Z braku laku, czasu na budowę i tym podobnych zaopatrzyłem się w radości swej w Pandę Multiplexa. Z początku trochę krzywym okiem zerkałem na specyfikacje modelu, ale z drugiej strony kilka sezonów na EasyGliderze, zachwyt nas Soliusem , a co mi tam. Tym bardziej iż junior przejawia zainteresowanie lataniem. Decyzja zapadła, pudło z modelem przyszło.

Kadłub z dwóch połówek, nie wielkich rozmiarów, wszak model należy raczej do spacerniaków bagażnikowych, czyli wsadzić do samochodu, wozić ze sobą i w razie konieczności polatać.

Skrzydła maleńkie, wszak to tylko ma 1160 mm rozpiętości, dość ciekawy patent łączenia.

Całości dopełnia ogromna płachta z naklejkami, obszerna instrukcja składania, ale bez "polskiego językowości". Może wreszcie Multiplex zauważy nasz rynek modelarski.

Napęd, zakupiłem silnik EMP-2826, wystarczy.

Wszystko po wypakowaniu wygląda tak.

Po przestudiowaniu instrukcji zabrałem się za składanie, Nie trzymałem sie krok po kroku tego co tam napisane było. Od razu zapadła decyzja dorobienia lotek i zmienienia sposobu mocowania serw w kadłubie.
Wkleiłem bowdeny i belkę alamuniową w kadłub używając kleju ZACKI Muliplexu.

Połówki kadłuba skleiłem ze sobą dwoma rodzajami kleju, wpierw całość przesmarowałem UHU porem, skleiłem ze sobą i szczeliny zalałem rzadkim CA.

Dokleiłem tymi samymi klejami przód kadłuba.

Z pomocą ZACKI doszedł dół kadłuba i klapka.

Poskładałem do kupy sterowanie statecznikiem poziomym.

W końcu statecznik wkleiłem w kadłub klejem ZACKI

Wkleiłem mocowania steru poziomego.

Jako że mocowanie fabryczne serw jakoś nie przypadło mi do gustu i w obawie przed problemami z ich ewentualna wymianą na wcisk zastosowałem tradycyjne mocowanie na śrubki. Półki z kawałków 2 mm sklejki wklejone CA i mocno podlane.

Wkręcone serwa o dopasowane bowdeny.

Wsadziłem bebebchy , czyli zamocowałem silnik, regler, odbiornik. Mocowanie pakietu z kawałków EPP.

Zabrałem się za lotki, wpierw lutownicą zostały wycięte otwory pod serwa.

Odciąłem same lotki i naciąłem rowki pod kable serwomechanizmów. Zastosowałem serwa 5-cio gramowe.

Orczyki serw lotek pozyskałem z EasyGlidera. Zawiasy lotek na taśmie i dodatkowo UHU Por.

Wyprowadzenie wtyczek serw lotek.

Nakleiłem naklejki, wsadziłem akumulator. Waga modelu bez lotek około 440 g, z lotkami około 460 g.

Na dolnych powierzchniach domalowałem czarna Pactrą i aerografem pasy "inwazyjne"

Jak to lata ?
Fantastycznie, wylatałem jak na razie około 30 minut. Obawy moje budził wznios dość duży zresztą.
Ale Panda wspaniale reaguje na lotki, wznios im nie przeszkadza. Równo leci w plecowym.
Radzi sobie bez problemów z dość dużym i porywistym wiatrem. Naprawdę polecam, bezstresowe a dość dynamiczne latanie.
Powiem więcej, nawet świszczy momentami jak laminat.
Film z oblotu będzie jak .... będzie
