| RcClub.eu https://rcclub.eu/ |
|
| Technika latania i ustawienia modelu szybowca https://rcclub.eu/viewtopic.php?f=13&t=2638 |
Strona 2 z 2 |
| Autor: | Stan [ sobota, 3 grudnia 2011, 11:46 ] | ||
| Tytuł: | Re: Technika latania i ustawienia modelu szybowca | ||
Andrzej_P napisał(a): Wielkie dzięki Stan, najbardziej podoba mi się pomysł z okularami - czy są już takie w sprzedaży? A tak poważnie po tym co przeczytałem , widzę, że muszę ponownie wyważyć model. Jak rozumiem, aby poprawnie przeprowadzić, musi być absolutnie bezwietrzna pogoda . A teraz pytanie , wypuszczam model z ręki - model leci prawie poziomo tracąc prędkość, SW jest ustawiony na 0, SC na 35% cięciwy i dochodzi do przeciągnięcia model wali się na skrzydło. W takim przypadku tylko trymowanie SW aby bardziej opadał i nie tracił prędkości czy jednak SC trochę do przodu? Jak to "wyczuć"? Upewnij sie na 100% ze ster wysokosci jest absolutnie na 0, dodatkowo sprawdz jaki jest kat natarcia i kat zamocowania statecznika w stosunku do skrzydla. I teraz jezeli kat statecznika jak na rysunku to sprobuj ustawic go na ZERO wstosunku do osi kadluba i koniecznie wyjac olow i dalej testowac. Natomiast jezeli kat zaklinowania statecznika rowniez jest 0 to tak jak Wojtek powiedzal: troszke dodac olowiu.
|
|||
| Autor: | Stan [ sobota, 3 grudnia 2011, 11:51 ] |
| Tytuł: | Re: Technika latania i ustawienia modelu szybowca |
wojcio69 napisał(a): Andrzeju ja w takim przypadku dociążam nos. Szybowce w swoim założeniu mają mieć jak największą doskonałość lotną, zatem zamiast pewne niedoskonałości korygować wychylaniem sterów koryguję je kątem zaklinowania statecznika poziomego. Staram się tak wyważyć i ustawić model aby po wypuszczeniu z ręki i palcy na drążkach oraz wszystkich powierzchniach sterowych ustawionych na zero poleciał prosto, majestatycznie i brzuszkiem osiadł na trawce. Piszę to w odniesieniu do szybowców, bo w samolotach to trochę inna bajka. Wojtek, nic dodac i nic ujac tak ma byc- super. |
|
| Autor: | Andrzej_P [ sobota, 3 grudnia 2011, 19:40 ] |
| Tytuł: | Re: Technika latania i ustawienia modelu szybowca |
Stan napisał(a): Upewnij sie na 100% ze ster wysokosci jest absolutnie na 0, dodatkowo sprawdz jaki jest kat natarcia i kat zamocowania statecznika w stosunku do skrzydla. Będzie trudno, usterzenie jest w układzie V; jak sobie poradzić z pomiarem kątem zaklinowania statecznika? |
|
| Autor: | krzychu [ sobota, 4 lutego 2012, 00:34 ] |
| Tytuł: | Re: Technika latania i ustawienia modelu szybowca |
Pozwolę sobie zabrać głos w imieniu tych "niedzielnych modelarzy". Może moje uwagi też się komuś przydadzą. Ponieważ mieszkam na równinie i do tej pory nie zaopatrzyłem się w wyciągarkę, to latam motoszybowcami. Modele buduję, rozwijając kolejne wersje modelu EFKA, którego plany zamieściłem w Modelarzu nr 3/1994. Stosuję zmodyfikowany profil E-195. Zawsze, chyba z przyzwyczajenia klinuję skrzydło na 3 st. Stosuję usterzenie pływające ale o różnych konstrukcjach. Buduję modele całobalsowe, kryte folią. Obliczenia przeprowadzam wg książki W.Niestoja "Zdalnie sterowane modele szybowców". Rozpiętości najczęściej w granicach 2,4-2,7 metra. Zasady jakimi kieruję się przy projektowaniu, to mocny kadłub (latam na łąkach a nie na lotnisku) i lekie ale w miarę sztywne skrzydło, mocowanie do kadłuba gumą lub przykręcane, dzielone (2- lub 3-częściowe). Ciężary modeli około 1.500-1.600 g, obciążenie w granicach 35 g/dm3. Modele wstępnie reguluję tradycyjnie - wypuszczając je z ręki. Po korekcie na ziemi ustawień sterów, startuję z napędem a po jego wyłączeniu trymuję model. W razie potrzeby koryguję nieznacznie położenie s.c. - potem już go nigdy nie zmieniam. Jeśli jest termika, to kominów szukam intuicyjnie pod cumulasami uwzględniając siłę i kierunek wiatru. Zupełnie nie zwracam uwagi na przechyły skrzydła na granicy kominów. Po prostu centruję komin szukając jak najlepszego wznoszenia. W okolicach centrum komina model praktycznie sam krąży, wznosząc się - trzeba naprawdę uważać, bo im bliżej podstawy chmury tym wznoszenie jest silnisze a model coraz trudniejszy do kontroli - jeśli nie reaguje na ster kierunku, to oznaka, że za chwilę można go stracić, ratuję się wtedy maksymalnym oddaniem drążka steru wysokości i wychyleniem steru kierunku w przeciwną stronę do krążenia. Dotychczas raz znalazłem się w takiej sytuacji, bo trochę się zapędziłem. Gdy komin naddto oddali się ode mnie, przeskakuję do innego, bliższego. Jeśli pogoda jest sprzyjająca, to w zasadzie jedynym ograniczeniem czasu lotu jest pojemność akumulatorów ale przede wszystkim siła karku. Ja wytrzymuję, w sprzyjających oczywiście warunkach , do około godziny. A co jeśli nie ma termiki? Kilkuminutowe loty ślizgowe, ale nie tylko. Dwa lata temu, około października, przy umiarkowanym wietrze i całkowitym zachmurzeniu, pod koniec lotu odszedłem trochę dalej ; model znajdował się około 200-300 metrów ode mnie i był na wysokości 30-35 metrów. Zacząłem zawracać z zamiarem podejścia do lądowania. Wtedy model zaczął gwałtownie się wznosić ! Najpierw nie bardzo wiedziałem co się dzieje a le po kilku ósemkach zorientowałem się, że trafiłem na takie warunki jak panują na zboczu - tyle tylko, że był to teren płaski jak stół. Rolę zbocza pełniła jednak ściana lasu ! (północna ściana Puszczy Niepołomickiej). Model miał do niej około 100 metrów i trafił wtedy na strugi wznoszące się nad korony. Z czymś takim, mimo że latam często w tamtym rejonie, spotkałem się po raz pierwszy, a to dlatego że tamtego dnia wiał wiatr z bardzo rzadkiego w moich okolicach kierunku północno - północno-zachodniego i praktycznie prostopadle do granicy lasu. Latając ósemkami, takimi jak na zboczu ( raz tylko latałem okazyjnie na zboczu), utrzymywałem się cały czas na mniej-więcej stałej wysokości. Ponieważ było wtedy zimno i zaczęły mi marznąć palce musiałem lądować. Utrzymałem się wówczas przy tym lesie ponad 15 minut ale można było znacznie dłużej. W książkach i literaturze nigdy nie spotkałem się z opisem możliwości wykonowania lotów w takich warunkach. Czy ktoś z Was latał może tak? Nie chodzi mi o mechanizm, bo ten wydaje się być oczywisty. Byłby to jakiś sposób latania na nizinach w warunkach "pseudo-zboczowych". Podejrzewam, że musi być spełnionych kilka kryterów : duży zwarty kompleks leśny z gęstą ścianą, najlepiej o stopniowo rosnącej wysokości drzew, do tego kierunek wiatru zbliżony do prostopadłego do ściany. W porze od późnej jesieni do wczesnej wiosny musiałby to być las iglasty (strugi powietrza wtedy w głównej mierze przechodzą nad lasem a nie do jego wnętrza, co osłabiłoby ich "siłę"). W lecie może to być las liściasty. Tak mi się wydaje. Być może to co napisałem, w jakiejśc części jest niezgodne ze "sztuką" ale praktyczne, przynajmniej dla mnie. Kilkudziesięciominutowe loty w termice, to po prostu coś wspaniałego i można tylko pozazdrościć szybownikom - tym dużym szybownikom. A tak na marginesie, to może końcem tego roku uda mi się rozpocząć budowę czegoś większego ; ok. 4-4,5 m. |
|
| Autor: | wojcio69 [ sobota, 4 lutego 2012, 12:31 ] |
| Tytuł: | Re: Technika latania i ustawienia modelu szybowca |
Krzysiu i wszystko się zgadza. Ściana lasu, gęsta zabudowa (blokowisko a najlepiej tzw. deskowiec - blum kilku, kulkunastopiętrowy o kilkunastu klatach, choć latanie tak blisko domów prosi się o kłopoty) są sprzymierzeńcami w lataniu pod warunkiem, że wiatr dmucha z odpowiedniej strony. Na poprzedniej stronie w którymś wątku zamieściłem fotki z książki Wiesława Schiera "Warunki i technika lotów". Obrazowo jest tam pokazane gdzie i jak szukać nosenia. |
|
| Autor: | tabul [ czwartek, 3 listopada 2016, 13:31 ] |
| Tytuł: | Re: Technika latania i ustawienia modelu szybowca |
Wątek troszeczkę "zaśniedziały" więc odświeżając chcę zadać pytanko. Latam prawie wyłącznie motoszybowcami, niedużymi o rozpiętości 1,5 do 1,8 metra oczywiście z napędem elektrycznym i zastanawiałem się czy stosować w tych modelach wykłon i skłon silnika. W zasadzie silnik używany jest tylko do startu na wysokość, a potem ewentualnie robi się "poprawki" gazem aby utrzymać model na odpowiedniej wysokości. Wydaje mi się że ustawianie silnika w motoszybowcach nie jest konieczne, chyba że ktoś chce szaleć w akrobacji itp. Ja się specjalnie tym nie przejmuję i nie widzę problemów w locie. A jaka jest opinia kolegów |
|
| Autor: | MiQ27 [ czwartek, 3 listopada 2016, 14:47 ] |
| Tytuł: | Re: Technika latania i ustawienia modelu szybowca |
Imho jest na tyle konieczne, żeby po dodaniu gazu szedł równo i prosto w górę, i nie trzeba go było pilnować sterami. Np. "dusić go" wysokością, żeby nie zadzierał do granicy przeciągnięcia (oczywiście pomijając te co "robią zawis na śmigle" |
|
| Strona 2 z 2 | Strefa czasowa: UTC + 1 |
| Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group http://www.phpbb.com/ |
|