Moi drodzy. Nie będę owijał w bawełnę i pisze jak jest.
W temacie nic się nie dzieje. Do kadłuba doszedł jeszcze statecznik poziomy (nie ma na zdjęciu) i jestem zmuszony zawiesić budowę rozpoczętą prawie dwa lata temu. Powody nie są takie prozaiczne.
Gdy model rozpoczynałem byłem sam, sam mieszkałem, sam mieszkałem w pozostawionym bałaganie, sam pracowałem i sam wydawałem zarobione pieniądze. Przez te dwa lata wiele się zmieniło. Mam wspaniałą towarzyszkę życia
viewtopic.php?f=7&t=867&hilit=Rcclub+Rc%C5%9Blub&start=60, otrzymaliśmy dom Councilowski z ogrodem. W obecnej chwili nie mam warunków na budowanie tak dużego modelu. Mam do zagospodarowania poddasze w domu z przeznaczeniem na mój warsztat, ale to potrwa trochę czasu. Budowa tak dużego modelu pochłania dużo kasy do czego też mam wyrzuty sumienia, żeby uszczuplać rodzinny budżet. I wcale to nie wygląda tak jak wielu może sobie wyobrażać, że żona mi zabrania

. Wbrew wszelkim podejrzeniom Magda jest tak tolerancyjna, że wręcz sama mnie zachęca do budowy tego modelu, gdyż jest ciekawa efektu.
Wiele razy pisałem w komentarzach w innych podobnych relacjach, ze tego typu modele fajnie się buduje, realistycznie latają, ale są też i wady i wielkie wyrzeczenia. Modele takie są niezmiernie upierdliwe i wymagają dodatkowego zaplecza, którego powiem szczerze mi brakuje.
Dlatego model wylądował na strychu i czeka na swój czas. Mam nadzieję, że kiedyś się z nim przeproszę.
Po Wielkanocy rozpoczynam nową relację mierzącą siły na zamiary.
Mam nadzieję, że nie zawiodę Was. Model, który planuję zbudować będzie całkowicie konstrukcyjny, budowany od zera. Znany tutaj na forum. Tak mi się podoba, że już dawno chciałem go zbudować, lecz nie miałem dokładnych planów. Na szczęście jeden z naszych forumowych kolegów udostępnił mi plany i relacja już wkrótce. Obecnie zbieram materiały. Zamówiłem w Polsce sklejkę i po świętach zwożę do UK.
Do czasu rozpoczęcia budowy niech będzie tajemnicą.