piotrek75 napisał(a):
Piotrku model bajka, idzie jak po sznurku, oczywiście kunszt pilota niepodważalny.
Dzięki za ciepłe słowa, jakoś sobie z Popylaczem przypadliśmy do gustu

. A tak to było
Lot na nowych skrzydłach:
Pogoda zapowiadała się dobrze, chęci i siły dopisały, więc nie było na co czekać, model do samochodu i na lotnisko. Na lotnisku jak zwykle wiatr poprzeczny do pasa, ale już się do tego przyzwyczaiłem – w końcu model duży ze stabilizowanym SK.
Najpierw jak zwykle parę zdjęć na ziemi …..na wszelki wypadek, następnie kontrola modelu i w powietrze.
Nie poszło tak łatwo jak ostatnim razem, model wymagał trymowania (w granicach tolerancji) lotek i SW. Po paru okrążeniach i po ustabilizowaniu toru lotu można było spróbować działania klap. I tu też mała niespodzianka po opuszczeniu klap model zadzierał lekko do góry. Więc lądowanie i wprowadzenie miksera klapy-SW. Przy okazji pozmniejszałem wychylenia sterów, bo model jest szybki i nie chciałbym zerwać strug przy zbyt ciasnym manewrze. Wylatałem 3 pakiety po około 10 minut w powietrzu każdy.
Wrażenia – jak najbardziej pozytywne. Na skrzydłach Akro model generalnie jest szybszy i zwrotniejszy, ale potrafi wykonać też i wolne przeloty. Ze względu na zbieżne skrzydła trzeba bardziej uważać na minimalną prędkość lądowania. Na skrzydłach standardowych można lądować prawie „na liścia” na nowych płatach już bym tak nie próbował. Wykonałem w powietrzu wszystkie podstawowe figury łącznie ze startowaniem i lądowaniem na krótkim odcinku pod wiatr w poprzek pasa lotniska.
Mogłem się wyszaleć i nacieszyć pędzącym z szumem modelem, wykonującym eleganckie łuki i skręty zamieniającym z łatwością wysokość na prędkość i odwrotnie. Beczki z racji dużych lotek model wykonuje błyskawicznie, lot na plecach wymaga b.niewielkiej korekty (wypchnięcia) SW.
Myślę, że loty Popylaczem Akro są świetnym treningięm przed lotami większymi makietami myśliwców, bo model zachowuje się w powietrzu właśnie jak myśliwiec, a jednocześnie spokojnie można sobie ćwiczyć lądowania bez obawy uszkodzenia podwozia, które jest najsłabszą stroną naszych myśliwskich makiet ze składanym podwoziem.
Filmowałem dzisiaj sam kamerą Mobius więc film będzie zawierał tylko ujęcia na których widać model dostatecznie. Akrobację wykonywałem na bezpiecznej wysokości, więc model na filmie wyszedł malutki. . Ale myślę, że w niedługim czasie powstanie film z normalnej kamery pokazujący możliwości modelu.
Myślę, że jeżeli będę latał na trudnym i nieznanym mi lotnisku w nieciekawych warunkach dla ostrożności założę skrzydła standard i kabinę Truck. Jeżeli będę spokojny o bezpieczeństwo modelu to będzie to kabina Sport ze skrzydłami Akro.
Popylacz jest ok

Piotr