Powiem szczerze że dyskusja tak się rozwinęła że nawet ja nie wie o co dokładnie chodzi
Dlaczegóż ?? Poniewóż, w tam tych okolicach są dwa płaskowniki węglowe dość blisko siebie
Jeden jest w łączniku steru wysokości, wklejony równo z balsa.
Drugi, na płasko "na wierzchu" dolnej części steru i "sterczy" -> to takie nadprogramowe wzmocnienie.
W pierwszym wypadku, oklejanie nie sprawiło naturalnie żadnego problemu. W drugim wypadku także, choć wygląda to trochę mało estetycznie.
Po raz kolejny przypominam, że jest to mój pierwszy laserowo wycinany projekt. Łącznik steru był zamierzony, a wzmocnienie wkleiłem ponieważ, po wklejeniu statecznika w kadłub, obawiałem się jego złożenia w czasie lotów.
Trochę mnie ostatnio nie było, a to dla tego że model okleiłem i oblatałem
Choć nie mam jeszcze jakiegokolwiek filmu z lotów, zrobiłem specjalnie zdjęcia by pokazać efekt całości.
Na razie, model obkleiłem na tyle by móc nim w końcu polatać
Foto:






Wstępnie mogę wyciągnąć jakieś wnioski z tego projektu.
Po pierwsze uważam, że był wart 4 miesięcy pracy. Model jest bardzo wrażliwy na wszelkie stery. W brew obaw i opinii niektórych kolegów, wcale mu nie brakuję wysokości (choć poprawie ją na większą ze względów estetycznych , bo jak na to patrze to.... mi się nie podoba

). Silnik w tym modelu to bajka. Brak mocy to nawet mi przez myśl nie przechodzi. Projekt w trakcie budowy pokazał mi kilka poważnych błędów, a jednym z nich jest źle dobrane (za małe, za delikatne) podwozie.
Ogólnie Projekt oceniam na mocne 4+. Gotowy do lotu waży 720g. To więcej niż zakładałem, jednam w locie nie ma problemu. Już za drugim razem jak wzbił się w powietrze, po zstępnym ustawieniu środka ciężkości, wykonywałem podstawową akrobacje 3D np. harriera
Jedym ograniczenie by w pełni skończyć model to brak czasu, ale w końcu i to nadejdzie
Pozdrawiam !!