profil Wyślij e-mail  
 
 Tytuł: Re: SOPWITH CAMEL z "Balsa USA" w skali 1 : 4
PostNapisane: wtorek, 4 stycznia 2022, 21:00 
Offline
modelarz
Avatar użytkownika

Dołączył(a): środa, 10 czerwca 2020, 08:34
Posty: 480
Wiek: 72
Lokalizacja: Kraków
Pracowałem w pocie chleba na ten kawałek czoła i com wypracował, zaraz Wam na fotkach przedstawię. Domalowywałem, podmalowywałem, nadal doskonaliłem (?) to dzieło malarskie , i kiedy byłem już prawie pewien, że osiągnąłem szczyty moich możliwości modelarsko-lakierniczych (?) , (stare i pewnie wiecie: jaki jest szczyt szczytów? Prościzna: g... na Mont Everest), wtedy też uświadomiłem sobie, że trzeba by mieć do czego zaczepić linki naciągowe idące między płatami. W płacie dolnym, tuż przy kadłubie niczego takiego nie było. Budując dolne skrzydełko zupełnie o tej konieczności zapomniałem. Trzeba było więc coś wymyślić, bez dewastacji już prawie gotowego płata. I sobie wymyśliłem, co widać na trzech pierwszych fotkach, choć zaczepy nie są jeszcze do końca gotowe. Na dwóch kolejnych fotach widać już podczepione napędy lotek i owiewki, które też czekają na przykręcenie. Chwila-moment a będę się brał za oklejenie usterzenia.

ObrazekObrazekObrazekObrazekObrazek

Wysłane z mojego SM-A025G przy użyciu Tapatalka

_________________
Pozdrawiam - Marek, użytkownik klejów do drewna.


Góra
 Zobacz profil Wyślij e-mail  
 
 Tytuł: Re: SOPWITH CAMEL z "Balsa USA" w skali 1 : 4
PostNapisane: czwartek, 6 stycznia 2022, 15:48 
Offline
modelarz
Avatar użytkownika

Dołączył(a): środa, 10 czerwca 2020, 08:34
Posty: 480
Wiek: 72
Lokalizacja: Kraków
Znowu dzięki bozi i partii, zbliżyłem się do końca tej budowy. Skończyłem kotwy do linek w dolnym płacie, przykręciłem owiewki napędów lotek oraz założyłem pałąki na końcach płata, choć oryginał takich nie miał. Gotowe już całkowicie płaty odstawiłem na bok i wziąłem się za oklejanie usterzenia. Miałem jeszcze kawałek tej białej folii prześwitującej i akurat starczyło jej na obustronne oklejenie statecznika poziomego. A kiedy to okleiłem, to zaraz jedną stronę pomalowałem. No i mogę sobie tych, co najmniej trzech, króli obchodzić.

ObrazekObrazekObrazekObrazekObrazekObrazek

Wysłane z mojego SM-A025G przy użyciu Tapatalka

_________________
Pozdrawiam - Marek, użytkownik klejów do drewna.


Góra
 Zobacz profil Wyślij e-mail  
 
 Tytuł: Re: SOPWITH CAMEL z "Balsa USA" w skali 1 : 4
PostNapisane: piątek, 7 stycznia 2022, 22:42 
Offline
modelarz
Avatar użytkownika

Dołączył(a): środa, 10 czerwca 2020, 08:34
Posty: 480
Wiek: 72
Lokalizacja: Kraków
Statecznik poziomy w całości oklejony i dla jednolitości na biało pryśnięty. Nie o tym jednak chciałem, a o różnicy w podejściu, czy raczej traktowaniu tego, co w dobrej, solidnej pracy, jest konieczne i niesie z sobą co najmniej połowę sukcesu. Do tej refleksji skłoniła mnie relacja Kolegi Piotra o jego frezareczce i teraz jego przymiarce do wykonania, wg posiadanego wzoru, przejściówki w silniku, do budowanego akrobata uwięziowego. Otóż Piotr stworzył perfekcyjny rysunek techniczny tego elementu, co zresztą tu, na forum, pokazał. Kiedyś, bardzo dawno temu, w LO mieliśmy namiastkę wykonywania takich rysunków, ale w każdym calu, przerastało to wtedy moje umiejętności i tak mi do dzisiaj zostało. Malowałem jednak skrzydła do tego mojego wielbłądka, do którego to malowania też mam wzór fizycznie istniejący, na podstawie którego to także zrobiłem sobie "rysunek techniczny". Po stosownym , proporcjonalnym przeliczeniu wymiarów, te skrzydła sobie pomalowałem, co też i widać powyżej. Czeka mnie teraz malowanie usterzenia, także najprościej, wg posiadanego wzoru. Wziąłem się więc dzisiaj po południu za stworzenie kolejnego "rysunku technicznego", pierwej malując kontur statecznika w oparciu o gotowy element i go wymiarujac po swojemu, ale w naszych milimetrach. Na ten "rysunek" naniosłem wzór przyszłego malowania i z oryginalnego "wzorca" zwymiarowałem interesujące mnie odcinki. I tu macie fotki: mój, całkowicie autorski "rysunek techniczny", to samo na tle wzorca i sam "wzorzec" w swoim "hangarze". Jako ciekawostkę jeszcze podam, że tak sobie licząc te wymiary, w jakiejś tam proporcji, wyszło mi, że "wzorzec" jest dokładnie 5 razy mniejszy od mego Camela, a oba są odpowiednio: 20 i 4 razy mniejsze od oryginalnego samolotu.

ObrazekObrazekObrazek

Wysłane z mojego SM-A025G przy użyciu Tapatalka

_________________
Pozdrawiam - Marek, użytkownik klejów do drewna.


Góra
 Zobacz profil Wyślij e-mail  
 
 Tytuł: Re: SOPWITH CAMEL z "Balsa USA" w skali 1 : 4
PostNapisane: poniedziałek, 10 stycznia 2022, 20:37 
Offline
modelarz
Avatar użytkownika

Dołączył(a): środa, 10 czerwca 2020, 08:34
Posty: 480
Wiek: 72
Lokalizacja: Kraków
"Przekuwałem w czyn" mój ułomny rysunek szkicowy i nawet go twórczo rozbudowałem (zauważono?), co dało taki efekt, po zamalowaniu wcześniejszym połówki okręgu. Zastosowałem inną taśmę lakierniczą, zgodnie z uzyskanymi od Kolegów sugestiami i prysnąłem, a jak wyszło, jutro się zobaczy.



Obrazek

Wysłane z mojego SM-A025G przy użyciu Tapatalka

_________________
Pozdrawiam - Marek, użytkownik klejów do drewna.


Góra
 Zobacz profil Wyślij e-mail  
 
 Tytuł: Re: SOPWITH CAMEL z "Balsa USA" w skali 1 : 4
PostNapisane: środa, 12 stycznia 2022, 01:44 
Jak tam Marku, wyschło :?:


Góra
  
 
 Tytuł: Re: SOPWITH CAMEL z "Balsa USA" w skali 1 : 4
PostNapisane: środa, 12 stycznia 2022, 17:43 
Offline
modelarz
Avatar użytkownika

Dołączył(a): środa, 10 czerwca 2020, 08:34
Posty: 480
Wiek: 72
Lokalizacja: Kraków
Wyschło zupełnie do sucha, tylko ja byłem trochę zajęty i nie miałem czasu dla mojej zabaweczki. Zdjąłem jedynie te taśmy i radosny uśmiech zagościł mi na licu, bo linie działowe były super, bez żadnych podcieków. Są miejsca, gdzie trzeba będzie użyć pędzelka, ale w sumie to malowanie wyszło zdecydowanie lepiej, niż to poprzednie. Tak to widać:

ObrazekObrazek

Wysłane z mojego SM-A025G przy użyciu Tapatalka

_________________
Pozdrawiam - Marek, użytkownik klejów do drewna.


Góra
 Zobacz profil Wyślij e-mail  
 
 Tytuł: Re: SOPWITH CAMEL z "Balsa USA" w skali 1 : 4
PostNapisane: środa, 19 stycznia 2022, 23:30 
Offline
modelarz
Avatar użytkownika

Dołączył(a): środa, 10 czerwca 2020, 08:34
Posty: 480
Wiek: 72
Lokalizacja: Kraków
Niby nic się nie dzieje jednak prace "nadal postępują" i model z każdym dniem "rośnie w siłę, a ludzie żyją dostatniej" (pardon, coś mi się pomyliło, to było z zamierzchłej przeszłości, ale czy teraz, aby ...?) No, nic. Robię, dziubię i wczoraj "bardziej udoskonaliłem" (boziu, jak ja kocham tę partyjno-ideologiczną nowomowę !) podwozie mojego wielbłądka. To oryginalnie amerykański zrobiłem wg własnego (?) pomysłu i koncepcji i wyszło "doskonale", ale miało tendencję do rozjeżdżania się na boki co kolidowało z "moim" systemem amortyzowania. W oryginale jest to rozwiązane przy pomocy krzyżowych linek naciągowych oraz poprzecznej, niejako dodatkowej ,ramy, w postaci rury, u samego dołu podwozia. W moim Po2 takie krzyżowe linki napinane śrubami rzymskimi dało się zastosować, bo podwozie jest mocowane bezpośrednio do kadłuba poprzez solidne stalowe okucia. W tym modelu podwozie stanowi integralną całość i przy pomocy czterech plastikowych obejmek przykręcane jest do kadłuba i dolnego płata. Dodatkowo, nie pomyślałem budując to podwozie o solidnych, spec do tego celu przeznaczonych, mocowań takich krzyżowych linek naciągowych. Co więc zrobiłem? Zastosowałem rurę, jak to było w oryginale. W swoich "zasobach" wyszperałem rurkę Alu, 6mm, przyciąłem ją na odpowiednią długość, a następnie na końcach rurki zrobiłem "rynienki", tnąc rurkę wzdłuż po średnicy. Powstałe rowki 4mm doskonale pasowały do haków, na których mocowane są gumki amortyzujące koła. Na CA osadziłem haki w rowkach, a dodatkowo, dla pewności te odcinki owinąłem cienkim drucikiem Cu i jeszcze raz potraktowałem CA. Wyszło wspaniale, a konstrukcja jest sztywna, jak ten przysłowiowy umarlak, przed pojawieniem się plam opadowych.(Brrr , czarny humor mnie złapał). I to wszystko "nowe" lakierkiem prysnąłem, ale zanim doszedłem do tej radosnej czynności, stwierdziłem, że jednak przydały by się tę krzyżowe linki naciągowe, przynajmniej tak dla picu. Zrobiłem więc z drutu 2mm (tego wieszakowego, z pralni) cztery oczka, a trzpienie nagwintowałem nażynką M2 i po wywierceniu otworków w balsowej obudowie drutów konstrukcyjnych podwozia , nakrętkami połapałem. Jest już do czego linki podczepić i będzie cacy. A tu dwie fotki, ten "twórczy proces" obrazujące.



ObrazekObrazek

Wysłane z mojego SM-A025G przy użyciu Tapatalka

_________________
Pozdrawiam - Marek, użytkownik klejów do drewna.


Góra
 Zobacz profil Wyślij e-mail  
 
 Tytuł: Re: SOPWITH CAMEL z "Balsa USA" w skali 1 : 4
PostNapisane: piątek, 21 stycznia 2022, 19:50 
Offline
modelarz
Avatar użytkownika

Dołączył(a): środa, 10 czerwca 2020, 08:34
Posty: 480
Wiek: 72
Lokalizacja: Kraków
Były gotowe uszka, to i założyłem linki. Mocne, cieniutkie, stalowa plecionka powleczona brązowawym plastikiem, no miód, malina, i prawie w skali. Założyłem też pierwsze z brzegu gumki, aby koła trzymały się swego miejsca i efekt widać na fot.1.
Później, w kilkanaście minut, okleiłem statecznik pionowy i mogłem mu domalować czerwoną górę. Wyszła idealna linia odcięcia rzuconej farby i czemu ja wcześniej nie sprawiłem sobie takiej fajnej taśmy? Ster kierunku był już oklejony wcześniej, więc jego szerokość wystarczyło podzielić na 3 i ołówkiem delikatnie wyznaczyć linie podziałowe, taśmą to okleić i malować. Fot.2
Widać na niej malowaną górę statecznika i pierwszą z barw godła UK.
Kiedy to wyschło, a schło dosyć szybko, bo też i maluję "spec lakierem do obiektów, które mają latać", co widać na fot.3, gdzie statecznik już "zaczerwieniony", a na sterze jest też ten "proletariacki" kolorek zaaplikowany. Nie minęło mało wiele, wszystko to wyschło, zdjąłem taśmy, nic nie wymagało poprawek, więc usterzenie umieściłem na kadłubie, aby zobaczyć, jak to wyszło i czy robi na mnie pozytywne wrażenie. Zrobiło, co też mnie ucieszyło. Teraz jeszcze cyferki numeru rejestracyjnego i będzie gotowe.

ObrazekObrazekObrazekObrazek

Wysłane z mojego SM-A025G przy użyciu Tapatalka

_________________
Pozdrawiam - Marek, użytkownik klejów do drewna.


Góra
 Zobacz profil Wyślij e-mail  
 
 Tytuł: Re: SOPWITH CAMEL z "Balsa USA" w skali 1 : 4
PostNapisane: sobota, 29 stycznia 2022, 16:34 
Offline
modelarz
Avatar użytkownika

Dołączył(a): środa, 10 czerwca 2020, 08:34
Posty: 480
Wiek: 72
Lokalizacja: Kraków
Bardzo drobnymi kroczkami do przodu i można powiedzieć, że usterzenie jest gotowe. A było tak, że zacząłem, bez pośpiechu i po kawałku, oklejać kadłub od jego końca. I tak kawałek po kawałku, doszedłem do etapu, kiedy mogłem przez zrobione wcześniej i obudowane balsą, otwory, przepuścić popychacze. Przykręciłem wsporniki do mocowania statecznika poziomego i przykręciłem sam statecznik, z już na stałe osadzonym na zawiasach sterem wysokości. Pierwotnie zamierzałem obie połówki tego steru spiąć w jedno, kawałkiem drutu ugiętego w "C", jak to zrobiłem w Po2, ale tutaj obie połówki napędzane są czterema popychaczami, a spięcie połówek w jedno ma miejsce na "choince". No, nie ważne. Modelarską wyobraźnia pracuje... Poprzyczepiałem te cztery popychacze, w sumie w ośmiu miejscach, po czym po wyregulowaniu ich właściwej długości, ponownie to porozczepiałem i pozakładałem zabezpieczenia, pocięte z silikonowej rurki paliwowej, aby jakiemuś snapowi nie zechciało się przypadkiem kiedyś samoczynnie rozczepić. Można było zająć się statecznikiem pionowym.
Tu są tylko dwa popychacze i po przykręceniu statecznika na stałe, mogłem spiąć ster z serwem go napędzającym. Także wyregulowałem długość napędów i zabezpieczyłem snapy w ten sam sposób. I było by prawie po robocie, ale znowu naszedł mnie pomysł na "dalsze udoskonalenie". Otóż miałem już przygotowane "napinacze" z pręta Alu, ale ani one nie były w skali, ani nie są wcale niezbędne, przy tym mocowaniu usterzenia, które tutaj sobie zrobiłem. Stateczniki same z siebie trzymają się mocno i sztywno i takie prętowe "napinacze" w sumie tylko psu na budę by się zdały. Zrobię więc je dokładnie tak, jak to zrobiłem z linkami przy podwoziu, ale w tym celu muszę jeszcze "wyprodukowac" 12 oczek do ich mocowania. To już jednak inna bajka i może jutro coś przy tym podłubię.
Zapomniałem o tej blokadzie na wysyłanie fotek w tym miesiącu. Zrobię to jutro z PC-ta.


Wysłane z mojego SM-A025G przy użyciu Tapatalka

_________________
Pozdrawiam - Marek, użytkownik klejów do drewna.


Góra
 Zobacz profil Wyślij e-mail  
 
 Tytuł: Re: SOPWITH CAMEL z "Balsa USA" w skali 1 : 4
PostNapisane: poniedziałek, 31 stycznia 2022, 12:09 
Offline
modelarz
Avatar użytkownika

Dołączył(a): środa, 10 czerwca 2020, 08:34
Posty: 480
Wiek: 72
Lokalizacja: Kraków
Dzisiaj te fotki, których wcześniej nie udało mi się wysłać.

Załącznik:
193.jpg
193.jpg [ 137.85 KiB | Przeglądane 1305 razy ]


Załącznik:
194.jpg
194.jpg [ 207.5 KiB | Przeglądane 1305 razy ]


Załącznik:
195.jpg
195.jpg [ 193.6 KiB | Przeglądane 1305 razy ]


Załącznik:
196.jpg
196.jpg [ 209.03 KiB | Przeglądane 1305 razy ]


Załącznik:
197.jpg
197.jpg [ 57.33 KiB | Przeglądane 1305 razy ]


I finalny efekt zrobienia oczek do linkowych naciągów i założenia linek, które jednak także wzmocniły sztywność całego usterzenia.

Załącznik:
001 (3) (Copy) (2).jpg
001 (3) (Copy) (2).jpg [ 65.73 KiB | Przeglądane 1305 razy ]


Załącznik:
002 (2) (Copy) (3).jpg
002 (2) (Copy) (3).jpg [ 63.11 KiB | Przeglądane 1305 razy ]


Teraz dalsze prace wykończeniowe.

_________________
Pozdrawiam - Marek, użytkownik klejów do drewna.


Góra
 Zobacz profil Wyślij e-mail  
 
 Tytuł: Re: SOPWITH CAMEL z "Balsa USA" w skali 1 : 4
PostNapisane: niedziela, 6 lutego 2022, 03:56 
Okazuje się Marku, że z Kermitem możesz sobie też SOPWITH-em polatać:

Załącznik:
sosn.jpg
sosn.jpg [ 72.62 KiB | Przeglądane 1196 razy ]


część 2 i 3 po zakończeni filmu.

i link "do Kermita" i jego innych zabawek:
https://www.youtube.com/channel/UCOC84qwgDHkUPwfeLKL40tQ

Proponuję po wejściu na jego kanał obejrzeć film przewodni - kim jest ten człowiek. :D


Góra
  
 
 Tytuł: Re: SOPWITH CAMEL z "Balsa USA" w skali 1 : 4
PostNapisane: piątek, 11 lutego 2022, 23:00 
Offline
modelarz
Avatar użytkownika

Dołączył(a): środa, 10 czerwca 2020, 08:34
Posty: 480
Wiek: 72
Lokalizacja: Kraków
Snipem "polatałem", filmik wprowadzający o Kermicie też pooglądałem, a z moim Camelem bardzo powoli do przodu, bo jednak weny twórczej jakoś coraz mniej, czym wiosna bliżej. Ostatnio tworzyłem przykrywki miejsc rewizyjnych silnika. Blaszka drukarska 0,3 mm wycięte dekle wg wzoru przekalkowanego z planów, aby ich bez potrzeby nie niszczyć i zwiększona liczba zapinek dekle mocujących, bo te z planu zupełnie "od czapy" i nie w skali. Jutro się to posadowi na kadłubie i zapinkami "przyszpili". A w obejściu przebiśniegi już się szykują do kwitnienia, czyli faktycznie wiosna blisko.


ObrazekObrazek

Wysłane z mojego SM-A025G przy użyciu Tapatalka

_________________
Pozdrawiam - Marek, użytkownik klejów do drewna.


Góra
 Zobacz profil Wyślij e-mail  
 
 Tytuł: Re: SOPWITH CAMEL z
PostNapisane: niedziela, 13 lutego 2022, 10:22 
MareX napisał(a):
...
A w obejściu przebiśniegi już się szykują do kwitnienia, czyli faktycznie wiosna blisko.


Z ogromną jak zwykle uwagą przypatruję się Marku Twoim poczynaniom, a wiosna trafia też do mnie świecąc mi w okno pełnym radości słoneczkiem.
Tak sobie, też radośnie, myślę, że powinieneś się już za operatorem filmowym rozglądać bo oblot blisko. :D

To słoneczko natchnęło mnie chyba pomysłem :oops: , po Twoich drukowanych karabinach, czyby nie uzyskać pełnego efektu rotacji 9-cio cylindrowca drukując taką nakładkę/podkładkę pod śmigło?
Załącznik:
j.jpg
j.jpg [ 168.98 KiB | Przeglądane 1015 razy ]

Trzeba by się tylko naszych licznych drukujących zapytać czy obroty silnika nie wyślą takiego wydruku na orbitę. :idea:


Góra
  
 
 Tytuł: Re: SOPWITH CAMEL z "Balsa USA" w skali 1 : 4
PostNapisane: niedziela, 13 lutego 2022, 11:25 
Offline
modelarz
Avatar użytkownika

Dołączył(a): sobota, 4 maja 2019, 16:52
Posty: 460
Wiek: 62
Lokalizacja: Poznań
Co prawda się na tym nie wyznaje ale zamiast pod śmigło wydrukować samą makietę zostawiając miejsce na odsłonięcie silnika .Cos podobnego jak robie swoje makiety silnika a w środku silnik napędowy

_________________
Pozdrawia Jacek- ten od klepania blaszek


Góra
 Zobacz profil Wyślij e-mail  
 
 Tytuł: Re: SOPWITH CAMEL z "Balsa USA" w skali 1 : 4
PostNapisane: niedziela, 13 lutego 2022, 11:37 
Jacek Kempiński napisał(a):
Co prawda się na tym nie wyznaje ale zamiast pod śmigło wydrukować samą makietę zostawiając miejsce na odsłonięcie silnika .Cos podobnego jak robie swoje makiety silnika a w środku silnik napędowy


Cześć, chodzi o to Jacku, że to był w oryginale silnik rotacyjny, a zatem śmigło obracało się razem z silnikiem.
O uzyskanie tego efektu w modelu mi chodzi. :)



a tak to było w prawdziwym samolocie Marka:



Góra
  
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 133 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1 ... 3, 4, 5, 6, 7  Następna strona

Strefa czasowa: UTC + 1


Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 1 gość


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
Skocz do:  

94,350,707 Wyświetlone Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL