A widzisz!
Przecierałem wilgotną szmatką.
Bałem się że od żelazka się odkształci i tylko lekko opalarką na 80 stopni robiłem.
Ale to na pewno ten brak spirytusu. Następnym razem użyję go na modelu nie na sobie.
-----------------------------------------------------
Dziś (08 lutego 2014) odbył się oblot Hanyska.
Po krótkim starcie z asfaltu okazało się, że model sam lata. Zostawiłem więc model w powietrzu, wsiadłem więc do auta i wróciłem do domu

.
No prawie tak było, wystarczyło tylko lekko korygować kierunek i wysokość pomimo średniego wiatru. Model bardzo przewidywalny, lata dosyć wolno i przewidywalnie reaguje na stery. Silnik mógłby być pewnie o połowę słabszy.
Niestety po kilku okrążeniach model nagle przestał reagować i wykonał samodzielne lądowanie awaryjne z wysokości ok 20 metrów na zaoranym polu.
Jak się okazało spalił się regulator - tu uprzedzam wentylacja była poprawna. Prawdopodobnie usterka fabryczna. Jako, że na lotnisku był właściciel sklepu, w którym zaopatruję się w sprzęt modelarski, od razu złożyłem reklamację, która została przyjęta.
Model tylko się ubrudził ziemią, nawet śmigło nie zeskoczyło z oringa.
Całość została sfilmowana kamerką HD z zakrytym obiektywem, więc słuchowiska nie umieszczam

. Filmowała małżonka.