No cóż oblot się odbył.
Miejsce Urszulin, grono zebranych miało niezłą uciechę, mam nadzieję, że ktoś to nagrał i oblot będzie można zaliczyć.
Po powrocie z lotniska postanowiłem pogrzebać w ustawieniach nadajnika.
Na lotnisku w Urszulinie nie mogłem płynnie przejść z wznoszenia po wyrzucie do lotu, każdorazowo mocno traciłem wysokość i dopiero udawało się troszkę pokrążyć.
Na przydomowym lotnisku zgodnie z radą Pawła vel. Ładziak usunąłem wszystkie ustawienia DLG i utworzyłem nowy czysty model bez udziwnień czyt. mikserów.
No i tak:
-mocno wzrosła prędkość wyrzutu więc i odległość, nad wysokością muszę jeszcze popracować. Rzucam chyba zbyt płasko ale model leci szybko i mogę mu pomóc zaciągając wysokość. Jestem prawie zadowolony
-przejście po wyrzucie do lotu jest bardzo płynne model praktycznie nie traci prędkości i loty są dużo dłuższe
-model jest sporo szybszy w locie i udało się złapać na chwilkę jakąś termikę ale za krótko to trwało by uważać to za sukces.
-włożenie pakietu NiMh zbudowanego z akumulatorków AAA Enelop 700mAh daje sporo czasu lotu bez ładowania. W Urszulinie półtorej godziny i na działce godzinę bez ładowania
Podsumowując: DAWNO SIĘ TYLE NIE NALATAŁEM

EDYTA:
Rafal B. napisał(a):
Hamulec ustawiony na drążku gazu, wychylamy lotki tyle ile się da w dół dodatkowo kompensacja wysokością rzędu 25% na starcie. Model po otworzeniu hamulca ma iść nosem do ziemi.
No kto powie jak to zrobić na piechotę... Turnigy 9y z softem od 9XR