No i odbył się pierwszy lot dzisiaj wieczorem. Pogoda ładna, jedynie wiało ok. 15km/h. Wyważenie zgodne z zaleceniem producenta, wszystkie płaszczyzny sterowe na zero. Start bez problemu. Silnik przy pakiecie 4s ma spory power, pozwalający na wznoszenie pod kątem ok. 70 stopni. Fabryczne skłony i wykłony są ok. Przy pełnym gazie model wznosi się pod rozsądnym kątem ok. 30 stopni. Aby zwiększyć kąt wznoszenia trzeba lekko zaciągnąć wysokość. Należy tylko uważać, jeśli włączamy silnik tuż nad ziemią. Model, zanim nie nabierze prędkości, schodzi przez moment nieco w dół, szczególnie jeśli nie damy pełnej mocy od razu. Oczywiście opisywane zachowanie dotyczy mojego setupu i może się różnić przy innej konfiguracji napędu. W locie zachowuje się jak gazeta na wietrze. Przy wadze 1550 g, w podmuchach wiatru lekko kołysze się, jakby zadowolony pozdrawiał pilota z góry

. Przy sw na zero model prawie stał w miejscu pod wiatr, ale miał bardzo niewielkie opadanie. Być może pomagała mu w tym lekka, wieczorna termika. Musiałem sporo przetrymować w dół, aby zacząć latać nieco szybciej. Wniosek z tego jest taki, że albo za duży jest fabryczny kąt natarcia, może też mam zbyt małe obciążenie powierzchni. Cięższy model będzie oczywiście leciał szybciej, kosztem większego opadania.
Konieczne też było wyraźne przetrymowanie lotkami i sk, co z kolei może świadczyć o lekkim zwichrowaniu płatów lub kadłuba. Ale to trzeba jeszcze sprawdzić przy bezwietrznej pogodzie. Trudno na tej piankowej konstrukcji pomierzyć jakiekolwiek kąty, bo lotki i sw są za wiotkie, aby precyzyjnie założyć kątomierz. Wszystko niestety trzeba oceniać optycznie.
W modelu zaprogramowałem na przełączniku motyla. Dodałem płynne przejście z fazy lotu do lądowania. Ustawienia są ok. choć je teraz skorygowałem, bo lubię jak model konkretnie schodzi w dół w tej fazie. A tu model przeszedł niezauważalnie do motyla, niemal zatrzymał się w miejscu i powoli opadał. Widać to wyraźnie na filmie od 3 minuty lotu. W kadrze, w dole są zabudowania i przez dłuższą chwilę model jakby stał przed nimi w miejscu. Film z lotu niestety dopiero się ładuje i będzie dostępny za kilka godzin. Jest nudny, bo i też to było tylko pierwsze trymowanie i zapoznanie się z modelem w locie. Samo lądowanie bezproblemowe, choć było wykonane prawie bokiem do wiatru, bo taki miałem kierunek pasa. Bardzo mała prędkość podejścia, nie używałem motyla. Na ok. 13 min. lotu poszło 870 mAh. Co przy takim setupie (4s 4000mAh, śmigło składane 8x6, silnik Turnigy D3648 1100kv) da spokojnie ok. godziny lotu. Mam już łopatki 8x7, a pakiety 3s 5000mAh są w drodze. Zobaczymy jak na takim setupie to wypadnie. Na razie fotka modelu po wylądowaniu. Niestety byłem sam więc jedyny, dokumentujący lot film jest z pokładu modelu.
Załącznik:
po_locie.jpg [ 229.69 KiB | Przeglądane 7162 razy ]