Cześć
Wpadł mi w ręce model BETA 1400, model znany tak wiec nie będę się rozpisywał. Model był gotowy do lotu

. Mając chwilkę przeglądnąłem model i to co widziałem starałem się poprawić np. luzy na dźwigniach. itp. Wymieniałem piastę i śmigło na inne po stare było przyklejone na CA. Dodatkowo wszystko w zestawie z Radiem turnigy 9x co było dla mnie nowością. Musiałem opanować menu i ustawienia , ale jakoś poszło. Dzieciaki namówiły mnie na lot, to też postanowiłem spróbować. Rzut , gaz max i w górę .... ach jaka to była walka w modelem no to lądowanko. Ponowny start i znów w górę staram się utrzymać model ale ten latał jak chciał. W pewnym momencie miałem nawet wrażenie że straciłem nad nim kontrolę zrobił fikołka i wali w kierunku matki natury. Starałem się go jakoś wyprowadzić jakoś się udało , ale i tak przywalił w ziemię. Przód się rozkleił. KONIEC LATANIA. Dzieciaki zawiedzione bo obiecałem że jak model będzie latał jak należy to dam im polatać. Wróciłem do domu i dzisiaj rano postanowiłem się za niego zabrać. Co się okazało że skłon był stanowczo za mały, wykłon był na zero i to dlatego model tak latał. Rozerwałem kadłub aż do ogona , poszło lekko czyli poprzednik nie pokleił go za dobrze. Wyjąłem silnik uznałem że nie będę miał tak długich kabli z silnika do regla i regiel wylądował zaraz za silnikiem.
Natarcie wzmocnione taśmą zbrojoną. Zrobiłem skrzydełka łączone na magnesy co by w locie nie pouciekały. Kadłub dostał od spodu pręt węglowy 2mm oraz zalaminowałem cały spód , dziób oraz wieżyczkę bo pianka była już miękka i silnik wpadał w wibrację oraz wnętrze pod półeczkę na pakiet. Teraz powstał "pancernik". Jutro wymienię popychacze bo te są że pożal się boże, wyginają się we wszystkie strony podczas wychylenia sterów. Wstawię dorobioną półeczkę pod pakiet oraz nowe mocowanie silnika. Teraz mam fajny modelik do lotów dla dzieciaków.

Jutro wstawię jakieś fotki.
Nie wiem jak poprzednikowi udawało się tym latać

.