Teraz jest środa, 27 stycznia 2021, 14:41

Strefa czasowa: UTC + 1




Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 24 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1, 2
Autor Wiadomość
 Tytuł: Re: SOPWITH CAMEL z "Balsa USA" w skali 1 : 4
PostNapisane: piątek, 1 stycznia 2021, 17:13 
Offline
modelarz
Avatar użytkownika

Dołączył(a): środa, 10 czerwca 2020, 08:34
Posty: 150
Wiek: 70
Lokalizacja: Kraków
I co? Nie jest piękny? Dodaj jeszcze w wyobraźni czwarte skrzydło i będziesz wiedział dlaczego mnie ten FK 10 tak nęci. Były gdzieś dokładne fotki tego modelu z filmiku, a mi szkoda mi tej pięknej i rozbitej repliki. Że też musiał mu ten kołek akurat wtedy do góry podskoczyć...

Wysłane z mojego moto e5 plus przy użyciu Tapatalka


Góra
 Zobacz profil Wyślij e-mail  
 
 Tytuł: Re: SOPWITH CAMEL z "Balsa USA" w skali 1 : 4
PostNapisane: niedziela, 3 stycznia 2021, 16:07 
Offline
modelarz
Avatar użytkownika

Dołączył(a): środa, 10 czerwca 2020, 08:34
Posty: 150
Wiek: 70
Lokalizacja: Kraków
Dawno znowu nie było żadnych obrazków, a jednak budowa powoli się toczy, to i nowe obrazki pokazać można. Więc skoro górny płat konstrukcyjnie gotowy, wziąłem się za składanie skrzydła dolnego, jednak ono, w przeciwieństwie do górnego jest troszkę bardziej skomplikowane, chociażby dlatego, że składa się z trzech części. Wynika to z tego, że jego centralna część wchodzi pod kadłub i jest do niego mocowana poprzez dwa kołki i dwie śruby, którymi „na fest” skrzydło jest spajane z kadłubem. Dwa zewnętrzne kawałki są uniesione w górę, w charakterystyczny sposób dla tego samolotu. W tych kawałkach są też umiejscowione i zamocowane serwa napędzające dolne lotki, a z nich poprzez popychacze napędzane są lotki górnego płata. Proste, ja konstrukcja cepa, a dla przypomnienia samolot wszedł do użytkowania na froncie w 1917 roku. Pierwowzór mojego Po-2 został skonstruowany 10 lat później i ma tak samo rozwiązany napęd górnych lotek, czyli sposób był dobry i skuteczny, a ruskie mieli od czego odgapiać, bo zapewne gdzieś takiego „Camela” podłapali.
Ale my tutaj sobie gadu, gadu, a mieliśmy o dalszych postępach w budowie modelu. Więc konstrukcja tych dolnych kawałków skrzydła niczym się nie różniła od konstrukcji skrzydła górnego, więc nie ma co jakiś dodatkowych fotek zamieszczać. Było znowu piłowanie góry i spodu każdego z dźwigarów:

Załącznik:
c30.jpg
c30.jpg [ 2.07 MiB | Przeglądane 305 razy ]


A tak się miały te dwa kawałki w końcowym stadium ich budowy

Załącznik:
c31.jpg
c31.jpg [ 1.71 MiB | Przeglądane 305 razy ]


I kiedy były już gotowe, zacząłem składać tę część środkową:

Załącznik:
c32.jpg
c32.jpg [ 1.75 MiB | Przeglądane 305 razy ]


Ten element nawet dosyć szybko mi się poskładał i mogłem go przymierzyć do skrajnych części:

Załącznik:
c33.jpg
c33.jpg [ 1.97 MiB | Przeglądane 305 razy ]


Wyszło prawie doskonale ;-) więc aby sobie to lepiej pooglądać obciążyłem ten fragment kawałkiem metalu i sobie oglądałem

Załącznik:
c34.jpg
c34.jpg [ 1.6 MiB | Przeglądane 305 razy ]


A kiedy się już napatrzyłem, całość zważyłem i wyszło mi 0,5 kg. Tych trzech kawałków nie posklejałem w całość, a to dlatego, że będę robił mocowanie serw i łatwiej mi będzie operować skrzydłem w takiej formie. I pytanie: czy może któremuś Koledze zalega gdzieś 5 szt. serw, które mógłbym w tym modelu zastosować? Trzeci dzień jestem już tylko emerytem i gdyby udało się coś dobrego kupić za niższą cenę niż w każdym sklepie modelarskim, byłbym autentycznie wielce zobowiązany. Jeśli byłby ktoś chętny – proszę na PW, albo na maila: micur@poczta.fm

Załącznik:
c35.jpg
c35.jpg [ 54.71 KiB | Przeglądane 305 razy ]


Zostało to odłożone na bok, a ja mogłem zacząć przymierzać się do poskładania kadłuba.
Jak to się układało, w następnym odcinku opowiastki.


Góra
 Zobacz profil Wyślij e-mail  
 
 Tytuł: Re: SOPWITH CAMEL z "Balsa USA" w skali 1 : 4
PostNapisane: środa, 6 stycznia 2021, 12:23 
Offline
modelarz
Avatar użytkownika

Dołączył(a): środa, 10 czerwca 2020, 08:34
Posty: 150
Wiek: 70
Lokalizacja: Kraków
Tym razem nieco prędzej nowa porcja obrazków i kilka zdań relacji, jak to dalej mi się lepiło.
Kadłub konstrukcyjnie jest chyba nawet mniej skomplikowany od konstrukcji cepa, a to dlatego, że kiedy ten samolot był produkowany, ważna była głównie jego przydatność i skuteczność na „niebie walki”, a nie jakieś skomplikowane zawiłości , wydłużające jedynie proces produkcyjny. Mój proces też był niejako dwukrotnie przyśpieszony, gdyż oba boki kadłuba kleiłem jednocześnie, budując je jeden na drugim. Pierwszą warstwę głównych listew oddzieliłem wąską , przeźroczystą taśmą klejącą i na niej położyłem drugą warstwę tych głównych listew. Tak to się miało:

Załącznik:
c36.jpg
c36.jpg [ 57.3 KiB | Przeglądane 263 razy ]


A później wklejałem podobnie pozostałe poprzeczki i skośne listwy. Wszystkie elementy były dokładnie takie same, jak te niżej leżące i w sumie oba boczki były praktycznie takie same.

Załącznik:
c37.jpg
c37.jpg [ 55.08 KiB | Przeglądane 263 razy ]



Załącznik:
c38.jpg
c38.jpg [ 55.25 KiB | Przeglądane 263 razy ]


Tu już gotowe te boczki, a w tle przymiarka do sklejenia zasadniczej skrzynki kadłubowej
Konstrukcja listewkowa tych boczków w kolejnym kroku miała być przyklejona do boków sklejkowych, stanowiących dwie boczne ściany tej skrzynki kadłubowej. Ale aby było ciekawiej, konstruktor te ścianki umieścił nie na zewnątrz boczków listewkowych, a od ich wewnętrznej strony, a czym po raz pierwszy się zetknąłem w mojej historii modelowanie, ale też co to za historia? Tak, czy inaczej ideę pojąłem i sobie to skleiłem, a dla lepszego „chycenia” kleju, przycisnąłem to wszelakim żelastwem, które pod rękę mi wpadło.

Załącznik:
c39.jpg
c39.jpg [ 52.48 KiB | Przeglądane 263 razy ]


A teraz z bliska ta zasadnicza część klatki kabinowej, tuż przed jej sklejeniem:

Załącznik:
c40.jpg
c40.jpg [ 49.76 KiB | Przeglądane 263 razy ]


I przymiarka gotowych już boczków do tej klatki:

Załącznik:
c41.jpg
c41.jpg [ 77.22 KiB | Przeglądane 263 razy ]


Samo klejenie tego w całość to była już „prościzna” i właśnie o te proste kąty się tu rozchodziło:

Załącznik:
c42.jpg
c42.jpg [ 51.79 KiB | Przeglądane 263 razy ]


a później zaczęło się wklejanie w kadłub poprzeczek, co stanowiło chyba najtrudniejszy moment budowy kadłuba, bo od tego zależała jego symetria w przekroju podłużnym. I chyba mi się nawet udało to osiągnąć.

Załącznik:
c43.jpg
c43.jpg [ 47.94 KiB | Przeglądane 263 razy ]


I kiedy tak sobie kadłub sechł i wreszcie wysechł, stwierdziłem, że te wszystkie łączenia belek części ogonowej, tak na styk, bez żadnych wzmocnień, są z założenia sprzeczne z podstawowymi zasadami elementarnego modelarstwa i postanowiłem temu po swojemu zaradzić. Ale o tym w następnym odcinku.


Góra
 Zobacz profil Wyślij e-mail  
 
 Tytuł: Re: SOPWITH CAMEL z "Balsa USA" w skali 1 : 4
PostNapisane: piątek, 8 stycznia 2021, 15:20 
Offline
modelarz
Avatar użytkownika

Dołączył(a): środa, 10 czerwca 2020, 08:34
Posty: 150
Wiek: 70
Lokalizacja: Kraków
Widząc , mniej więcej stałą ilość, osób oglądających te moje obrazki, śmiem przypuszczać, że może nie taki ze mnie kiepski fotograf ;-) Więc dzisiaj ich kolejna porcja.
A więc łączenie belek konstrukcyjnych kadłuba metodą „na styk” mi się nie podobało. W zbiorach materiałów różnych znalazłem kawałek sklejki 0,8 mm, z której to powycinałem nakładki i od wewnętrznej strony poprzyklejałem je w tych newralgicznych miejscach:

Załącznik:
c45.jpg
c45.jpg [ 76.98 KiB | Przeglądane 213 razy ]


Było mi mało tego wzmocnienia , więc ze sklejki z odzysku, z formatek zestawu, przy pomocy takiej wyrzynarki, powycinałem sobie 16 szt. trójkątów prostokątnych, które także powklejałem w kadłub:

Załącznik:
c44.jpg
c44.jpg [ 82.92 KiB | Przeglądane 213 razy ]



Załącznik:
c46.jpg
c46.jpg [ 47.92 KiB | Przeglądane 213 razy ]


Teraz kadłub od razu zrobił się sztywniejszy i fajnie.
Można było przystąpić do robienia usterzenia. Amerykański producent załączył do zestawu odpowiednio wycięte kawałki sklejki, jako formy do lamelowania krzywizn usterzenia. Była też wiązka listewek balsowych do tego celu przeznaczonych, ale nie było środka skutecznie te listewki zmiękczającego. Pojechałem więc do „Obi”, gdzie drogą kupna wszedłem w posiadanie tzw. wody amoniakalnej o stężeniu 25% /zajzajer okropnie „capiący”/ i w tym świństwie listewki moczyłem i kleiłem na tych sklejkowych formach.

Załącznik:
c48.jpg
c48.jpg [ 86.24 KiB | Przeglądane 213 razy ]


Tu naczynie do moczenia listewek, przycisk i sam „zajzajer”. A tak się miały lamelki na formie podczas schnięcia:

Załącznik:
c47.jpg
c47.jpg [ 69.25 KiB | Przeglądane 213 razy ]


Kiedy kształt statecznika pionowego sobie sechł, mogłem przystąpić do lamelowania kształtu statecznika poziomego :

Załącznik:
c49.jpg
c49.jpg [ 46.29 KiB | Przeglądane 213 razy ]


a następnie jednej z połówek steru wysokości:

Załącznik:
c50.jpg
c50.jpg [ 53.14 KiB | Przeglądane 213 razy ]


Obrócenie pozwalało na wykonanie drugiej, takiej samej części tego steru. Lamelki sobie schły, a ja zacząłem znowu dłubać przy kadłubie, mocując listwę, która będzie trzymała przednie dolne części zastrzałów mocujących górny płat.

Załącznik:
c51.jpg
c51.jpg [ 40.28 KiB | Przeglądane 213 razy ]


Wreszcie można też było wypełniać kontury usterzenia listwami konstrukcyjnymi i do takiego stanu doszedłem:

Załącznik:
c52.jpg
c52.jpg [ 57.29 KiB | Przeglądane 213 razy ]


I tyle na dzisiaj tej opowiastki.


Góra
 Zobacz profil Wyślij e-mail  
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 24 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1, 2

Strefa czasowa: UTC + 1


Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 1 gość


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
Skocz do:  
cron

77,691,217 Wyświetlone Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL