Wczoraj przywiozłem do domu ze Skoczowa od Michała Skarweckiego mój nowy model.
Jest to Toxic znany wszystkim i że tak się wyrażę oklepany model.

Nad jakością nie będę się rozpisywał bo tego typu modele są robione naprawdę wyśmienicie.
Ponieważ swojego Relaxa miałem to nieszczęście zmaltretować - wylądowałem nim pod samochodem właściciela lotniska.
O dziwo pod mercem CLS skrzydła się jakoś zmieściły ale niestety statecznik pionowy już był za wysoki i został ścięty.
Naprawa nie przyniosła oczekiwanych rezultatów, a że Witold się od zeszłego roku nie odzywał, więc postanowiłem zmienić model bo czymś trzeba latać.
A żeby było jeszcze ciekawiej to przed paroma minutami odebrałem maila od Witolda, że w przyszły poniedziałek wysyła mi nowy kadłub o który prosiłem do Relaxa.
No nic, coś będę musiał z tym wszystkim zrobić ale, szczerze powiem jeszcze nie wiem co.
Poniżej fotki z dzisiejszej sesji zdjęciowej na ogrodzie.
Jak widać malowanie łudząco podobne do Shinto. Faktycznie malowanie zerżnąłem od Shinto bo mi się bardzo podobało. Z początku miałem się szarpnąć właśnie na Shinto, ale w ostateczności wybrałem coś innego.
A żeby nie było, że jestem straszna małpa i małpuję po innych to spód jest zupełnie inny - klasyczny taki jak lubię, a góra też się nieznacznie różni. Jest to szczegół ale istotny.
Mi się podoba
Załącznik:
1.jpg [ 369.35 KiB | Przeglądane 6891 razy ]
Załącznik:
2.jpg [ 335.71 KiB | Przeglądane 6891 razy ]
Planuje wsadzić w Toxica następujące graty:
Serwa: 4xKST125 i 2xKST215
Silnik: Poly-Tec 600-33 m. Getr. 6,1:1
Łopatki: RF 16x16 ale wąskie żeby zmiescić się w 100A.
Kołpak: Valdimira 38/6/0 z gumką
Zasilanie na razie: 3S SLS 2200mAh
Regulator: Castle EDGE Lite 100A
Po zmianie regulatora na 130A i przejściu na 4s silnik wyciąga 1,8kW, ale czy ja wiem czy chcę aż tak dużej adrenaliny.
Cóż zobaczymy co z tego wszystkiego wyjdzie.