Zamówiłem ostatnio dwa Skywalkery i troszkę drobiazgów (aby przekroczyć 200$ i mieć wysyłkę za free), paczka szczęśliwie obeszła wszystkie zabiegi VATowo/celne i w piątek około 14 dostałem info z domu, że jakaś wielka paczka przyszła. Wracając z pracy oczami wyobraźni otwierałem pakę z moim nowiuśkim SW. Jak tylko wpadłem do domu zabrałem się za odpakowywanie. Cała paczka to były sklejone do siebie dwa opakowania SW. Otworzyłem pierwsze, zawartość ok SW w wersji 5,1, otwieram drugie a tam folia bąbelkowa i jakaś malutka kabinka, myślę sobie no to lipa, jakaś pomyłka. Ale na szczęście pod folią był SW a dodatkowo dostałem w gratisie Mini SW. Gdy tylko pokazałem go mojej żonie stwierdziła, że to jej model i chce nim latać.
Model ulotniłem (z niecierpliwości) elementami, które znalazłem gdzieś w gratach, konfiguracja to regiel 10A, najmniejszy jaki miałem (symbolu nie pamiętam), 2 serwa 5g, 2 serwa 9g, pakiet napędowy 3S 850mAh śmigło 5".
Model lata pięknie, jest przewidywalny choć dość agresywnie reaguje na stery (szczególnie SW). Szybuje naprawdę fajnie, na pełnym gazie jest naprawdę szybki. Z moim napędem na pakiecie mogę latać około 20 minut z czego minimum 10 jest na silniku. Do prawidłowego wyważenia muszę dokładać jako balast pakiecik 500mAh 3S, więc model aż prosi się o jakieś niewielkie FPV. Może uda mi się pożyczyć na próby nadajnik 200mW od kolegi to polatam nim jako platforma.
poniżej kilka fotek z dzisiejszego latania:

Pilot przygotowany do startu
Lecimy !!!




I po locie, pilot i jego dzielna maszyna.