Ponieważ wymieniłem w swoim Falconie wszystkie bebechy to dziś sobie oblatałem ponownie model.
A wymieniłem silnik, regulator, śmigła, odbiornik.
Czemu tak, ano do celów testowych ponieważ delikatnie myślę o czymś większym i chciałem przetestować nowe rozwiązanie.
Silnik kupiłem SK 3548 840kv. Jestem bardzo zadowolony z tego silnika. Przy wadze modelu 1800 g i śmigłach 13x6,5 silnik nic się nie grzał. W porównaniu do Dualsky XM3548CA-5 to moim zdaniem silnik jest odrobinę mocniejszy i samo odczucie jest takie jakby odrobinę szybszy.

(ale to pewnie tylko odczucie)
Jeśli ktoś się zastanawia to silniki z serii SK są godne polecenia a ten mój naprawdę wart swoich pieniędzy. W sumie cenowo są porównywalne do Dualsky. Jedynie waga jest o jakieś 10g większa.
Regulator wsadziłem ten Turnigy Super Brain 60A Brushless ESC. Ponieważ miałem już ten regulator i nie za bardzo byłem z niego zadowolony bo nie miał hamulca a powinien, więc zrobiłem upgrade i postanowiłem zobaczyć czy działa ten cholerny hamulec. Działa

Odbiornik wsadziłem taki OrangeRx Futaba i sprawdzałem zasięg. Identyczny do oryginalnych Futaboskich odbiorników, czyli leciałem do granic widoczności i kawałek dalej

.
Model wrócił bez problemu i cały czas był sterowalny. Łopatki wróciły do swojego nominalnego rozmiaru czyli 13x6,5 węglowe z HK.
Ogólnie setup jest OK i jestem zadowolony.
No i sobie przy okazji polatałem hardcorowo, bo gupek zamiast zmienić tylko rodzaj odbiornika i zostawić wszystkie ustawienia to wymyśliłem sobie, że dodam nowy model. No i dodałem a że zapomniałem kompletnie o ograniczeniu wychyleń wszystkich sterów to se polatałem

. Wszystko miałem na maksa i latanie było ciekawe. Wychyliłem lotki delikatnie aby skręcić a ta łajza już ze 3 spirale zdążyła zrobić.

Niezłe doświadczenie. Ale szło się po chwili przyzwyczaić.
