Znajomy kupił sobie AXN (trochę za moją podpowiedzią

) . Poprosił żebym mu poskładał i oblatał. Z tym oblataniem to normalnie pojechał gość po bandzie

, ja i oblatywanie cudzych modeli. Moje modele prawie w każdym pierwszym oblocie zaliczają kreta

, a tu mam czyjś oblatać. Koszmar.
Cóż składanie zajęło z 15 min. bo to wersja PNF więc tylko dodałem odbiornik i pakiet i całe składanie.
Dziś była pogoda jaka się zdarza u mnie tylko kilka razy do roku, czyli totalna flauta. No nic, żadnego nawet podmuch, po prostu genialnie bezwietrznie.
Wojtek wczoraj przysłał mi wytyczne co i jak mam zrobić aby oblot był udany. Zastosowałem się do wszystkich wskazówek i wyszło świetnie. Wojtek wielkie dzięki!
Co do samego modelu to jest wolny, nawet bym powiedział bardzo wolny, przewidywalny, i stateczny. Lata bardzo spokojnie i zupełnie bezstresowo tylko mu przeszkadzać nie wolno.
Polatałem tym AXN-em tak z 45 min. na pakiecie 1500mA
Nie chciałem kusić losu i odstawiłem model w całości a z bagażnika wytargałem swojego EasyStara. Mój ES jest odrobinę podrasowany. Wstawiłem silniczek z 3900kv

i śmigło 6x6.
Zrobiłem małe porównanie, który jak lata. Oba są fajne, ale ten AXN w porównaniu z moim ES lata tak jak bym rzucał ręką kamieniami, mój ES lata tak jak bym te same kamienie włożył do zajefajnie wielkiej procy i strzelał tymi kamieniami. Nie ma porównania.
W moim ES w locie pionowym na maksa skrzydła się odrobinę składają a w AXN-ie wysokość zaciągnięta silnik na maks. obrotach no i lecimy i lecimy.
Nie mniej latanie AXN-em było bardzo fajne takie spokojne, leniwe kręcenie się po niebie.
Spokojnie mogę polecić AXN na pierwszy model. Pomimo, że ma lotki w porównaniu z ES to sterowanie nie jest trudne (zwłaszcza, że lotki mają dość ograniczoną skuteczność).
Praktycznie jak się zastosuje odpowiednią procedurę startową to potem model sam leci.
Trochę się rozpisałem, ale może się komuś przyda w podjęciu decyzji co kupić na pierwszy model.