Teraz jest wtorek, 6 października 2026, 03:12

Strefa czasowa: UTC + 1




Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 63 ]  Przejdź na stronę 1, 2  Następna strona
Autor Wiadomość
 Tytuł: Re: P-11c
PostNapisane: piątek, 15 listopada 2013, 07:32 
Offline
modelarz
Avatar użytkownika

Dołączył(a): środa, 31 marca 2010, 07:14
Posty: 508
Wiek: 60
Lokalizacja: Płock
Klapo-lotek nie zamierzałem stosować. Wychylenia lotek ma ustawione różnicowo.
Niestety nie mam kiedy tego sprawdzić w locie i chyba model musi poczekać do wiosny.

_________________
Robert
Taranis 9XD


Góra
 Zobacz profil Wyślij e-mail  
 
 Tytuł: Re: P-11c
PostNapisane: piątek, 15 listopada 2013, 19:50 
Offline
modelarz
Avatar użytkownika

Dołączył(a): poniedziałek, 26 listopada 2012, 15:35
Posty: 1261
Wiek: 77
Lokalizacja: Toruń PL,Swindon England UK
Artu napisał(a):
Ciekawy wątek z budowy PZL P-11c na Forum RC-Siedlce

Podobnie nasz rodak Marek Lusiak w USA budował P-11 od podstaw,ale w maju 2010 roku relacja niespodziewanie się urwała i nie wiem dlaczego.Zaprezentowane w relacji zdjęcia z budowy robią wrażenie.Można to obejrzeć pod linkiem:
http://www.rcgroups.com/forums/showthread.php?t=807791

_________________
pozdrawiam Janusz
************************
Modelarstwo to pasja.
Pasja - aby zrealizować swoje marzenia.


Góra
 Zobacz profil Wyślij e-mail  
 
 Tytuł: Re: P-11c
PostNapisane: piątek, 15 listopada 2013, 20:07 
Offline
Moderator
Avatar użytkownika

Dołączył(a): czwartek, 12 kwietnia 2012, 10:46
Posty: 6480
Wiek: 48
Lokalizacja: Kraków
A to już było? http://www.pwm.org.pl/viewtopic.php?f=145&t=5773

_________________
pozdrawiam
Hubert
https://www.banggood.com/?p=WQ230911983820130156


Góra
 Zobacz profil Wyślij e-mail  
 
 Tytuł: Re: P-11c
PostNapisane: piątek, 15 listopada 2013, 20:12 
To fakt, że z budowaniem 11 zazwyczaj coś dziwnego się dzieje. Nawet jak już zbudowane to potem cisza.
Nie wątpliwie są trudne do oblatania i latania. Znam przypadki przy których byłem.
Kilka jednak u nas tu i tam jest w budowie.
Może wreszcie coś się przełamie?


Góra
  
 
 Tytuł: Re: P-11c
PostNapisane: piątek, 15 listopada 2013, 20:36 
Offline
modelarz
Avatar użytkownika

Dołączył(a): poniedziałek, 26 listopada 2012, 15:35
Posty: 1261
Wiek: 77
Lokalizacja: Toruń PL,Swindon England UK
Stema napisał(a):
To fakt, że z budowaniem 11 zazwyczaj coś dziwnego się dzieje. Nawet jak już zbudowane to potem cisza...

Wszyscy modelarze,którzy budowali 11-tkę,obawiają się wyważenia modelu.Podobno nawet dobrze wyważony model potrafi spłatać figla...i wykręcać niespodziewane piruety w czasie lotu.

_________________
pozdrawiam Janusz
************************
Modelarstwo to pasja.
Pasja - aby zrealizować swoje marzenia.


Góra
 Zobacz profil Wyślij e-mail  
 
 Tytuł: Re: P-11c
PostNapisane: piątek, 15 listopada 2013, 21:08 
Bo to był taki "Raptor" tamtych czasów.
Bez silnego komputera na pokładzie nie poleci.
Natomiast budowane model PZL 11 coraz bardziej odsuwają się od rozwiązań oryginału.
Nawet to co Hubert pokazał:
Załącznik:
Gładkie skrzydło.JPG
Gładkie skrzydło.JPG [ 84.55 KiB | Przeglądane 12860 razy ]

skrzydła 11 były kryte blachą żłobkowaną:
Załącznik:
Skrzydła Puławskiego.JPG
Skrzydła Puławskiego.JPG [ 121.49 KiB | Przeglądane 12860 razy ]


ED: nie w całości, ale w sporej centralnej górnej części.


Góra
  
 
 Tytuł: Re: P-11c
PostNapisane: piątek, 15 listopada 2013, 21:49 
Z tego co widzę na końcowych zdjęciach, projekt zaprezentowany przez Huberta dokładnie to miał. Stefan, rzuć okiem na ostatnie zdjęcia z wątku. Najważniejszy element tego łączenia jest ładnie odwzorowany.
To co pokazałeś to góra płata.


Góra
  
 
 Tytuł: Re: P-11c
PostNapisane: piątek, 15 listopada 2013, 22:10 
Offline
Moderator
Avatar użytkownika

Dołączył(a): niedziela, 21 marca 2010, 09:34
Posty: 5217
Wiek: 55
Lokalizacja: Plewiska
Stefan - masz sporo racji . Sam byłem świadkiem takich historii .
Może ludzie stracili serce do modeli ? Ja tak miałem z modelami od "Mirka z L." Teoretycznie poprawne jednak materiały z których cięto modele pozostawiają wiele do życzenia...odechciewa się poprawek
Z P11 - (modelem )było sporo wpadek . Widziałem problemy z napędem problemy ze statecznością ...
To nie jest model dla początkującego a nawet zaawansowani mogą mieć z nim sporo problemów - choćby zły wybór profilu nośnego , zły stosunek masa/ciąg silnika ...

_________________
Pozdrawiam Krzysiek


Góra
 Zobacz profil Wyślij e-mail  
 
 Tytuł: Re: P-11c
PostNapisane: niedziela, 17 listopada 2013, 20:31 
Nie strasz mnie własnościami lotnymi - właśnie rozpoczynam budowę takiego modelu ;)

http://pfmrc.eu/index.php?/forum/85-kon ... e-giganty/


Góra
  
 
 Tytuł: Re: P-11c
PostNapisane: niedziela, 17 listopada 2013, 20:46 
Offline
Moderator
Avatar użytkownika

Dołączył(a): niedziela, 21 marca 2010, 09:34
Posty: 5217
Wiek: 55
Lokalizacja: Plewiska
Spokojnie , model- modelowi nie równy . te które oglądałem na pikniku na górze Żar sprawiały wrażenie modeli budowanych na szybko byle się pokazać na czas na imprezie co bardzo mocno się zemściło .

Lat temu ? ok30-ści w modelarni była P-11 latająca na uwięzi i kolega kręcił tym modelem akrobację .Model startował z rozbiegu może 5-10 metrów i był tak przewidywalny że młodzi uczyli się na nim latać na uwięzi !
Jednak model RC to już troszkę inna bajka

_________________
Pozdrawiam Krzysiek


Góra
 Zobacz profil Wyślij e-mail  
 
 Tytuł: Re: P-11c
PostNapisane: niedziela, 17 listopada 2013, 21:17 
Ok. to będę spał na razie spokojnie :)


Góra
  
 
 Tytuł: Re: P-11c
PostNapisane: niedziela, 17 listopada 2013, 21:42 
Offline
Moderator
Avatar użytkownika

Dołączył(a): niedziela, 21 marca 2010, 09:34
Posty: 5217
Wiek: 55
Lokalizacja: Plewiska
Nie no Panie ja to życzę spokojnego snu zawsze a nie na razie ;)

_________________
Pozdrawiam Krzysiek


Góra
 Zobacz profil Wyślij e-mail  
 
 Tytuł: Re: P-11c
PostNapisane: niedziela, 17 listopada 2013, 22:27 
Miałem na myśli spokojne noce do dnia oblotu :)


Załączniki:
grecy.jpg
grecy.jpg [ 42.67 KiB | Przeglądane 12736 razy ]
Góra
  
 
 Tytuł: Re: P-11c
PostNapisane: poniedziałek, 18 listopada 2013, 15:45 
Mój PZL będzie miał profil Clarc Y, co o tym sądzicie ?


Góra
  
 
 Tytuł: Re: P-11c
PostNapisane: poniedziałek, 18 listopada 2013, 17:05 
Offline
modelarz
Avatar użytkownika

Dołączył(a): poniedziałek, 31 maja 2010, 18:35
Posty: 997
Wiek: 80
Lokalizacja: Johannesburg RPA
Co do Clarka,dobry ale nie najlepszy specjalnie do tego modelu.
Osobiscie wybralbym cos o bardzo lagodnej charakterystyce przeciagniecia np. cos z rodziy Eppler np 197.
Sprawdzony osobiscie .
Na tym nie koniec,P11 oryginalnie ma male ramie i powierzchnie statecznika poziomego, co do ramienia nic nie
zrobisz , ale warto pomyslec o powiekszeniu kilka % statecznika poziomego.
Takie jest moje zdanie.
Pozdrawiam Wladek.


Góra
 Zobacz profil Wyślij e-mail  
 
 Tytuł: Re: P-11c
PostNapisane: poniedziałek, 18 listopada 2013, 18:08 
Ja kupuję tartak więc profil jest już wycięty, SW jest już powiększony o 10% w stosunku do oryginału.


Góra
  
 
 Tytuł: Re: P-11c
PostNapisane: poniedziałek, 18 listopada 2013, 18:39 
Offline
modelarz
Avatar użytkownika

Dołączył(a): poniedziałek, 31 maja 2010, 18:35
Posty: 997
Wiek: 80
Lokalizacja: Johannesburg RPA
Czyli nie masz wyboru.
Jedyne co mozesz zmienic ,to promien noska profilu ( jak najwiekszy) i zwichrzenie konowki plata,
-3 stopnie i to wszystko.
Pozdrawiam Wladek.

ps. Zapomnialem, elektroniczny stabilizator modelu na pewno bedzie w tym przypadku przydatny .


Góra
 Zobacz profil Wyślij e-mail  
 
 Tytuł: Re: P-11c
PostNapisane: poniedziałek, 18 listopada 2013, 19:00 
wojtek jaworski napisał(a):
Z tego co widzę na końcowych zdjęciach, projekt zaprezentowany przez Huberta dokładnie to miał. Stefan, rzuć okiem na ostatnie zdjęcia z wątku. Najważniejszy element tego łączenia jest ładnie odwzorowany.
To co pokazałeś to góra płata.

Wojtek.
Chodzi mi o krycie płatów blachą żlobkowaną.
Zawsze wiedziałem, że samoloty Puławskiego były kryte tą "jego" blachą, ale może się mylę?
Nie widziałem nigdy z bliska oryginału.
Tu nie wiele widać:
Załącznik:
p 11111.JPG
p 11111.JPG [ 101.96 KiB | Przeglądane 12636 razy ]

tu też:
Załącznik:
p 11  222.JPG
p 11 222.JPG [ 59.74 KiB | Przeglądane 12636 razy ]

natomiast tutaj już ją wyraźnie widać na stateczniku pionowym:
Załącznik:
p 11 333.JPG
p 11 333.JPG [ 66.32 KiB | Przeglądane 12636 razy ]

Czy Ktoś widział oryginał 11 z bliska? Jak to jest z kryciem tą blachą?


Góra
  
 
 Tytuł: Re: P-11c
PostNapisane: poniedziałek, 18 listopada 2013, 19:36 
Offline
modelarz
Avatar użytkownika

Dołączył(a): środa, 31 marca 2010, 07:14
Posty: 508
Wiek: 60
Lokalizacja: Płock
Tak czytam i czytam Wasze wypowiedzi i mam coraz mniej odwagi przed oblotem. :D

Co do poszycia to "11" miała skrzydła i stateczniki kryte blachą falistą,
( różna była tylko grubość żłobków) z gładką powierzchnią krawędzi natarcia.

_________________
Robert
Taranis 9XD


Góra
 Zobacz profil Wyślij e-mail  
 
 Tytuł: Re: P-11c
PostNapisane: poniedziałek, 18 listopada 2013, 19:39 
Offline
modelarz
Avatar użytkownika

Dołączył(a): poniedziałek, 31 maja 2010, 18:35
Posty: 997
Wiek: 80
Lokalizacja: Johannesburg RPA
Stefan napisal.
Czy Ktoś widział oryginał 11 z bliska? Jak to jest z kryciem tą blachą?
Tak widzialem kilka razy ten samolot przed remontem w PZL.
Tak na prawde to pokrycie blacha falista nie bylo wynalazkem Pulawskiego,zobacz samolotye Junkersa 1 W.S.
Pozdrawiam Wladek.


Góra
 Zobacz profil Wyślij e-mail  
 
 Tytuł: Re: P-11c
PostNapisane: poniedziałek, 18 listopada 2013, 20:07 
Wladek napisał(a):
Czyli nie masz wyboru.
Jedyne co mozesz zmienic ,to promien noska profilu ( jak najwiekszy) i zwichrzenie konowki plata,
-3 stopnie i to wszystko.
Pozdrawiam Wladek.

ps. Zapomnialem, elektroniczny stabilizator modelu na pewno bedzie w tym przypadku przydatny .



Zwichrzenie płatów na pewno zrobię, żyroskop - czytasz w moich myślach użyję go przynajmniej do oblotu na lotkach może na wysokości. A z noskiem profilu możesz mi przybliżyć temat, co to daje ?


Góra
  
 
 Tytuł: Re: P-11c
PostNapisane: poniedziałek, 18 listopada 2013, 20:08 
Wiem Władku.
Tylko blachy Junkersa to były jak do krycia dachu, a dawało to dużą sztywność.
Puławski zastosował blachę drobno falistą (źle wyżej napisałem żłobkowaną)
Dawała się łatwiej formować.
Junkersa, tego trzy silnikowego odremontowanego i latającego w Lufthanzie na pokazach, widziałem z bliska.
Ponieważ dawno w modelach makiet PZL' ek nie widziałem takich blach zacząłem mieć wątpliwości, ale od czego są Koledzy.
Dziękuję.


Góra
  
 
 Tytuł: Re: P-11c
PostNapisane: poniedziałek, 18 listopada 2013, 20:34 
Offline
modelarz
Avatar użytkownika

Dołączył(a): poniedziałek, 31 maja 2010, 18:35
Posty: 997
Wiek: 80
Lokalizacja: Johannesburg RPA
Przepraszam za post pod postem.
Robert, widze ze zjada Ciebie adrenalina,bawilem sie makietami wiele lat,znam to uczucie.
Oblatywanie makiet z mojego doswiadczenia.
Zasada nr1 pierwszy lot. nigdy nie wykonalem pierwszego lotu sam ,zawsze latal kolega z duzym doswiadczeniem i do ktorego mialem pelne zaufanie,naturalnie byl na to przygotowany wczesniej.
Nastepne loty latalem sam, ale bez adrenaliny, tylkoz malym stresem.
Polecam Wladek.


Góra
 Zobacz profil Wyślij e-mail  
 
 Tytuł: Re: P-11c
PostNapisane: wtorek, 19 listopada 2013, 17:10 
Offline
modelarz
Avatar użytkownika

Dołączył(a): środa, 5 października 2011, 11:39
Posty: 1617
Wiek: 60
Lokalizacja: Ełk
Wladek napisał(a):
nigdy nie wykonalem pierwszego lotu sam ,zawsze latal kolega z duzym doswiadczeniem

no to miałeś szczęście, bo w moim przypadku, ten "doświadczony kolega" to zawsze byłem ja sam :mrgreen:

_________________
Pozdrawiam Krzysiek


Góra
 Zobacz profil Wyślij e-mail  
 
 Tytuł: Re: P-11c
PostNapisane: wtorek, 10 grudnia 2013, 08:43 
Offline
modelarz
Avatar użytkownika

Dołączył(a): niedziela, 8 grudnia 2013, 19:12
Posty: 31
Wiek: 65
Lokalizacja: Leszno
Dołącze do sympatyków P11,bo jestem w trakcie budowy rozpietosc 360cm


Góra
 Zobacz profil Wyślij e-mail  
 
 Tytuł: Re: P-11c
PostNapisane: wtorek, 17 czerwca 2014, 07:34 
Offline
modelarz
Avatar użytkownika

Dołączył(a): środa, 31 marca 2010, 07:14
Posty: 508
Wiek: 60
Lokalizacja: Płock
W końcu "11" poleciała.
Model poleciał bez najmniejszych problemów, gładko i płynnie. W pierwszym locie było trochę strachu, gdyż otworzyła się pokrywa silnika (była zabezpieczona tylko wygiął się laminat). W wyniku tego 11 stanęła dęba i poszła w korek. Wyprowadziłem ( choć nie wiem jak ) i wylądowałem bez problemów.
Drugi start jeszcze lepszy, makietowo. Niestety do lądowania podszedłem ( jak zwykle ) pod dużym kątem i model po doziemieniu wykonał coś co było połączeniem piruetu i salta, kończąc na plecach. Uszkodzenia: skrzywiony kolpak i końcówka st. poziomego - drobiazg.

Lata super, ale przy większym wiaterku może być problem.

Filmik z oblotu:

_________________
Robert
Taranis 9XD


Ostatnio edytowano wtorek, 17 czerwca 2014, 13:09 przez wojcio69, łącznie edytowano 1 raz
Poprawiłem link do filmu


Góra
 Zobacz profil Wyślij e-mail  
 
 Tytuł: Re: P-11c
PostNapisane: wtorek, 17 czerwca 2014, 12:00 
Wielkie, wielkie gratulacje.

I bardzo proszę o informację od "sprawdzonego źródła".
Gdzie masz środek ciężkości?


Góra
  
 
 Tytuł: Re: P-11c
PostNapisane: wtorek, 17 czerwca 2014, 12:15 
Offline
Moderator
Avatar użytkownika

Dołączył(a): środa, 31 marca 2010, 08:00
Posty: 3701
Wiek: 76
Lokalizacja: Pabianice
No właśnie, bo P-11 z wyważeniem ma zawsze problem...


robloz
Nigdy nie potrafię odpowiedzieć: "Jak ty to zrobiłeś?" Nie wiem; ręce same coś kombinowały, bo ja byłem zbyt zajęty ;)
Nie przejmuj się, cyrkle się zdarzają częściej, niż byśmy chcieli :(

_________________
Pozdrawiam
karol


Góra
 Zobacz profil Wyślij e-mail  
 
 Tytuł: Re: P-11c
PostNapisane: wtorek, 17 czerwca 2014, 12:22 
robloz napisał(a):
W końcu "11" poleciała.
Model poleciał bez najmniejszych problemów, gładko i płynnie. W pierwszym locie było trochę strachu, gdyż otworzyła się pokrywa silnika (była zabezpieczona tylko wygiął się laminat). W wyniku tego 11 stanęła dęba i poszła w korek. Wyprowadziłem ( choć nie wiem jak ) i wylądowałem bez problemów.
Drugi start jeszcze lepszy, makietowo. Niestety do lądowania podszedłem ( jak zwykle ) pod dużym kątem i model po doziemieniu wykonał coś co było połączeniem piruetu i salta, kończąc na plecach. Uszkodzenia: skrzywiony kolpak i końcówka st. poziomego - drobiazg.

Lata super, ale przy większym wiaterku może być problem.

Filmik z oblotu:
https://www.youtube.com/watch?v=3p22mqJLeT4



Obejrzałem film z lotów i tak wygląda jakby model miał zbyt przednie wyważenie.

Gratuluję i pozdrawiam

P.Kozkow


Góra
  
 
 Tytuł: Re: P-11c
PostNapisane: wtorek, 17 czerwca 2014, 12:37 
Offline
modelarz
Avatar użytkownika

Dołączył(a): środa, 31 marca 2010, 07:14
Posty: 508
Wiek: 60
Lokalizacja: Płock
Środek ciężkości jest 95 mm. od krawędzi natarcia (tak wyszło z programu).
Wydaje mi się, że jest ok. Do pierwszego lądowania podchodziłem prawie bez gazu, więc szybuje nie żle. Na dokładną regulację przyjdzie czas póżniej. Tylko ś.ć. 11 ma bardzo wysoko i przy tym kącie co podchodziłem do lądowania + wysokie podwozie to kapotaż był 100% (tak mi się wydaje)

_________________
Robert
Taranis 9XD


Góra
 Zobacz profil Wyślij e-mail  
 
 Tytuł: Re: P-11c
PostNapisane: wtorek, 17 czerwca 2014, 15:02 
Piotrze, a jak u Ciebie w końcu z SC?, choć te modele nieco się różnią wymiarami.
Modele samolotów z tamtych czasów jak i samoloty miały problem z kapotowaniem. Jest bardzo dużo takich zdjęć z tego okresu.
Przyczyną jest/było umieszczenie podwozia prawie pod SC.
Spowodowane to było chęcią łatwego unoszenia ogona w czasie rozpędzania do startu, aby zmniejszyć opór od dużego kąta natarcia skrzydła.
To pozostałość po słabych silnikach.

Przy pierwszym lądowaniu Robert w odpowiednim momencie lekko zaciągnął ster wysokości i PZL pięknie klasycznie wylądował.
Przy drugim lądowaniu zabrakło tego i kapotaż.
To, uważam, kwestia wlatania się w model.
Czy loty były na pełnym gazie?


Góra
  
 
 Tytuł: Re: P-11c
PostNapisane: wtorek, 17 czerwca 2014, 15:29 
Offline
modelarz
Avatar użytkownika

Dołączył(a): środa, 31 marca 2010, 07:14
Posty: 508
Wiek: 60
Lokalizacja: Płock
Latalem na 2/3 gazu chociaż na full nie było zbytnio różnicy. Spróbuje założyć śmigło 15/8 i zobaczymy jaka jest różnica ( teraz było 14/8)

_________________
Robert
Taranis 9XD


Góra
 Zobacz profil Wyślij e-mail  
 
 Tytuł: Re: P-11c
PostNapisane: wtorek, 17 czerwca 2014, 16:59 
Nie wiem jakie śmigła można założyć do tego ASP, ale spróbował bym z większym skokiem.


Góra
  
 
 Tytuł: Re: P-11c
PostNapisane: wtorek, 17 czerwca 2014, 17:52 
Offline
Moderator
Avatar użytkownika

Dołączył(a): wtorek, 11 maja 2010, 21:15
Posty: 7436
Wiek: 57
Lokalizacja: Śrem
śmigło o 1'' większe przy tym samym skoku nie zrobi różnicy zbyt odczuwalnej.

_________________
Pozdrawiam - Wojciech; POL - 7728
Jantar Magic; Futaba 18SZ
FILMY


Góra
 Zobacz profil Wyślij e-mail  
 
 Tytuł: Re: P-11c
PostNapisane: wtorek, 17 czerwca 2014, 20:29 
Stema napisał(a):
Piotrze, a jak u Ciebie w końcu z SC?, choć te modele nieco się różnią wymiarami.
Modele samolotów z tamtych czasów jak i samoloty miały problem z kapotowaniem. Jest bardzo dużo takich zdjęć z tego okresu.
Przyczyną jest/było umieszczenie podwozia prawie pod SC.
Spowodowane to było chęcią łatwego unoszenia ogona w czasie rozpędzania do startu, aby zmniejszyć opór od dużego kąta natarcia skrzydła.
To pozostałość po słabych silnikach.

Przy pierwszym lądowaniu Robert w odpowiednim momencie lekko zaciągnął ster wysokości i PZL pięknie klasycznie wylądował.
Przy drugim lądowaniu zabrakło tego i kapotaż.
To, uważam, kwestia wlatania się w model.
Czy loty były na pełnym gazie?



Co do środka ciężkości to zacząłem latać modelem z ŚĆ =20 mm za tylną krawędzią pierwszego dźwigara. Potem przenosząc doświadczalnie wyposażenie doszedłem do mojego własnego ustawienia - nie zmierzyłem go więc nie wiem dokładnie jakiego.

Uwagę o zbyt przednim wyważeniu modelu wyciągnąłem z obserwacji stromego toru schodzenia do lądowania. Ja ażeby taki tor uzyskać pomagam sobie SW kierując model w dół. Mój model po zdjęciu gazu dość długo i łagodnie schodzi w dół. Ale oczywiście jest to kwestia indywidualna.

Co do kapotażu: ja nie bacząc na pohukiwania Kolegów z sąsiedniego forum, że to szarganie świętości, w swoim modelu wysunąłem koła o jakieś 20 mm do przodu. Nie miałem nigdy kapotażu na murawie lotniska nawet w bardzo gęstej trawie. Natomiast bawiąc się w lądowania w poprzek lotniska raz zdarzyło mi się że model usiadł 0,5 m (przydusił go wiatr) przed krawędzią lotniska i zrobił kapotaż. Uszkodzenia żadne. Dla zilustrowania załączam film:



Ale potem już było dobrze, choć elegancji brakowało, bo głównym zadaniem było jednak trafić w lotnisko :-):



Góra
  
 
 Tytuł: Re: P-11c
PostNapisane: środa, 18 czerwca 2014, 07:37 
Pioterek napisał(a):
Co do środka ciężkości to zacząłem latać modelem z ŚĆ =20 mm za tylną krawędzią pierwszego dźwigara. Potem przenosząc doświadczalnie wyposażenie doszedłem do mojego własnego ustawienia - nie zmierzyłem go więc nie wiem dokładnie jakiego.

Pamiętasz może czy przesunąłeś go do przodu czy do tyłu?


Góra
  
 
 Tytuł: Re: P-11c
PostNapisane: środa, 18 czerwca 2014, 07:43 
Najpierw zacząłem w kierunku do przodu i model schodził bardziej stromo do lądowania, ale było ono czasami twarde. Więc zacząłem wędrówkę do tyłu i teraz model łagodnie schodzi do lądowania a przyziemienie jest łatwiejsze. Wyczytałem też w literaturze, że zbyt przednie wyważenie modelu to większe skłonności do korkociągu. PZL ma bardzo skuteczne lotki więc łatwo zapobiec takiej ew. figurze. Obecne wyważenie jest mniej więcej jak było na początku ze wskazaniem na tył.


Góra
  
 
 Tytuł: Re: P-11c
PostNapisane: środa, 18 czerwca 2014, 09:22 
Offline
modelarz
Avatar użytkownika

Dołączył(a): środa, 31 marca 2010, 07:14
Posty: 508
Wiek: 60
Lokalizacja: Płock
Widzę z filmików, że wysunięte do przodu podwozie dużo pomaga. Niestety, startując na zawodach to ujemne pkt. w ocenie statycznej.
Zdejmę trochę ołowiu i zobaczymy.

Czy spotkał się ktoś z opisem, że w P-etkach były stosowane klapolotki?

_________________
Robert
Taranis 9XD


Góra
 Zobacz profil Wyślij e-mail  
 
 Tytuł: Re: P-11c
PostNapisane: środa, 18 czerwca 2014, 10:16 
11 chyba tego nie miały gdzieś mi się to obiło o uszy że robiono próby na 24 - chyba w publikacji Grassa. Klapolotki to sprawa tylko sterowania więc na ocenę statyczną pewnie nie wpłynie. W locie to Ty wiesz lepiej jak komisja zareaguje.
U mnie klapolotki opuszczają się tak mocno jak im pozwalają zawiasy lub serwa.


Ostatnio edytowano środa, 18 czerwca 2014, 13:31 przez Pioterek, łącznie edytowano 1 raz

Góra
  
 
 Tytuł: Re: P-11c
PostNapisane: środa, 18 czerwca 2014, 13:17 
Offline
modelarz
Avatar użytkownika

Dołączył(a): czwartek, 21 listopada 2013, 11:04
Posty: 85
Wiek: 71
Lokalizacja: Bukowo
Pioterek napisał(a):
Najpierw zacząłem w kierunku do przodu i model schodził bardziej stromo do lądowania, ale było ono czasami twarde. Więc zacząłem wędrówkę do tyłu i teraz model łagodnie schodzi do lądowania a przyziemienie jest łatwiejsze. Wyczytałem też w literaturze, że zbyt przednie wyważenie modelu to większe skłonności do korkociągu. PZL ma bardzo skuteczne lotki więc łatwo zapobiec takiej ew. figurze. Obecne wyważenie jest mniej więcej jak było na początku ze wskazaniem na tył.


Piotrze- zbyt tylne położenie SC ułatwia wejście w korkociąg. Jako przykład ilustrujący - ciężarki zakładane w okolicach dziobu niektórych szybowców (prawdziwych) przy "chuchrowatych" pilotach. Oczywiście za ciężki nos w skrajności to też nic dobrego, czy przyjemnego w pilotażu, ale to inne niedogodności, niż zbyt łatwe przeciągnięcie.

_________________
Zbyszek SP-1968


Góra
 Zobacz profil Wyślij e-mail  
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 63 ]  Przejdź na stronę 1, 2  Następna strona

Strefa czasowa: UTC + 1


Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 1 gość


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
Skocz do:  
cron

139,762,249 Wyświetlone Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL