Dzisiaj będę sprawdzał wszystko, wczoraj trochę poustawiałem, naprostowałem, poprawiłem w zasadzie wszystkie elementy, podokręcałem śrubki. Ustawiłęm stół i drukowałem na próbę kilka drobnych elementów i "so far" wygląda zdecydowanie lepiej. Nie miałem zbyt wiele czasu więc ograniczyłem się tylko do tego

Ale dzisiaj rano włączyłem na próbę wydruk logo RCClub'u i pierwsze warstwy wyglądały obiecująco

No i znalazłem powód dlaczego stół mi nie chodził prawidłowo i przeskakiwał napotykając opory przekraczające moc silnika. Przy okazji pkazało się, że "łożyska" pod stołem strasznie skrzeczą, nie wiem czy to dlatego że coś się tam dostało czy to normalne zachowanie?
Jeśli można to jakoś wyczyścić .... wyczyszczę, jeśli nie kupię nowe z nadzieją że stół będzie chodzi ciszej i bez chrobotania.
No i właśnie:
Po uruchomieniu druczarki i postawieniu w pobliżu komputera ściągnąłem z "Thingiverse" nakładki na śruby M12 co by sobie zabezpieczyć odkryte nakrętki i przy okazji poćwiczyć drukowanie.
Niemal natychmiast po zetknięciu dyszy z szybą pojawił się cienki jak włos pasek pla

Hurra!
No i jak łatwo sie domyślić .... pierwsza warstwa jakoś poszła, kolejna też i tak do zakończenia druku ale .... w czasie drukowania zaczęło mi się trochę bałaganić w sensie zamiast rozkładać równomiernie zaczęło się "kulkować" więc lettko trzymając filament docisnąłem, wyglądało jakby ilość filamentu była niewystarczająca po przejściu kilku warstw wszystko się wyrównało. A może to zbyt wysoka temperatura ? Miałem ustawione na 215°C
Powalczę z tym pewnie jutro

Ciekawostką jest dlaczego załadowany model (M12 NUT CAP) po wydrukowaniu okazał się graniastosłupem a nie nakładką. Na ekranie wyglądało jak nakładka

Mam wątpliwości co do Cury pod tym względem. Zrobię jakiś model i mi zrobi pełny a nie pusty, co za cholera ?
filmik obrazuje problem.