Dzięki
Grzegorz, ostatecznie zostawię tak; 5st w dół, około 1 w prawo.
Czekam tylko na odpowiednią pogodę i próbuję oblotu, bo dziś to u mnie pada.
Najładniejsza pogodynka z TVP-Info obiecała że za dwa dni pogoda do oblotu Wiedźmy ma być odpowiednia

edycja, dwa dni później.
Latanie na miotle wcale nie jest łatwe, choć tak się może wydawać.
Aby na takiej miotle polecieć, należy wypowiedzieć zaklęcie.
Jedno pamiętałem z komiksu Kajko i Kokosz, jak Ciotka Jaga wypowiadała.
"Pole, las, woda, wieś... Nadszedł czas – miotło nieś!"

No i zadziałało.


Zdecydowanie lepszym zaklęciem jest: "Płot nie płot. Las nie las. Wieś nie wieś. Miotło nieś", ale to znalazłem później.


Podejście do lądowania.

Banan

Wiedźma lata, choć nie tak jak powinna, ale jest to chyba jedyny taki egzemplarz ulotniony. Skłon silnika pozostał 4-5st, wykłon na "0", bo wiedźma skręcała w prawo. Chyba coś krzywo zrobiłem, da się lotkami to skorygować. SC raczej dobrze ustawiony, kąt zaklinowania peleryny muszę zmniejszyć, bo lata za wolno, no i najważniejsze, trudno robi się tym zwroty, trzeba dorobić koniecznie sterowany kierunek. To tyle na razie, jak przeprowadzę regulacje i poprawki to napiszę jak lata.
Oj było panowie z tym lataniem trochę przejść, najpierw to kury jajek nie chciały nieść, później krowy mleka dawać! Potem to się skapnął sołtys w czym rzecz i do proboszcza poszedł, co-by uroki odprawić, więc na jakiś czas wiedźma uziemiona była. Ale ostatecznie po uzgodnieniach z wójtem i plebanem latać można ale do zmroku, po zachodzie słońca nie można i tyle. Dobre i to, więc na szybko film zrobiłem.
ED po stu latach.
Niech choć film będzie, bo zdjęcia wyparowały.