Jak się człowiek zapatrzy na to "wyprzedzenie aerodynamiczne" i na kij, to zapomni o świecie całym. Właśnie czegoś mi tu brakowało, teraz wiem czego Ponowie pytanie, wie ktoś jak tym sterować? Nadajnik na razie ustawiony delta + wspomaganie wysokością, są jakieś inne propozycje?
PS. Dziś mało zrobiłem, tylko miotła i jej sterowanie, to nawet foty nie opłaca się robić, a może jednak wstawię, takie dwa w jednym, bo wiedźma była włosy sobie farbować i kolczyki kupiła czerwone.
Nie wiem czemu tego obrazka nie widać
_________________ Pozdrawiam Jurek
Ostatnio edytowano poniedziałek, 4 czerwca 2012, 15:49 przez gjery, łącznie edytowano 1 raz
No cóż, budowałem, budowałem, aż w końcu wybudowałem. Na dzień dzisiejszy konstrukcja ukończona, wyposażenie zamontowane, wstępnie SC wyregulowany, nawet próby szybowania zostały przeprowadzone. Teraz tylko poczekać na odpowiednią pogodę i próbować ulotnić wiedźmę.
Dłonie i buty też są zrobione, przykleję jak będzie do czego, po oblocie.
Duże to wyszło, rozpiętość peleryny 1250mm Długość kija od miotły 1500mm Waga gotowej do lotu 650g
Teraz proszę nie regulować monitora, ja tak naprawdę wyglądam.
Model wydaj się że powinien polecieć, kij od miotły tylko jest trochę za wiotki (listewka 8x8) zdało-by się coś mocniejszego. Przy próbach szybowania zgięły się też poły fraka, ale wzmocniłem je prętem węglowym. wiedźma ma płaskie skrzydła, to lotki muszą być. Miałem pomysł aby sterować jak skrzydłem latającym, tylko mam obawy co do tego. W skrzydle czy delcie nie mamy "ogona", tutaj nawet poły fraka robią za statecznik poziomy a spodnie za pionowy, więc klasycznie powinno być jak trzeba. Wygląda że to tyle w temacie budowy wiedźmy.
Jurku, piękna ta "wiedźma", lecz z opisów "Zenobii" wynika, że silnik musi mieć bardzo głęboki skłon A dokładniej taki, aby oś silnika prawie przecinała SC skrzydła... Chciał bym się mylić, ale przy takim ustawieniu, to natychmiastowe "plecki", a szkoda by było...
Artur, dzięki bardzo za uwagę, tylko zauważ że Zenobia ma kapelusz bardzo wysoko w stosunku do kija, tu jest mniej, podobnie jak skrzydła w górnopłacie, myślę że tak jak jest teraz ustawione będzie dobrze. Jest oczywiście skłon i wykłon zrobiony, czy prawidłowo to się okaże. Popatrzcie jeszcze na tą konstrukcje i piszcie uwagi, zawsze lepiej na zimnie dmuchać, bo drugiej na pewno nie będzie mi się chciało robić.
edycja: trochę wymiarów, może to ułatwi dobranie odpowiedniego skłonu i wykłonu silnika. długość kija który wystaje do przodu, od SC do silnika 500mm odległość peleryny od kija 110mm Grzegorz jeśli to czytasz, czy mógłbyś podać te wymiary w Zenobii, oraz jak duży jest skłon w Twoim modelu?
Czytam, czytam i podziwiam pomysły w wykonaniu. A propos Zenobii, to odległość od śmigła do rzutu SC na miotłę to 250 mm, a odległość kapelusza od miotły 300 mm. Z pochylaniem silnika w dół zatrzymałem się przy ok. 12-13 stopni. Wykłonu nie zastosowałem, bo nie zauważyłem skręcania przy dodawaniu obrotów. Za to najczęściej idzie ostrzej w górę. Latam na kilku wielkosciach (pojemnościach) pakietów 3S. Od 1200 mAh - jakieś 85 g, do 2800 mAh - 240 g, więc wyważenie zmienia się mocno. Trzeba uważać z gazem
Dzięki Grzegorz, ostatecznie zostawię tak; 5st w dół, około 1 w prawo. Czekam tylko na odpowiednią pogodę i próbuję oblotu, bo dziś to u mnie pada. Najładniejsza pogodynka z TVP-Info obiecała że za dwa dni pogoda do oblotu Wiedźmy ma być odpowiednia
edycja, dwa dni później. Latanie na miotle wcale nie jest łatwe, choć tak się może wydawać. Aby na takiej miotle polecieć, należy wypowiedzieć zaklęcie. Jedno pamiętałem z komiksu Kajko i Kokosz, jak Ciotka Jaga wypowiadała.
"Pole, las, woda, wieś... Nadszedł czas – miotło nieś!"
No i zadziałało.
Zdecydowanie lepszym zaklęciem jest: "Płot nie płot. Las nie las. Wieś nie wieś. Miotło nieś", ale to znalazłem później.
Podejście do lądowania.
Banan
Wiedźma lata, choć nie tak jak powinna, ale jest to chyba jedyny taki egzemplarz ulotniony. Skłon silnika pozostał 4-5st, wykłon na "0", bo wiedźma skręcała w prawo. Chyba coś krzywo zrobiłem, da się lotkami to skorygować. SC raczej dobrze ustawiony, kąt zaklinowania peleryny muszę zmniejszyć, bo lata za wolno, no i najważniejsze, trudno robi się tym zwroty, trzeba dorobić koniecznie sterowany kierunek. To tyle na razie, jak przeprowadzę regulacje i poprawki to napiszę jak lata.
Oj było panowie z tym lataniem trochę przejść, najpierw to kury jajek nie chciały nieść, później krowy mleka dawać! Potem to się skapnął sołtys w czym rzecz i do proboszcza poszedł, co-by uroki odprawić, więc na jakiś czas wiedźma uziemiona była. Ale ostatecznie po uzgodnieniach z wójtem i plebanem latać można ale do zmroku, po zachodzie słońca nie można i tyle. Dobre i to, więc na szybko film zrobiłem.
Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 2 gości
Nie możesz rozpoczynać nowych wątków Nie możesz odpowiadać w wątkach Nie możesz edytować swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz dodawać załączników