Pamiętacie Buteo? Nie? I bardzo dobrze, bo nie ma czego. Z kronikarskiego obowiązku muszę jednak przypomnieć, że był to szkolny model szybowca DLG, skonstruowany i wykonany przez forumowego kolegę
Górę. W założeniu miał być prosty w pilotażu, niedrogi i gotowy do lotu po włożeniu własnego odbiornika. Założenia piękne, ale w praktyce okazało się, że cała seria Buteo z powodu błędów produkcyjnych i zapewne pośpiechu oraz braku doświadczenia wykonawcy latała fatalnie. Szkoda, bo model miał oryginalną, ładną sylwetkę, ciekawe rozwiązania konstrukcyjne i praktyczne rozmiary. Mógł być małym hitem!
Kupiłem jeden z tych modeli, a swoje nieciekawe przejścia z nim pozwoliłem sobie opisać na mojej stronie.
Jakież było moje zdziwienie, gdy dostałem od
Góry informację, że przygotował nową wersję Buteo i pytanie, czy chciałbym ją przetestować. Pełen mieszanych uczuć zgodziłem się.
Model został nazwany
Buteo Bis, ale poza ogólną koncepcją ma niewiele wspólnego ze starszym imiennikiem. Jest nieco większy i ma zupełnie inną sylwetkę.
Do testów otrzymałem egzemplarz prototypowy.
Model przyszedł solidnie zapakowany i porządnie zabezpieczony. W pudle znalazłem kadłub, skrzydło, niewielką, kilkustronicową instrukcję obsługi oraz zapasowy statecznik poziomy. Miła niespodzianka, ponieważ statecznik poziomy jest najczęściej uszkadzanym elementem modeli DLG ze względu na specyficzny kształt.
Załącznik:
B01.jpg [ 57.39 KiB | Przeglądane 3990 razy ]
Przygotowanie modelu do lotu zajęło mi kilka minut: zamocowałem statecznik poziomy, przykręciłem skrzydło oraz włożyłem odbiornik. Pozostało naładować pakiet zasilający i zaprogramować nadajnik.
Załącznik:
B02.jpg [ 81.8 KiB | Przeglądane 3990 razy ]
Buteo Bis i starszy brat, Buteo:
Załącznik:
B03.jpg [ 87.71 KiB | Przeglądane 3990 razy ]
Informacja konstruktora:
Wszystkie elementy laminatowe modelu są wykonane z żywicy L285 i utwardzacza H295 i wygrzewane w temperaturze ok. 60° C.
Przód kadłuba laminowany z przekładki "szkło - węgiel - szkło" przy czym tkanina szklana 50 g/m², a węglowa jednokierunkowa 125 g/m² (~2 warstwy dół, 1 góra). Łączony na mokro w formie. W moim przypadku docisk dopasowanym balonem.
Tył to rurka węglowa zwijana na stożku stalowym z 2 warstw obu powyższych tkanin. W miejscu łączenia z przodem oraz tam gdzie przechodzą śruby dodatkowe wzmocnienia z tkaniny szklanej 80g/m².Kadłub modelu jest stosunkowo szeroki i bez trudu mieści popularne, niewielkie odbiorniki. W poprzedniej wersji modelu mieściła się jedynie 4-kanałowa Corona. Ponadto w kadłubie zamontowane jest serwo napędzające ster wysokości oraz pakiet zasilający. Klapka zakrywająca kadłub jest dobrze dopasowana i pewnie się zamyka.
Załącznik:
B04.jpg [ 112.62 KiB | Przeglądane 3990 razy ]
Informacja konstruktora:
Skrzydła laminowane podciśnieniowo w worku próżniowym, o technologii sporo już jest na forum zatem tylko podam fakty:
- rdzenie skrzydeł z białego styroduru xps,
- dźwigary z laminowanych uprzednio pod dużym dociskiem 3 warstw tkaniny jednokierunkowej 125,
- skrzydło i statecznik pionowy (przy pierwszym dlg lądowania bywają różne) pokryte są 1 warstwą tkaniny 45 g/m², statecznik poziomy 25 g/m² (+ przy łączeniach wzmocnienia),
- wykorzystałem mylar 0,3 mm polerowany pastą Tempo,
- mocowanie śrub M3 w skrzydle oraz łączenie połówek - za pomocą wcześniej laminowanych w formie łączników węglowych oraz żywicy wymieszanej z mikrobalonem.Załącznik:
B05.jpg [ 64.51 KiB | Przeglądane 3990 razy ]
Skrzydła i stateczniki są wykonane bardzo dobrze. Są precyzyjnie wycięte, a tkanina jest dokładnie i równo przesączona. Powierzchnia jest wykończona na lustro. Natarcia i spływy nie budzą zastrzeżeń.
Załącznik:
B06.jpg [ 31.41 KiB | Przeglądane 3990 razy ]
Skrzydła posiadają lotki. Każda lotka napędzana jest osobnym serwem, co pozwala na ustawienie dodatkowych funkcji klap i hamulca.
Załącznik:
B07.jpg [ 32.68 KiB | Przeglądane 3990 razy ]
Skrzydła mocowane są z kadłubem za pomocą dwóch śrub na węglowych łożach. Podłączenie serw lotek zrealizowane jest za pomocą 4-pinowego złącza. W skrzydle znajduje się wtyk męski, w belce pod skrzydłem wtyk żeński. Taśma zabezpieczająca serwa jest nieco nierówno przyklejona, nie chciało mi się już tego poprawiać, a w rzeczywistości wygląda to o wiele lepiej

Załącznik:
B08.jpg [ 102 KiB | Przeglądane 3990 razy ]
Napęd z serwa w kadłubie na płytowy statecznik poziomy przeniesiony jest za pomocą nici kevlarowej. Statecznik cały czas jest ściągany do lotu w górę za pomocą gumki, zaś serwo ustala jego żądane położenie. Takie rozwiązanie upraszcza wykonanie napędu, ale serwo cały czas pracuje pod obciążeniem.
Załącznik:
B09.jpg [ 71.19 KiB | Przeglądane 3990 razy ]
Zasadnicze elementy modelu wykonane są starannie i precyzyjnie. Rażą natomiast niedoróbki w drobnych elementach nie mających w większości wypadków istotnego wpływu na lot.
Poniżej proponuję listę elementów, na jakie powinien zwrócić uwagę konstruktor:
- ładnie wyokrąglenie dźwigni lotek i skróconych orczyków,
- usuniecie resztek niedoklejonej tkaniny w dziobie i wygładzenie powierzchni,
- precyzyjne wykonanie otworów montażowych i na popychacze, zwłaszcza w laminacie,
- zabezpieczenie otworów pod serwa, czy montażowych w styrodurze za pomocą np. żywicy - żeby się nie kruszyły.
- zabezpieczenie końcówek nici kevlarowej, żeby się nie siepała.
Jak pisałem, nie przeszkadzają one w eksploatacji, ale wpływają na estetykę. Zakładam, że występują jedynie w prezentowanym egzemplarzu prototypowym, w którym bardziej chodziło o sprawdzenie założeń, konstrukcji i własności lotnych modelu, niż o jego wygląd.
Załącznik:
B10.jpg [ 36.53 KiB | Przeglądane 3990 razy ]
Podstawowe dane modelu:• rozpiętość: 1156 mm
• długość: 915 mm
• odbiornik: Spektrum AR6100E
• serwa: 3x TowerPro 9g (2x lotki i wysokość)
• zasilanie: Ni-MH 4,8V 180mAh
• masa modelu gotowego do lotu: 198 g
Do modelu dołączona jest niewielka instrukcja obsługi przedstawiająca dane modelu, przygotowanie do lotu, oblot, regulację, technikę wyrzutu, a także możliwe modyfikacje, np. zakrycie szczelin lotek, czy zastosowanie balastu.
W kolejnych modelach zamiast nici ma zostać zastosowana plecionka kevlarowa. Ponadto skrzydło może zostać na zamówienie ozdobione rysunkiem:
Załącznik:
B11.jpg [ 55.79 KiB | Przeglądane 3990 razy ]
Nadeszła chwila prawdy, czyli loty. Pogoda nie była najlepsza - było pochmurno i wiał nierówny wiatr 3-4 m/s z porywami do 6. Pomimo wszystko oblatałem szybowiec, puszczając go tradycyjnie płasko przed siebie. Musiałem jedynie ustawić trymerem neutrum statecznika poziomego.
Pierwszy klasyczny wyrzut DLG rozwiał wszelkie moje wątpliwości! Model pięknie i równo nabrał wysokości. Pod koniec wznoszenia wystarczyło lekko oddać wysokość, by przeszedł do lotu szybowego.
Załącznik:
B12.jpg [ 59.29 KiB | Przeglądane 3990 razy ]
Model chce latać! Wręcz rwie się do latania. Nawet moje nikłe doświadczenie w DLG pozwalało ok. minutowe loty w niesprzyjających warunkach. Przedtem usiłowałem latać jedynie wcześniejszą wersją Buteo i wiadomo, jak to wychodziło... Tutaj, pomimo nadchodzącego zmierzchu, silnego wiatru i bolącej ręki nie miałem ochoty przestawać!
Poniżej film z pierwszych lotów. Tradycyjnie proponuję w trybie pełnoekranowym w wysokiej rozdzielczości.
Nie miałem możliwości sprawdzenia modelu w warunkach termicznych. Relację uzupełnię, jak tylko uda mi się przy takiej pogodzie polatać. Niestety, nie nastąpi to zapewne szybko, ze względu na aurę...
Załącznik:
B13.jpg [ 33.47 KiB | Przeglądane 3990 razy ]
Buteo Bis to interesujący szkolny model DLG, który dodatkowo może być wykorzystywany do lotów na zboczu. Szybowiec można też wyposażyć w haki do startu z holu lub strzelania z gumy, jednak jak twierdzi sam konstruktor, przeczy to koncepcji DLG umożliwiającej na starty bez użycia holu.
Model bardzo dobrze zachowuje się w powietrzu, a niewielkie rozmiary pozwalają na wygodny transport. Jeżeli kolejne egzemplarze będą pozbawione drobnych niedociągnięć prototypu i będą miały niewygórowaną cenę, mogą być ciekawą propozycją dla początkujących adeptów DLG.
Załącznik:
B14.jpg [ 36.71 KiB | Przeglądane 3990 razy ]
Dziękuję Krissowi za pomoc w nagraniu filmu.