Witam
przedstawię Wam drodzy koledzy moję najnowsze dziecię z rodu modeli akrobacyjnych pełnowymiarowych. Znaczy sie F3A po ''polskiemu'' mówiąc. W sumie model został złożony w zeszłym roku ale... dopiero teraz pokazuję. Powody podam na końcu postu. Jest to konstrukcja Witolda Stefańskiego o jakże pięknej nazwie "Bravo". Bravo jest modelem w pełni konstruowanym i produkowanym w Polsce - nasza rodzima myśl techniczna. Konstrukcja jest wykonana metodą próżniową laminatów szklanych, węglowych i aramidowych. Jako przekładki Pan Witek użył pianki HEREX, dzięki której z wagą Bravo do lotu mozna zejść nawet do 4.5kg przy napędzie elektrycznym (!!). Jakość zestawu jaki otrzymujemy w profesjonalnie zapakowanej paczce jest oniemiająca. Wszystkie elementy wykonane czysto, schludnie i niebywale dokładnie. Bez wątpienia jest to model który stawiam na najwyższej półce jakościowej zarówno pod względem konstrukcji jak i własności lotnych. Mój egzemplarz Bravo nie był jedynym, który pilotowałem i każdy latał wspaniale, lekko i dokładnie. Model jest niesamowicie przewidywalny i zapewnia pilotowi komfort w postaci relaksu podczas lotu. Nie trzeba z modelem walczyć żeby polecieć program prawidłowo. Latanie tymże modelem jest czystą przyjemnością dla każdego modelarza...
Do modelu zainstalowałem:
- silnik AXI 5330/F3A (był... dlaczego ''był'' w dalszej części)
- regiel JETI SPIN 99
- pakiet EnergyPower 4500mAh 10s
- serwa 4xHitec i 1xJR 10kg (numerów nie pamiętam)
- odbiornik Futaba R149 DP
- nadajnik Futaba FC-28 v.3
- pakiet odbiornika EnergyPower 1500mAh 2s i stabilizator prądu Dualskiego
- śmigło APC 21x12
Grafika w pełni wykonana przeze mnie. Model jest oklejony zwykłą folią ploterową Oracala. Projekt i wykonanie dzięki firmie MBS Reklama, w której pracuję. (chętnym mogę modele oklejać:))
Teraz trochę konkretniej.










Tak oto wygląda moje najnowsze kochanie. Niestety, przez to właśnie kochanie miałem półroczną przerwę w jakimkolwiek lataniu i sezon 2012 też pauzuję z powodu.... No właśnie. Model ogolnie od lipca ma nalotu... 3 minuty. Oto co zostało z modelu po pierwszym locie.


W tej chwili Bravo leży w firmie Wistmodel. Pan Witek ma go naprawić w formie, co zapewni wygląd jak z przed incydentu i nie doda wagi, na czym najbardziej mi zależy. Powodem tego wypadku był silnik. Moje AXI miało nalatane ok 1000ca lotów, dwie wymiany łożysk za sobą i mały incydent w poprzednim modelu. Po wielu rozmowach i podejrzeniach modelarzy z całego świata którzy mieli podobne wypadki stwierdzam, że odkleił się magnes. Wpadł on pomiędzy rotor a stojan i całkowicie zablokował silnik. Moment śmigła i silnika zrobił resztę. Kołapk razem z piastą (niesamowicie zdeformowaną- zdjecia nie mam) znalazłem w ten sam wieczór. Silnika do tej pory nie widziałem i juz nie zobacze... Wielka szkoda, bo sezon zeszłoroczny zaczał sie wspaniałym wynikiem na zawodach a skończył, jak skończył. W planach na najbliższe miesiące jest odbudowanie samolotu, bo ochota na latanie wraca, i kupienie Hackera C50 lub Plettenberga. Rzeczą ciekawą i godna uznania dla konstruktora jest to, że mimo tego iż model stracił prawie 600g z dzioba i ŚC przesunał sie znaaaaaacznie do tyłu, był sterowny i bez problemu doleciał do pasa. Wyrazy uznania. Więcej informacji o Bravo i innych modelach Wistmodel znajdziecie na
www.wistmodel.com.plMam nadzieję, że lektura była miła, aczkolwiek zaskakująca...